- Pożar opanowano ok. godz. 20, ale do późnych godzin wieczornych trwało dogaszanie, które od rana nadal będzie konieczne. - Teren był bardzo trudno dostępny, to był ciężki kawałek chleba, żeby to ugasić – mówił oficer prasowy PSP w Jeleniej Górze Andrzej Ciosk.
Najprawdopodobniej pożar wybuchł od ogniska, którego ktoś nie dogasił.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.