Policja próbowała namierzyć sygnał komórki zagubionego mężczyzny, bez rezultatu. Ratownicy górscy przeszukiwali teren z dwoma psami, przy pomocy quadów i samochodów terenowych. Wypuszczone zostały race i nadawane były sygnały dźwiękowe.
– Niestety, mężczyzna podawał nam bardzo nieracjonalne informacje co do miejsca swojego pobytu i odbioru sygnałów, nie stosował się do poleceń. Choć nakazaliśmy oszczędzanie baterii telefonu komórkowego, mężczyzna dzwonił do nas cały czas do 1.30, wtedy prawdopodobnie rozładował mu się telefon – mówił Olaf Grębowicz.
O godz. 4.00 mężczyzna zadzwonił prawdopodobnie z budki telefonicznej, że już znalazł drogę powrotną. – Wraz z policją będziemy wyjaśniać tę sprawę – dodał Olaf Grębowicz.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.