Sobota, 24 lipca
Imieniny: Kingi, Krystyny
Czytających: 6121
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Oto młodzi mistrzowie w swoim fachu

Wtorek, 8 kwietnia 2014, 7:49
Aktualizacja: 7:51
Autor: Angela
Jelenia Góra: Oto młodzi mistrzowie w swoim fachu
Fot. Angela
– Żeby robić coś naprawdę dobrze, trzeba sporo nauki, ale przede wszystkim praktyki i pasji – mówią uczniowie Zespołu Szkół Przyrodniczo – Usługowych przy ul. Leśnej w Jeleniej Górze, którzy w ostatnim czasie odebrali trzy pierwsze miejsca w konkursach na najlepszych uczniów w zawodzie technik żywienia i usług, technik architektury krajobrazu i technik kucharz. Uczniowie klasy geodezyjnej wywalczyli też finał w olimpiadzie budowlanej.

Zwycięzcy z Zespołu Szkół Przyrodniczo – Usługowych, których tej szkole można pozazdrościć, to młodzi i skromni ludzie. Z poczuciem humoru, wieloma pomysłami na przyszłość i wiarą, że w życiu im się uda, bo jak potwierdzają m.in. takie konkursy, fach już teraz mają. Marika Żabska i Adrianna Lorek są obecnie uczennicami II klasy technikum architektury i krajobrazu. Nie wiedzą jeszcze czym będą zajmowały się zawodowo, ale już teraz doradzają rodzinie i znajomym w urządzaniu ogrodów.

- To nasza pasja – mówi Marika – zawsze zapamiętujemy najwięcej z przedmiotów zawodowych. - Wystarczy, że raz przeczytam co koło czego może rosnąć i jakie połączenia mogą ciekawie wyglądać, i już zostaje mi to w głowie – dodaje Adrianna. Dziewczyny pokonały osiem innych drużyn z regionu, ale z sukcesem się nie obnoszą. – Musiałyśmy przygotować kwietnik sezonowy, dobrać rośliny pod kątem estetycznym, ale i przydatności oraz wymyślić jakiś kształt. Sporo nauczyłyśmy się w szkole, więc nie miałyśmy z tym większego problemu – dodają skromnie.

Paweł Orzelski, Gabriel Zieliński i Filip Okrześ natomiast wywalczyli pierwsze miejsce w zawodzie kucharz. Czym wyróżniali się od dziewięciu innych trzyosobowych drużyn z całego regionu, które miały za zadanie przygotowanie tych samych potraw? – Sposobem podania i dekoracji – odpowiada Gabriel. – Kucharz to zawód, w którym nie można się zatrzymać. Cały czas trzeba się w nim rozwijać, wiedzieć, co jest na czasie. Teraz jest szał na zdrowe jedzenie: mniej smażonego, więcej potraw na parze. Kucharz jest teraz kucharzem, a nie „garnkotłukiem” – mówi.

Paweł przyznaje, że wybrał zawód kucharza, bo zamiłowanie do gotowania miał od zawsze, ale też wydawało mu się, że to będzie łatwe zajęcie w życiu. Teraz myśli inaczej. – Praca w kuchni jest ciężką pracą, wymaga wielu godzin praktyki, ale w połączeniu z pasją daje świetne rezultaty – mówi. – Ja wiele nauczyłem się od starszych kolegów kucharzy. Lubię też eksperymentować w gotowaniu – dodaje. Filip ma starszego brata kucharza i już wie, że swoją zawodową przyszłość zwiąże właśnie z tym zawodem. Podobnie, jak Anna Gudyś i Magdalena Tośko, które pierwsze miejsce w zawodzie technik żywienia i usług gastronomicznych wywalczyły z Katarzyną Sosną. – Od małego pomagałam mamie w kuchni – mówi Ania. – Najbardziej lubię jednak piec ciasta – dodaje. Magda chętnie eksperymentuje z mięsami, z których smak wydobywa przyprawami.

Pasja to jednak nie wszystko – mówią natomiast uczniowie klasy geodezyjnej, z której aż pięcioro (z 8. uczniów w klasie) wywalczyło udział w finale olimpiady Budowlanej Międzynarodowej Wyższej Szkoły Logistyki i Transportu we Wrocławiu. Uczestnicy: Karolina Bańska, Łukasz Kieszkowski, Mateusz Matecki, Karolina Grad i Adrianna Druciarek dostali się do finału, mimo że wiele zagadnień w niej zawartych wykraczało poza zakres nauczania w technikum geodezyjnym.

Troje pierwszych z wymienionych geodezję wybrała dla… pieniędzy. – Chcemy w przyszłości dobrze zarabiać – mówią Karolina Bańska, Łukasz Kieszkowski i Mateusz Matecki z nieskrywaną szczerością. – Na początku wydawało nam się, że geodezja to geografia, ale szybko okazało się, że to przede wszystkim matematyka i fizyka, a więc ciężka praca. Dla pewnej przyszłości można się jednak poświęcić. W tej szkole mamy wszystko, co jest potrzebne do zdobycia solidnej wiedzy. Mamy bardzo kompetentnych nauczycieli, więc nawet nie kupujemy książek. Wszystko dostajemy na lekcjach – dodają.

Z tych sukcesów dumy nie kryje Helena Kasperczyk, dyrektor Zespołu Szkół Przyrodniczo – Usługowych i Bursy Szkolnej w Jeleniej Górze, która podkreśla, że na takie wyniki składa się wiele czynników: - To nauczyciele, którzy nie żałują czasu na dodatkowe zajęcia m.in. w ramach unijnych programów, to uczestnictwo uczniów w wielu konkursach i olimpiadach, które kształcą i motywują do nauki oraz odbudowywana obecnie baza szkoły. W ostatnim czasie przy pomocy urzędu miasta unowocześniamy nasze zaplecze edukacyjne, pozyskujemy pieniądze z zewnątrz, w tym z projektów międzynarodowych, z których wyposażenie przechodzi na własność szkoły – dodaje.

Obecnie Zespół Szkół Przyrodniczo – Usługowych w Jeleniej Górze kształci 360 uczniów i ma pod skrzydłami bursy szkolnej 70 osób. Uczniowie do wyboru mają zawody technika: weterynarii, żywienia, leśnika, architektury krajobrazu, geodety, kucharza. Są klasy wielozawodowe.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group