Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 6 kwietnia
Imieniny: Izoldy, Wilhema
Czytających: 16348
Zalogowanych: 72
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

REGION: „Pro Kowary” nie tylko dla Kowar

Piątek, 11 września 2009, 7:23
Aktualizacja: Sobota, 12 września 2009, 9:29
Autor: TEJO
REGION: „Pro Kowary” nie tylko dla Kowar
Jedna z edycji Biegu Piwosza w Kowarach
Fot. Archiwum Jelonki
– Poprzez różne działania ożywić miasto i umocnić jego pozycję w regionie – oto cel nowopowstałego Stowarzyszenia Pro Kowary, które konsoliduje się w mieście nad Jedlicą.Stowarzyszenie powstało na bazie Klubu Piwosza, który aktywizuje kowarzan i przyjaciół z regionu jeleniogórskiego już od kilkudziesięciu lat.

– Piwo jest oczywiście tylko pretekstem i symbolem do wspólnych działań, które służą wszystkim, nie tylko piwoszom – mówi Andrzej Więckowski, członek klubu i jego wiceprezes. Organizacja zawiązała się na bazie chęci konsolidacji lokalnej społeczności i umocnienia w niej więzi zarówno międzyludzkich, jak i spajających mieszkańców z Kowarami i ich okolicą. Klub Piwosza działa nieprzerwanie od ponad trzydziestu lat, co jak na organizację nieformalną, spajanej koleżeństwem i przyjaźnią, więzami towarzyskimi, jest nieprawdopodobnym ewenementem

– Kiedy powstała nieistniejąca już Polska Partia Przyjaciół Piwa, Kowarski Klub Piwosza miał za sobą bogatą w imprezy przeszłość, wycieczki do polskich i czeskich browarów (lata 80), turnieje piłkarskie, biegi, wyścigi kolarskie, festyny, występy kabaretowe, imprezy biesiadne – dodaje A. Więckowski. PPP weszła do parlamentu, bo działaczom w głowie była wielka polityka. Długo w nim nie była, bo w 1993 roku prezydent Wałęsa parlament rozwiązał, a po zmianie ordynacji wyborczej partia nie miała najmniejszych szans powtórki sukcesu z 1991 roku. Ugrupowanie przestało istnieć. A kowarski klub, który salony miał w poważaniu, prężnie działa do dziś.

– Bieg Piwosza, na którym przez ponad trzydzieści lat corocznie startowało nawet po kilkaset uczestników, to impreza na Wojkowie, będąca jednocześnie festynem, na którym też odbyły się po raz pierwszy w Polsce „mistrzostwa świata w toczeniu beczki”. Kolejna edycja Biegu już w październiku. Dziełem Klubu Piwosza jest Wjazd na Przełęcz Okraj – opowiada Andrzej Więckowski, impreza, która zaczęła się od zawodów kilku przyjaciół, a teraz jest znanym w całej Polsce wydarzeniem kolarskim, w którym bierze udział dwustu zawodników, amatorów w różnym wieku, ale też wielu wysoko notowanych sportowców.

Aż trudno uwierzyć, że pomysł na tę imprezę zrodził się podczas towarzyskiej biesiady – słyszymy. Spiritus movens całej organizacji jest od początku Adam Bierowski, kowarzanin z krwi i kości, który gada niewiele, a robi bardzo dużo.
Bez niego to wszystko nie byłoby możliwe.

Ostatnio jednak działalność klubowych entuzjastów okazała się niewystarczająca w konfrontacji z możliwościami efektywnego funkcjonowania. – Jako klub mogliśmy tylko pomarzyć o dostępie do środków z funduszy unijnych, które mogłyby nam umożliwić organizację ambitniejszych imprez i wydarzeń – wyjaśnia Andrzej Więckowski. – Stąd decyzja o sformalizowaniu działania i stworzenia Stowarzyszenia Pro Kowary, które jest prawnym reprezentantem Klubu Piwosza, ale nie tylko. – Aby ubiegać się o jakiekolwiek wsparcie i opracowywać projekty, potrzebna nam była osobowość prawna, którą teraz mamy – zaznacza.

W Stowarzyszeniu czują, że mogą zrobić wiele dla Kowar i okolic. Jego członkowie są dalecy od myślenia w kategoriach politycznego egoizmu i snucia planów, których nie da się zrealizować. – Pragniemy zaproponować mieszkańcom miasta oraz wszystkim, którzy żyją w regionie jeleniogórskim wspólne imprezy, niekoniecznie o sportowym charakterze. Może będą to wydarzenia literackie, ze świata sztuki? – zastanawia się A. Więckowski. Jak zapewnia, niebawem – po burzy mózgów – Pro Kowary przedstawi pomysły na przyszłość. Być może dzięki nim będziemy zmieniać niekorzystny wizerunek Kowar jako miasta porażek kojarzonego głównie z tym, co najgorsze: likwidacją dużych firm, ucieczką młodzieży i pogłębiającym się kryzysem społecznym.

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
361
Brawura kierowców
61%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
32%
Kiepski stan naszych dróg
7%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Mózg nie psuje się sam. My go codziennie zużywamy
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Kolorowe Jeziorka bezpieczniejsze dla turystów
 
Aktualności
Życzenia od posła Roberta Kropiwnickiego
 
112
Zderzenie koło sądu
 
Aktualności
Miejska Droga Krzyżowa w sercu Jeleniej Góry
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group