• Środa, 18 września 2019
  • Godz. 15:15
  • Imieniny: Ariadny, Ireny, Irmy, Józefa, Stanisława
  • Czytających: 6082
  • Zalogowanych: 14
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Pod Szrenicę bez pociągów

Wiadomości: Region Jeleniogórski
Czwartek, 21 sierpnia 2008, 8:21
Aktualizacja: 15:31
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Zła wiadomość: fatalny stan torowiska na linii Jelenia Góra – Szklarska Poręba to powód zawieszenia kursów pociągów na tej trasie. Kolej szuka 60 milionów złotych na remont torów. Dobra wieść: znów jeżdżą pociągi z Lubania do Leśnej.

Plany kolejarzy dotyczą grudnia. Pociągi z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby mają zniknąć z nowego rozkładu jazdy. Podobnie z Kłodzka do Kudowy Zdroju. PKP nie zdradza jednak, czy zawieszenie kursów dotyczy tylko połączeń lokalnych. Najpewniej pozostałyby pociągi międzywojewódzkie (do Warszawy, a w sezonie – do Gdyni i Szczecina).

Ta wiadomość nie cieszy samorządowców – podała Polska Gazeta Wrocławska. Kurort pod Szrenicą już raz był pozbawiony połączeń lokalnych. Teraz cieszą się one coraz większym powodzeniem. A zamykanie linii przed zimowym szczytem turystycznym to – zdaniem włodarzy miasta – skandal. I przyniesie straty Szklarskiej Porębie.

Lepsze wieści dotyczą odcinka Lubań – Leśna. Ostatni pociąg przejechał tam 16 lat temu, ale teraz składy wróciły! Na razie tylko towarowe na potrzeby firmy wożącej bazalt z pobliskich kamieniołomów. Samorządowcom marzy się przywrócenie pociągu osobowego po jednej z najbardziej malowniczych tras Jeleniogórskiego. Pod względem technicznym trasa jest do tego przystosowana. Wszystko wskazuje na to, że od przyszłego sezonu będzie tam jeździł turystyczny skład ciągnięty przez lokomotywę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz

KochaSJG1983 21-08-2008 8:56
Tak to właśnie jest, jak ma się w d tak za przeproszeniem stany linii kolejowych. Najlepiej jest likwidować i oszczędzać na połączeniach niż remontować linie kolejowe. Takie coś może kiedyś doprowadzić do tragedii kolejowej. Czy wtedy nie będzie za późno na jakiekolwiek działania?
piipi 21-08-2008 9:02
..JELONKOWI,..wybierzcie sie koniecznie pociagiem do Szklarskiej Poreby ..dla tych CUDOWNYCH WIDOKOW !!.~Moze byc zapozno.
~Kolejarz 21-08-2008 9:03
Info za pmk: http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=5118 Od czerwca br. dyrektorem Zakładu Linii Kolejowych w Wałbrzychu jest Ryszard Bakuń z Ząbkowic Śl. (Solidaruch, niedoszły poseł PiS, były milicjant z ZOMO), który "wygrał" fikcyjny konkurs na to stanowisko jadąc na partyjnych sterydach z PSL. http://www.wolnadroga.pl/?dzial=archiwum&rok=07&nr=sp&art=08 Przed wyborami Bakuń deklarował, że w parlamencie zamierza zająć się problematyką transportu kolejowego, zwłaszcza lokalnymi połączeniami kolejowymi na terenie dawnego województwa wałbrzyskiego, usprawnieniem transportu kolejowego. Bakuń tak się zajął transportem kolejowym, że ledwie po objęciu władzy w IZ Wałbrzych podległy mu zakład zarzyna na amen dwie turystyczne linie kolejowe w Sudetach! Nowy dyrektor IZ Wałbrzych to człowiek-kameleon, który przystosowuje się do koloru partii, która właśnie ma władzę: - najpierw czerwony jak cegła, - później przemalowany w barwy narodowe, które przybrał PiS, - teraz przybrał kolor soczystej zieleni, czyli PSL. Bakuń startował też w ostatnich wyborach samorządowych do rady miejskiej w rodzinnym mieście. Zdobył... uwaga... aż 3 (słownie: trzy) głosy, a wszystkie wrzucono do tej samej urny wyborczej co pozwala przypuszczać, że były to głosy samego zainteresowanego, jego żony i syna. Nawet dalsza rodzina, przyjaciele, znajomi i sąsiedzi na niego nie głosowali?! Tylko roczne utrzymanie 7-osobowego zarządu PKP PLK S.A. to ok. 3 miliony zł - mam tu na myśli pensje, ZUS, premie itd. Do tego dochodzi armia pasożytniczych związkowców, których zarząd PKP PLK S.A. korumpuje dodatkowymi extra premiami: http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=40900#40900 PKP PLK S.A. utrzymuje 8 zbędnych, zupełnie niepotrzebnych Oddziałów Regionalnych (nie mylić z Zakładami Linii Kolejowych) z całą rozdętą do granic absurdu biurokracją. Każdy Oddział Regionalny ma oczywiście 3 dyrektorów, kilkanaście wydziałów z naczelnikami oraz biuro rzecznika prasowego. Zakładów Linii Kolejowych jest aż 27 (o kilka za dużo!), każdy zakład to 3 dyrektorów i dodatkowa armia biurokratów. Do tego dochodzi SOK, w opinii wielu osób formacja nieudolna i zbędna. Na to wszystko idą miesięcznie grube miliony! PKP PLK S.A. jest najbardziej zbiurokratyzowaną spółką w Grupie PKP, w której stołki znalazła cała masa byłych aparatczyków PZPR i PRL-owskich specsłużb. Agentów byłych WSI też w centrali na Targowej nie brakuje. Gdy dzielono PKP na spółki, spółeczki i spółeczunie, to właśnie w zakładach i oddziałach PLK stołki dostała cała horda kolejowych pasożytów. Na stanowiskach liniowych są braki kadrowe, o tym ciągle się mówi. W wielu zakładach brakuje dyżurnych ruchu, dróżników, robotników torowych... ludzie ciągną nadgodziny. Czy ktoś słyszał o brakach kadrowych w administracji PLK? Nie! Centrala PKP PLK S.A. to biurokratyczny horror: ponad 30 biur, każde z dyrektorami, naczelnikami i szeregową biurwą! Tę hordę biurokratów trzeba przecież opłacić, utrzymać ich siedziby, służbowe auta i komórki. Niestety kosztem niezbędnych remontów przy najwyższych w Europie stawkach za dostęp do infrastruktury kolejowej, która z wyjątkiem magistrali jest w opłakanym stanie. Wystarczy odchudzić zarząd spółki z 7 do 5 osób (tak było zanim PiS przejął władzę), zlikwidować Oddziały Regionalne, zmniejszyć o kilka liczbę ZLK i pieniądze na remonty się znajdą. Oczywiście pod warunkiem, że wraz z likwidacją zbędnych jednostek wykonawczych zwolni się z pracy niepotrzebnych biurokratów w ilości co najmniej 3 tysięcy. Dałoby to miesięcznie ok. 30 milionów zł oszczędności tylko na samych pensjach! Wg raportu rocznego na dzień 31.12.2006 w PKP PLK było zatrudnionych 43.009 osób, z czego aż 10.046 osób w administracji, co stanowi 23,36% załogi. Czyli 1/4 kolejarzy w PLK to biurwa różnego szczebla (centrala spółki, Oddziały Regionalne, dyrekcje ZLK, sekcje terenowe, dyrekcje 3 jednostek wydzielonych oraz SOK: Komenda Główna, 8 Komend Regionalnych wraz z 30 oddziałami w terenie). Jeśli dotąd nie wiedzieliście dlaczego w PLK ciągle brakuje funduszy na bieżące niezbędne remonty to teraz już wiecie. Pieniądze przeżera przerośnięta biurokracja!
~heheh 21-08-2008 9:25
co to za podróż jak z piechowic do szklarskiej jedzie sie ponad godzine szok !!!!!!!! zasypać to torowisko i bedzie spoój
~tubylec 21-08-2008 9:25
Brawo ! wreszczie ktos zauważył nonsens. Nie rozumiem o co chodzi władzom Szklarskiej Poręby. O jakim zainteresowaniu połączeniami kolejowymi mówią. Tymi pociagami nikt, no prawie nikt, bo trzeba pamietać o maszynistach i konduktorach, nie jeździ. Puste składy wożą powietrze z gór nad morze i odwrotnie. Chyba nikt nie robił jeszcze rachunku ekonomicznego tych połączeń. Ktoś, kto odpowiada za utrzymywanie dotychczas pociągów na trasie Jelenia Góra - Szklarska Poręba powinien odpowiadać za niegospodarność. Większość turystów udajacych sie do Szklarskiej Poręby podróżuje własnym samochodem, a nieliczni niezmotoryzowani wolą szybkie połączenia autobusowe. Na tej trasie nawet mały szynobus jest za drogi i nieekonomiczny. Szkoda kasy na te trasę. Lepiej znaleźć pieniądze na trasę Jelenia Góra - Wrocław. Tu jet najpilniejsza potrzeba. Do stolicy województwa oddalonej niewiele ponad 100 km podróż trwa prawie 4 godziny. To jest skandal !!! Trzeci Świat to komplement.
~reif 21-08-2008 10:19
szkoda słów.jeszcze niedawno straszono nas otwarciem linni do harrachowa i konczy się jak zawsze. takie wspaniałe dzieło techniczne zaniedbano maksymalnie. cisną się inne odpowiednie słowa ale...
HankaOdRumcajsa 21-08-2008 10:33
...do Szklarskiej jeździ się dzisiaj PKS-em, Krychą lub prywatnym samochodem... tych statnich jest najwięcej. A pociągiem to prawda, nikt nie jeździ... Zasypać i zrobić ścieżkę rowerową... tak jak koło Lwówka Śl.
~Do tubylec 21-08-2008 11:01
O czym ty w ogóle mówisz? W wakacje, ferie zimowe, czy długie weekendy pociągi do Szklarskiej pękają w szwach. Zresztą obecnie nawet poza sezonem są 4 całoroczne pociągi do Wrocławia w tym 2 do Poznania, a od grudnia miałby być 3 codzienne połączenia do Poznania. Sporo turystów z Wielkopolski i innych części kraju przyjeżdża w Karkonosze właśnie pociągiem. A prawda jest taka, że cały ciąg z Wrocławia do Szklarskiej powinien być wyremontowany, ale nie od dziś wiadomo że wrocław ma gdzieś prowincje.
zloty666 21-08-2008 12:21
pkp jest jak pies ogrodnika, sama zamknie innemu nie sprzeda, Czesi już kilkakrotnie chcieli wykupić szlak kolejowy na trasie Jakuszyce-Piechowice dla wprowadzenia połączenia kolejowego, niestety kolejna władzunia ma to gdzieś i kolei nie będzie ! ! !
~do tubylca 21-08-2008 12:38
Stary, co za głupoty wypisujesz. Zobacz póki są jeszcze wakacje ilu turystów wysiada na dworcu w Szklarskiej Porębie z pociągów z Warszawy, Gdyni, Szczecina i Poznania. Zdziwisz się.
~Liczyrzepa 21-08-2008 12:57
Linią kolejową do Szklarskiej nikt nie jeździ, bo przez lata kolej skutecznie odzwyczaiła pasażerów od tego. Warto sobie przypomnieć, że przez lata kolej stanowiła główny środek transportu dla mieszkańców chociażby Szklarskiej Poręby Średniej i Górnej, gdzie nie docierały autobusy PKS-u, a to, że PKP pozwoliło na przejęcie tego połączenia przez prywatnego przewoźnika, to tylko jego wina. Gdyby na trasie do Szklarskiej Poręby ciężkie pociągi prowadzone elektrowozami zastąpić lekkimi i ekonomiczniejszymi szynobusami (których połowa z całego województwa stacjonuje w Jeleniej Górze), może by torowisko wytrzymało do czasu, gdy znajdą się pieniądze na jego remont (1-2 lata). Ze względu na swój przebieg linia ta byłaby niewątpliwie konkurencyjna w stosunku do połączeń PKS-u, gdyby czas jazdy wynosił max. 1 godz., a połączenie to obsługiwały szynobusy z częstotliwością min. co 2 godz. .
~Antykolejarz 21-08-2008 13:19
Do Kolejarza! miło jak podałeś podziemną statystykę tylko interesuje mnie z pod jakiego koloru podziemia Ty się wywodzisz,może to Ty startowałeś do zarządu PLK-i i w rozczarowaniu podajesz takie mało ważne statystyki.Ogólnie nie trzeba być geniuszem by móc stwierdzić że kolej w naszym kraju jest chora,lecz patrząc na kierownictwo zasada jest jak najbardziej OK-każdy ale to każdy po otzrymaniu stołka nie wychyli się w obawie jego utraty.Dla formalności proszę nie wprowadzaj w błąd czytelników gdyż w przypadku np.SOK-u duża część kasy płynie jest wydzielona i przekazana dla PLK przez budżed państwa i założę się że i tak 100% tam nie trafia.Szafujesz słowami cytując podziemie o czyjejś przydatnośći,tak czy siak w naszej PKP potrzebna jest reanimacja i reforma,zapomniałem przypomnieć,że wogóle każde związki zawodowe powinny być autonomiczne wywalone z zakładów pracy,firm by mogły być niezalerzne od pracodawców.Kolejarz masz semafor na STÓJ!!!
~tubylec 21-08-2008 14:39
O! to ci ludzie, którzy wysiadają w Szklarskiej Porębie to chyba w Górzyńcu wsiadają bo przez Cieplice jeżdżą puste składy. Codziennie obserwuję (nie tyko ja). Czasami trafia się kilka osób, ale o jakich szwach piszecie. Ktoś, kto pisze takie bzdury pewnie trafił na dworzec jak jakaś wycieczka zdecydowała się jechać pociagiem. A te dodatkowe pociagi, które jeżdżą w wakacje i ferie generuja dodatkowe straty dla PKP. A my - podatnicy do tego dokładamy. Ponadto turyści z Wielkopolski mają swoje bryki i mają kolej w ... . Ścieżka rowerowa zamiast zdezelowanych torów ! To jest super pomysł !.
~kononowicz 21-08-2008 16:07
to moja zasluga!smialiscie sie to macie - mowilem ze nie bedzie niczego i tak bedzie...i nie bedzie niczego:)
~x 21-08-2008 16:39
Ciekawe czy osoby które się tak wypowiadają że tymi pociągami nikt nie jeździ jechały chociaż raz w sezonie pociągiem do Szklarskiej. Jeżeli nie to proponuję się przejechać i później wypowiadać.
~ 21-08-2008 17:21
Jakby nie patrzeć, część pociągów jeździ pusta, ale... w sezonie pociągi dalokobieżne już takie puste nie są. Poza tym ciekawe, dlaczego kursy lokalne to wciąż ciężkie pociągi a nie szynobusy? Jeżdżę tą linią w weekendy regularnie co tydzień- dwa, bo chcę spokojnie wypić piwko w górach a autobusy po prostu śmierdzą (takich ładnych jak na Wrocław nie puszczają). Autem też jeżdżę, ale jak tylko czegoś nie wożę ciężkiego, to wolę pociąg...
~jelgór 21-08-2008 23:33
to proste- kasują połączenia, by sprzedawać niepotrzebne dworce i rampy- dzięki czemu mają na wyżywienie armii dyrektorów, związkowców i firm dokoła- a jak się nie uda sprzedać, to zawsze można szantażować politycznie samorządy: chyba nie zrobicie tego swoim mieszkańcom, dorzucicie się...
~MK 22-08-2008 8:44
Do Kolejarz: Brawo!!! Doskonała znajomość tematu. Bakuń jest teraz członkiem PO. Były toromistrz awansujący z klucza związkowego: szybka szkoła śednia, studia i awans. Jest tak niekompetentny, że nie tolerują go nawet podlegli pracownicy. Szmondak najgorszego pokroju, posłuszny partii jaka by ona nie była. ;)
~antykolejarz 22-08-2008 23:47
PKP to banda naciągaczy. W poniedziałek 18 sierpnia pociąg odjeżdżający z Jeleniej Góry do Warszawy o godz. 11.06 dojechał do Wrocławia o godzinie 16.30. Odjazd pociagu z Jeleniej Góry został opóźniony o 40 minut, bo ten czekał na kierownika i konduktora, który przyjechał opóźnionym o 80 minut pociagiem z Przemyśla. Niestety nikt wcześniej nie poinformował podróznych, że takie opóźnienie jest już w planie i sprzedawano bilety na pociag pospieszny ze świadomością co najmniej godzinnego "poślizgu". Ponieważ godzina rzeczywistego odjazdu zbiegła się z czasem odjazdu pociagu osobowego do Ostrowa, ów pospieszny zatrzymywał sią na wszystkich stacjach zabierając podróżnych oczekujacych na pociąg osobowy. "Dwa w jednym", ale czas 5 i pół godziny na przejechanie trasy do Wrocławia i skasowanie za bilety jak za pociąg pospieszny, to szczyt bezczelności.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group