Środa, 3 marca
Imieniny: Maryny, Tycjana
Czytających: 8288
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Polowanie na pamięć z Irokezem w BWA

Czwartek, 5 listopada 2009, 19:25
Aktualizacja: Sobota, 7 listopada 2009, 17:48
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Polowanie na pamięć z Irokezem w BWA
Fot. TEJO
– Te prace powstały w przeszłości, a państwo oglądając je w teraźniejszości myślą zarówno o przeszłości jak i przyszłości – powiedziała Agnieszka Kopeć, współautorka (wraz z Czesławem Chwiszczukiem) ekspozycji „Wyzwolenie pamięci”, która dziś została otwarta w Biurze Wystaw Artystycznych.

Na tę oryginalną wystawę składają się zarówno zdjęcia jak i formy wykonane z ażurowych konstrukcji oplecionych włóczką. Na parterze BWA wiszą przepiękne fotogramy Czesława Chwiszczuka.

– Wykonane przy użyciu programów graficznych z doskonałością będącą poza zasięgiem wielu artystów – podkreśliła Agnieszka Kopeć. Dodała także, iż twórca również wracał pamięcią do momentu powstawania obrazu, kiedy pracował nad nim w komputerowej „ciemni”. Istotą dzieł jest właśnie zwrócenie uwagi na mijający czas.
Na fotogramach nietypowe obrazy współczesnego Wrocławia.

Wśród innych ujęte rybim okiem centrum stolicy Dolnego Śląska sfotografowane podczas pamiętnej powodzi z 1997 roku, wkomponowane w kulę, którą artysta umieścił na niebieskim tle nieba. Do tego „rajskie” sceny kąpieli z nagusami. Jednak centralnym punktem jest wanna wykonana z ażurowej konstrukcji i włóczki – dzieło Agnieszki Kopeć, która traktuje uwalnianie nici z kłębka jako symbol wyzwolenia stereotypów.

Na piętrze – najmocniejsza część wystawy. Na ścianach powiększone kadry z filmów dokumentalnych i propagandowych nakręconych w latach nazizmu i komunizmu. A pośrodku – gigantyczna głowa. Zbudowana na podobnej zasadzie jak wspomniana już wanna, tyle że spleciona z oryginalnych taśm filmowych, popularnych niegdyś „ósemek”. – W tej głowie ścierają się różne obrazy z przeszłości – tłumaczyli twórcy.

To Wrocławski Irokez Filmowy albo Lampofilm Zwyczajny. Od razu wzbudził on żywe zainteresowanie odwiedzających ekspozycję. Do pełnej kontemplacji dzieła twórcy wystawy dołożyli szkło powiększające, przez które wyraźniej widać zawartość poszczególnych klatek. Jest też instrukcja obsługi. Prawa strona lampy utkana jest z filmów poniemieckich, a lewa – polskich z lat 60. i 70. XX wieku. Irokez ma też przestrzenny układ oświetleniowy, który może być zmieniany przez widza dzięki odpowiednim pokrętłom. Krótko: „zabawka” przy której można spędzić sporo czasu nie nudząc się.

– Z początku zaprosiliśmy do pokazania swoich prac panią Agnieszkę. Potem w trakcie rozmów okazało się, że temat pamięci jest bardzo wyraźny także w pracach pana Czesława. Dlatego te ekspozycje połączyliśmy – mówiła Janina Hobgarska, dyrektorka BWA. Jak widać – mariaż jest to bardzo udany. Uświadamianie sobie istoty pamięci w koncepcji artystów można „poćwiczyć” także w domu dzięki pięknemu katalogowi wystawy. Dziś sprzedawano go za promocyjne 35 złotych. Od jutra będzie kosztował 80.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group