Wtorek, 27 października
Imieniny: Iwony, Sabiny
Czytających: 7431
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Piknik w błocie, czyli to co lubią twardziele

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 30 sierpnia 2015, 11:03
Aktualizacja: Poniedziałek, 31 sierpnia 2015, 7:46
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Tomasz Raczyński
Po perypetiach, które nie pozwoliły na zgodne z planem rozegranie III edycji Mud Party, organizatorzy z Jeep Survival zaprosili uczestników na Piknik 4x4. Pasjonaci rajdów off–road'owych spotkali się w okolicach Miłkowa, by bez „spiny” rywalizować na zamkniętym terenie. Mimo suszy, było dużo błota, potu i emocji.

Piknik 4x4 zgromadził na starcie ok. 40 uczestników – ci, którzy brali udział w III edycji Mud Party, byli zwolnieni z opłaty wpisowego. Przybywając, wyrazili solidarność z organizatorem, który dwoił się i troił, by przygotować wymagającą trasę. - Obecna sytuacja, w jakiej się teraz znajdujemy wszystkich nas zintegrowała. Zjechały się Kowary 4x4, Sudety off-road oraz właściciel tego terenu – połączyliśmy się i trzymamy się razem - powiedział organizator Andrzej Wójcik. Chciałem podziękować panu Pleśniarskiemu, jesteśmy mu bardzo wdzięczni za udostępnienie tego terenu, kowarskiej grupie 4x4 za wsparcie, pożyczenie namiotu – dodał „Siojo”.

Piknik na zakończenie wakacji był rekompensatą dla uczestników za pierwszy dzień III Mud Party, kiedy to nie odbył się odcinek nocny. Pierwszy raz impreza na bezdrożach prowadzona była bez roadbook'ów, trasa została „wystrzałkowana”, a po drodze mieli do zdobycia 72 pieczątki. Na etapie nocnym udogodnieniem były kawałki taśmy odblaskowej, żeby uczestnicy wiedzieli gdzie dotrzeć, ale by je zdobyć i tak musieli się „gimnastykować”.

- Mamy taki odcinek, gdzie myślę, że zostanie tam większość samochodów i będą się wyciągać – zapowiadał Andrzej Wójcik z Jeep Survival i jak mówił, tak było. Mimo panującej suszy nie brakowało fragmentów pełnych błota, czyli tego co przyciąga miłośników rajdów po bezdrożach.

Ostatnie niepowodzenia wydają się odchodzić w niepamięć i już organizatorzy zapowiadają, że wrócą z IV edycją Mud Party do Jeleniej Góry i okolic. - Pochodzę z Nałęczowa (woj. lubelskie), podoba mi się strasznie w Jeleniej Górze, są piękne tereny. Bardzo dobrze współpracuje mi się z Miastem, jest bardzo otwarte na takie rzeczy. Chciałbym, żeby więcej ludzi zrozumiało, czym jest off-road i nie wrzucało nas do jednego worka z ludźmi, którzy kupują sobie samochody terenowe, quady, crossy i nie szanują ludzkiej własności – jeżdżą po działkach, polach – to nie to – podkreśla „Siojo”. - Jesteśmy na terenie prywatnym, szanujmy to – powtarza na odprawach. - Off-road ma swoje zasady, a ktoś kto nie szanuje tych zasad nigdy nie powinien brać się za ten sport – dodał Andrzej Wójcik.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (27) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group