Alkomat wykazał, że miał on w organizmie około 0,8 promila alkoholu. Wezwani na miejsce strażnicy mieli sporo problemów z ujarzmieniem wandala. Jak mówią świadkowie początkowo wandal zaczął biec w ich stronę jak rozjuszone zwierzę.
Kiedy strażnicy próbowali go obezwładnić rzucał się on i szarpał oraz wyzywał strażników. Ostatecznie został jednak zakuty w kajdanki, a swoje zachowanie tłumaczył tym, że pokłócił się z matką. W najbliższym czasie odpowie on za używanie słów wulgarnych oraz zakłócanie porządku publicznego.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.