• Niedziela, 17 listopada 2019
  • Godz. 5:53
  • Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
  • Czytających: 2010
  • Zalogowanych: 2
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Pożar domu wielorodzinnego w Górzyńcu (aktualizacja)

Wiadomości: Piechowice
Sobota, 2 listopada 2013, 8:08
Aktualizacja: Niedziela, 3 listopada 2013, 8:15
Autor: Mea
Fot. Czytelniczka
Dziewięć godzin 29. strażaków z Jeleniej Góry, Piechowic, Szklarskiej Poręby i Sobieszowa gasiło pożar starego domu w części Piechowic – Górzyńcu, przy ul. Słonecznej. – Wczoraj (01.11.) po godz. 20.00, prawdopodobnie w okolicach komina pojawił się ogień. Mieszkańcy sami zdążyli się ewakuować. Nikomu nic się nie stało – poinformował Robert Paszczyk z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze.

Problem z dojazdem jednostek straży pożarnej oraz zaopatrzeniem w wodę na miejscu zdarzenia utrudniły akcję gaśniczą. – Do 5.00 nad ranem strażacy walczyli z żywiołem. Spaleniu uległo poddasze i strych – informował Robert Paszczyk.

- Cały budynek płonął po dach. Zrobiło sie zwarcie, wybuchł ogień, ale na szczęście mieszkańcy zdążyli uciec. Prądu nie było nie tylko w płonącym budynku, ale i w całym Górzyńcu - elacjonuje zdarzenie Czytelniczka, która przysłała nam zdjęcia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz

~januszek 2-11-2013 12:35
Tragedia ludzka :/ Ale zdjęć równie dobrze mogło nie być a jak coś to tylko jedno. Nie jestem w stanie po nich określić, który to dom chociaż Górzyniec znam :]
~dewr 2-11-2013 13:06
mea czytaj co piszesz-błędy to raz info podajesz nie prawdziwe bo dojazd był oki,z wodą był mały kłopot na początku przez kilka minut potem oki
~do dewr 2-11-2013 15:58
Nie wiem czy można uznać że: "był mały kłopot z wodą, na początku". Wodę pobierano z hydrantu przy ul. 1 Maja (ok. 1 km od pożaru). Dlaczego? Przecież zgodnie z "przepisami" odległość pomiędzy kolejnymi hydrantami powinna wynosić coś ok. 120m. Czyżby na ul. Słonecznej nie było hydrantów lub były niesprawne? A może przegląd dokonany w ub. roku przez KSWiK to lipa? Tylko malowanie na czerwono, a i tak nie wszystkich hydrantów. Kto zna odpowiedź?
~NNN 2-11-2013 19:06
Wiecie ,ktöry to numer ?
~ 2-11-2013 19:11
10
~Piechowiczan 2-11-2013 19:12
Pewnego dnia wstaję rano a tu przed domem zamiast niebieskiego hydrantu - czerwony. Pewnie bym się nie kapnął, że zmienił kolor ale dookoła pochlapane było czerwoną farbą. A hydrant jak nie działał tak nie działa - ale jest ładny!
~tam byłem 2-11-2013 19:27
Z wodą nie powinno być i nie było problemu. Hydranty są montowane na sieci wodociągowej i w zależności od tego na jakiej części instalacji są zamontowane mają różną wydajność. Około 100 do 200 m. od tego miejsca jest hydrant, z którego można pobierać wodę bez ograniczeń i o tym piechowiccy strażacy wiedzą. Poza tym każdy samochód pożarniczy jadąc do pożaru ma pełną beczkę wody, która wystarczyłaby do czasu rozwinięcia linii zasilającej z tamtego hydrantu. Ktoś postanowił dowozić wodę zamiast rozwinąć linię. Trudno przesądzić dlaczego. Strażacy mają swoje metody i wiedzą co robią. To są profesjonaliści i należy im się szacunek i zaufanie zamiast kąśliwych komentarzy. Gdyby strażacy pobrali wodą z hydrantu usytuowanego w pobliżu zdarzenia zaraz byłaby awantura, że w domach brak wody.
rymcycymcy 2-11-2013 19:52
No mi to wczoraj wyraźnie pod prysznicem siadało ciśnienie ! :) ...nie wiem, czy to może mieć związek z ta awarią ! :)
~axaxa 2-11-2013 21:09
Na początku woda była, tylko strażacy zadzwonili do energetyki żeby wyłączyć zasilanie elektryczne palącego się budynku. A w Górzyńcu mamy na pętli autobusowej tzw. pompownie która pompuje wodę na ulice Słoneczna i Górną, po wyłączeniu "prądu" pompy stanęły i woda z hydrantu przestał lecieć, co prawda jest tam jakiś agregat pogodotwórczy co załącza się po wyłączeniu ''prądu'' ale działa to z wielkim opóźnieniem. Ciekawe jest to jak wyglądała procedura wyłączenie zasilania elektrycznego, po zgłoszeniu energetyka wyłączyła z tego co widziałem cały Górzyniec i Piechowice. Po kilkunastu minutach przyjechali technicy i poszli do rozdzielnicy w trafo który znajduje się na przeciwko tego domu i wyłączyli obwód ulicy Słonecznej i po tej operacji został ponownie włączony prąd w Górzyńcu i Piech.
~axaxa 2-11-2013 21:18
I nasuwa się pytanie dlaczego niema nakazu montowanie wyłączników przeciwpożarowych, oraz dlaczego ekipa z energetyki wyłączyła zasilanie całej ulicy a nie tylko płonącego domu w jego indywidualnym złączu kablowym. Gdyby Strażacy mieli możliwość samodzielnego wyłączenia "prądy" mogli by szybciej zacząć gasić a nie czekać na aż im to energetyka zrobi i tracić cenne minuty. A i w końcu napiszcie jaka była przyczyna pożaru od komina czy od zwarcia ?
~elektryk 2-11-2013 22:13
Instalacja elektryczna w części tego budynku była w bardzo złym stanie technicznym (prowizoryczne przewody o nieodpowiednich przekrojach, prowadzone często bezpośrednio po deskach). Luźne przewody typu "przedłużaczowego" od puszki do puszki po ścianie itp. Dużo przeróbek dokonywanych niefachowo. Być może to było przyczyną?
~ 3-11-2013 3:31
Energetyka odłącza prąd zdalnie za pośrednictwem urządzeń automatyki. Robi to dyspozytor po odpowiednim zgłoszeniu ze straży. Nie ma możliwości automatycznie odłączyć jednego budynku, dlatego wyłącza się całe dzielnice. Straż dzięki temu może przystąpić do działań praktycznie od razu, bez czekania na przyjazd ekipy pogotowia energetycznego. W nocy lub w święto ten przyjazd może trwać ponad godzinę nawet, bo ekipa może być ściągana z domu. Dopiero po przyjeździe energetyki na miejsce odbywa się odłączenie zasilania na złączu budynku i przywrócenie prądu w dzielnicy. Straż pożarna nie ma uprawnień do tego typu działań. Kurs SEP na napięcia do 1kV nie jest wymagany przy przyjmowaniu do pracy w straży. I bardzo dobrze, bo nie widzę sensu, żeby strażak był dodatkowo jeszcze elektrykiem.
~sąsiadka 3-11-2013 11:04
Jedno jest pewne i wszyscy się godzimy na to, że w takich sytuacjach ten prąd należy bezdyskusyjnie wyłączyć.Ale nikt z nas nie przypuszczał że w hydrantach nie mamy wody!W pobliżu tego domu są 3 hydranty i nikt mi nie powie że była tam woda!Widziałam jak strażacy bezskutecznie próbowali się podłączyć ,ale po chwili niestety zwijali węże i gnali do Piechowic w poszukiwaniu wody.Gdyby woda była udałoby się uratować większość domu,a tak stropy się zawaliły i już po nim.Tragedia.Dlaczego nie zadziałało zasilanie zastępcze w przepompowni kto za to odpowiada?
~do tam byłem 3-11-2013 12:15
właśnie z tego hydrantu który był niedaleko pobierana była woda,niestety cisnienie słabe
~fa 3-11-2013 16:58
wydaje mi się ze to domek pani gajdy
~iklfu 3-11-2013 21:42
takie coś nie powinno sie juz powtórzyc ze brak cisnienia w hydrantach!cale szczescie ze nikt nie ucierpial,ktos powinien cos z tym zrobic zeby juz nie bylo takiego zdarzenia!
~do 16:58 3-11-2013 22:37
Dobrze Ci się wydaje.
~misz gt 4-11-2013 22:19
burmistrz oszczędza na wodzie i wydziela hydranty!!! Nie do pomyślenia ,ciekawe jakby się jego chałupa paliła to też by jechał kilometr po wodę..... a tak na marginesie to dlaczego nic nie piszą że strażaka prąd poraził gdy był wyłączony i zabrali go na badania!!!! Moim zdaniem to rączka rączkę myje.szkoda słów JEDNO WIELKIE SZAMBO!!!
~misia12 31-03-2016 22:16
Tak to domek pana gajdy i to ja tam mieszkałam

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group