Do nietypowego zdarzenia doszło na drodze wylotowej z Jeleniej Góry w kierunku Zgorzelca. 44-latka jechała zbyt szybko, wypadła z drogi i uderzyła w drzewo w przydrożnym lasku.
Data: 13.03.2026.
Miejsce: Jelenia Góra, ul. Sobieskiego, droga wylotowa na Lubań.
W zdarzeniu kierująca białego Volvo nie odniosła większych obrażeń. Uchroniły ją od tego m.in. liczne poduszki powietrzne w nowoczesnym aucie.
Dostała jedynie mandat 500 zł.
Jak działają poduszki powietrzne?
Cały proces uruchamiania takiej poduszki jest hiperkrótki i trwa zaledwie około 30–50 milisekund — szybciej, niż człowiek zdąży mrugnąć okiem.
Czujniki uderzenia rozmieszczone w kluczowych punktach nadwozia (przód, boki, słupki) nieustannie monitorują przeciążenia. W momencie zderzenia o odpowiedniej sile wysyłają sygnał do centralnego modułu sterującego ("mózg" poduszek).
Moduł ten w ułamku sekundy analizuje dane — skąd przyszło uderzenie, jak silne, czy pasażer jest zapięty, a w nowszych autach nawet czy na fotelu ktoś siedzi i jak jest zbudowany. Na tej podstawie decyduje, które poduszki odpalić i z jaką siłą.
Poduszka ma specjalne małe otwory wentylacyjne, żeby nie odbić pasażera z powrotem jak piłki. To bardzo ważny element całości, gdyż poduszka ma amortyzować, a nie blokować.
Czy im więcej poduszek w aucie, tym lepiej?
- W dużym uproszczeniu można powiedzieć że tak, ale z pewnymi zastrzeżeniami - słyszymy.
Standardowe wyposażenie nowego samochodu to dziś 6 poduszek powietrznych: dwie czołowe (kierowca i pasażer), dwie boczne w oparciach foteli i dwie kurtyny boczne chroniące głowy. To minimum, które zapewnia sensowną ochronę przy czołówce i uderzeniu bocznym.
Producenci aut z wyższej półki oferują 8, 10, a nawet 16 takich poduszek. Dochodzą wtedy poduszki kolanowe (chronią nogi przy czołówce), centralna poduszka między fotelami przednimi (zapobiega zderzeniu głów przy uderzeniu bocznym), poduszki na tylnych siedzeniach oraz mini-poduszki w pasach bezpieczeństwa.
Trzeba jednak zauważyć, ze każda dodatkowa poduszka ma sens tylko wtedy, gdy system zarządzający wie, kiedy jej użyć. A więc konieczny jest bardzo dobry wspomniany wcześniej "mózg" poduszek.
Poduszka odpalona w złym momencie, z niewłaściwą siłą lub gdy pasażera nie ma na fotelu — może sama w sobie wyrządzić nwet krzywdę. Stąd rosnąca rola czujników obecności i wagi pasażera.
Trzeba pamiętać, że liczba poduszek to tylko jeden z ważnych elementów bezpieczeństwa. Równie ważna — a zdaniem wielu inżynierów ważniejsza — jest sztywność strefy pasażerskiej w samochodzie (czyli tzw. strefa zgniotu).
Wówczas nawet najlepsze poduszki na świecie nie pomogą, jeśli kabina się "złożyła".
Można więc mniemać, że gdyby w dzisiejszym wypadku na miejscu nowoczesnego auta był przestarzały 15-letni samochód to obrażenia kierowcy byłyby o wiele większe.