Czwartek, 25 czerwca
30°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Wiadomości z miasta Prezydent Jeleniej Góry z wotum zaufania i absolutorium Edukacja Zmarła Jadwiga Dąbrowska Kryminał Groził śmiercią kobiecie i dzieciom Uzdrowisko Cieplice Nowość w Uzdrowisku Cieplice – kąpiel perełkowa w basenie termalnym Aktualności Wyrobiska Góry Wapiennej skrywają historię sprzed wieków Pogoda Popadało mało, a zniszczenia duże Aktualności Złoto dla KANS! Kuba Smolarek najlepszy w Gdańsku Piłka nożna Karkonosze z nowym trenerem Pogoda Balon nad Jelenią Górą. Tak wygląda pierwszy dzień lata z góry 112 Samochodem w drzewo Sport Ala ogrywa starsze koleżanki Aktualności Setki podpisów Inwestycje Powódź zostawiła ślady. Trwa odbudowa szkoły Kultura, rozrywka Roztańczona Noc Świętojańska pod Chojnikiem. Muzyka i magia do późnej nocy Aktualności Koncert Leniwca w Szwajcarce Tragedie i dramaty Błyskawica rozerwała kask. Rowerzystka przeżyła Aktualności Bóbr uwięziony w starym basenie Kryminał Czy możliwa jest zmowa 20-latka ze szkolną sekretarką? Mimo fałszerstwa były starosta nie straci dyplomu ukończenia studiów
reklamy

Pociąg bez specjalnego nadzoru

Audio

Czytaj na głos

Autor: Angela 2 min czytania

Czekanie w deszczu na skład do Szklarskiej Poręby, który nie przyjechał na czas, i kłopot z uzyskaniem jakiejkolwiek informacji od Polskich Kolei Państwowych – tak będzie wspominał minioną niedzielę pewien mieszkaniec Jeleniej Góry.

reklamy
reklamy

Pan Piotr chciał pojechać w góry pociągiem z Cieplic. Udał się na stację, gdzie na próżno z siedmioma innymi pasażerami czekał na skład odjeżdżający o godz. 10. 04. Nie doczekał się. Ludzie zrezygnowali.

Nasz Czytelnik postanowił sprawę wyjaśnić. ¬- Na ścianie dworca koło rozkładu jazdy był adres wraz z numerem telefonu (713695509 ) do działu we Wrocławiu gdzie rzekomo można składać reklamacje. - Niestety, kiedy tam zadzwoniłem okazało się, że nie ma takiego numeru – mówi Czytelnik. Nie odpowiadała również informacja, do której także telefonował. Nie było jej numeru. Podała mu go rodzina, o co poprosił telefonicznie.

Poszedł do dróżnika na pobliskim przejeździe kolejowym. – Potraktował mnie jak natręta przeszkadzającego mu w niedzielnej sielance w pracy. Był oburzony, że mam do niego pretensje o nie nadjeżdżający pociąg - relacjonuje pan Piotr. Na nic zdały się wyjaśnienia, że dróżnik jest jedynym w pobliżu pracownikiem kolei, z którym można porozmawiać. Mężczyzna dał mu w końcu numer telefonu, gdzie można było dzwonić dopiero w poniedziałek. Naszemu Czytelnikowi odechciało się wycieczki i wrócił do domu.

Jerzy Karcz, zastępca naczelnika sekcji Przewozów Regionalnych w Jeleniej Górze, wyjaśnia, że opóźnienie pociągu jadącego do Szklarskiej Poręby nastąpiło w skutek wcześniejszej awarii lokomotywy innego pociągu jadącego ze Szklarskiej Poręby do Wrocławia.

- Zepsuta lokomotywa stanęła na przystanku Orle, a ponieważ przejazd jest tam jednotorowy musieliśmy najpierw odstawić zepsuty pociąg, a dopiero później wypuścić w dalszą trasę pociąg jadący do Szklarskiej Poręby. A to niestety musiało potrwać – tłumaczy Jerzy Karcz. Pociąg spóźnił się ponad 40 minut.

Dla podróżnych jest to zrozumiałe. W Cieplicach nikt o opóźnieniu nie informował, bo megafony stacyjne od dawna nie działają. – Dlaczego na rozkładzie jazdy nie ma podanego numeru telefonu do informacji PKP lub dyżurnego ruchu, a podawany jest nieaktualny numer do działu reklamacji? Dlaczego maszynista z lokomotywy przejeżdżającej o 10.30 nie mógł się na chwile zatrzymać i powiedzieć co się dzieje? – pyta pan Piotr. Nie wspomina już o gburowatym dróżniku

Jerzy Karcz nie widzi w tej sprawie żadnej winy PKP. - Nie wiem, dlaczego podane numery telefonów do reklamacji były nieaktualne, ale sprawdzę to osobiście. Informacja pod ogólnie powszechnym numerem 94 36 lub jeleniogórskim numerem (075) 75 29318 jest czynna codziennie całą dobę, więc nie mogła zdarzyć się sytuacja, że ktoś nie odebrał telefonu.

- Gdyby w Cieplicach był w niedzielę ktoś z Przewozów Regionalnych to z pewnością ten pasażer otrzymałby od nas kompetentną odpowiedź ale niestety takiej osoby tam nie ma ¬– rozkłada ręce Jerzy Karcz. A o dróżniku mówić nie chce, bo pracownik mu nie podlega. Poza tym jego zadaniem jest przekładanie zwrotnic i zamykanie szlabanu, a nie udzielanie informacji.

Pan Piotr i inni pasażerowie następnym razem dłużej zastanowią się, zanim wybiorą niezbyt pewną ofertę przejazdu pociągiem pod Szrenicę.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
KSIĘGOWA / KSIĘGOWY Spółka ENERGOBEST z siedzibą w Jeleniej Górze zatrudni na stanowisko: Księgowa / Księgowy z doświadczeniem oraz znajomością programu Comarch Optima.… Praca na dachu Firma o ugruntowanej pozycji na rynku zatrudni dekarza z doświadczeniem. Praca na stałe, gwarancja zatrudnienia przez cały rok. Umowa o pracę. Tylko …

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka