Czwartek, 25 lutego
Imieniny: Cezarego, Wiktora
Czytających: 7498
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Poezja nie ma granic. Wieczór z Andrzejem Bartyńskim

Czwartek, 10 lutego 2011, 9:24
Aktualizacja: 9:25
Autor: Agrafka
JELENIA GÓRA: Poezja nie ma granic. Wieczór z Andrzejem Bartyńskim
Fot. Agrafka
Wczoraj w Książnicy Karkonoskiej odbyło się spotkanie z poetą, prezesem Dolnośląskiego Oddziału Związku Literatów Polskich we Wrocławiu Andrzejem Bartyńskim, zorganizowane przez Jeleniogórski Klub Literacki i Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo–Wschodnich.

Andrzej Bartyński jest polskim poetą, członkiem Związku Literatów Polskich, założycielem i prezesem Klubu Inteligencji Niewidomej RP, zdobywcą trzech stopni Silvy (samokontroli umysłu), radiestetą i bioenergoterapeutą. Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Wrocławskim. W latach 1943–44 był żołnierzem Armii Krajowej. Torturowany przez gestapo, utracił podczas przesłuchań wzrok. Od 1945 przebywa we Wrocławiu. Jako poeta debiutował w 1956 wierszem pt. "Rapsod o Jesieninie", na łamach czasopisma studenckiego "Życie Uniwersytetu". Swą pierwszą poezję napisał w wieku 12 lat, natomiast na poetyckiej scenie zaistniał w wieku 17 lat, wydając m.in. wiersz „Akwamarzenna, czyli bajko terapia”.

- Tematyka, którą zajmuję się w mojej poezji, jest nieograniczona. Dotyczy człowieka, który istnieje w dwóch przestrzeniach, człowiek wobec samego siebie i człowiek wobec otaczającego go świata. Natchnienie wynika z mojej świadomości filozoficznej i psychologicznej. Stosuje bardzo różne rodzaje formy poetyckiej, przy czym specjalizuję się w wirtuozerii słowa, czyli doskonałość warsztatu słownego oraz umiejętność dostosowania słów do wybranej przeze mnie wizji myślowej – wyznał Andrzej Bartyński.

– Kiedyś biorąc poranną kąpiel zastanawiałem się nad tym, który z moich wierszy byłby koroną mojej twórczości. Doszedłem do wniosku, że codziennie mam inną koronę. Jeden z ostatnich moich wierszy pt. „A gdy uśniemy” kończył się frazą : a gdy uśniemy, umrzemy / ptak nas przytuli do dzioba / mrówka nas weźmie do ręki / i znowu się zacznie ta sama droga / do zmyślonego Boga – dodał.

Jeden z wierszy pochodzący z trylogii pt. „Taki świat” Andrzeja Bartyńskiego:
„Siano”
Bo my jesteśmy przemijaniem
Kochaniem życia, aż do szpiku
Bo my jesteśmy tym szukaniem
Drogi do nikąd

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group