• Niedziela, 15 grudnia 2019
  • Godz. 21:29
  • Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny, Waleriana
  • Czytających: 6977
  • Zalogowanych: 10
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Oszukana na 400 tys. zł. Bo się „zakochała”

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 9 grudnia 2010, 7:58
Aktualizacja: Piątek, 10 grudnia 2010, 7:51
Autor: Angela
Fot. DTP
W jeleniogórskim sądzie zapadł wyrok w sprawie Małgorzaty W., która przez cztery lata – z pomocą Internetu i sms–ów – zapewniała poszkodowaną mieszkankę Bolesławca, że jest mężczyzną i wyłudzała od niej po około 10 tys. zł miesięcznie. Oszustka za kratami wiezienia może spędzić teraz dwadzieścia sześć miesięcy. Wyrok nie jest prawomocny.

Sprawa Małgorzaty W. z Raciborowa koło Krotoszyna, która przez cztery lata podając się za mężczyznę, wyłudziła od mieszkanki powiatu bolesławieckiego ponad 400 tys. zł, jest modelowym przykładem na to, jak łatwo stracić zdrowy rozsądek dla wirtualnej miłości poznanej w internecie. Pokrzywdzona nigdy nie spotkała się z internetowym „wybrankiem”, a mimo tego brała dla niego kredyty w banku. Kiedy okazało się, że pod „Szymona” podszywa się oszustka, pozostało rozczarowanie i zadłużenie w kwocie niemal 600 tys. zł.

Wszystko zaczęło się od randkowego programu. Poszkodowana z wyższym wykształceniem, była w tym czasie w poważnym „dołku psychicznym” wywołanym rodzinną tragedią, śmiercią matki. Najprawdopodobniej na randkowych stronach szukała wsparcia.

W odpowiedzi otrzymała 10 propozycji. Wybrała „Szymona”, którym później okazała się dwudziestokilkuletnia Małgorzata W. z Raciborowa z powiatu krotoszyńskiego. Kobietę z wykształceniem zawodowym cukiernika (po OHP), ze skłonnościami do alkoholu, ale też do perfekcji opanowanymi technikami manipulacji emocjonalnej i wykorzystywania ludzi.

Małgorzata W. nigdy nie pracowała. Jak mówił podczas uzasadnienia wyroku sędzia Marek Buczek, „wykorzystywała w swoim bycie rodzinę i inne osoby”. Miała do tego zarówno skłonności, jak i predyspozycje. Kiedy „wirtualny Szymon” na dobre zawłaszczył sobie serce mieszkanki Bolesławca, zaczął czerpać od niej korzyści.

Od września 2005 roku do czerwca 2009 mamił swoją ofiarę problemami ze zdrowiem, drogą rehabilitacją, problemami finansowymi własnej firmy, oszustwami wspólników i wieloma innymi wymyślonymi życiowymi historyjkami. Podszywająca się pod wirtualną postać Szymona, Małgorzata W., za każdym razem prosiła mieszkankę Bolesławca o pożyczkę, która kazała wysyłać sobie na adres koleżanki.

Zapewniała, że jak tylko poradzi sobie z problemami, odda jej wszystkie pieniądze, co do grosza. Przesyłała kobiecie zdjęcia przystojnego bruneta i ciepłe słowa. Poszkodowana zawierzyła wirtualnej postaci do tego stopnia, że nie zastanawiał jej nawet fakt, dlaczego za każdym razem, kiedy miało dojść do ich spotkania, pojawiały się kolejne przeciwności losu, włącznie z wypadkiem samochodowym wybranka.

W tej sprawie kilkakrotnie próbowała interweniować rodzina pokrzywdzonej. Najpierw poszkodowana wydała bowiem swoje oszczędności, a następnie zaczęła zaciągać kredyty. Była jednak święcie przekonana o tym, że dobrze ulokowała swoje uczucia, i że już niebawem jej starania zaczną procentować. Nie chciała nikogo słuchać i z czasem zaczęła ukrywać kontakty z „Szymonem” i zaciągane dla niego kolejne kredyty.

Kiedy kobieta nie była już w stanie spłacać swoich długów, sięgała po kredyty konsolidacyjne, które pokrywały wcześniejsze zobowiązania. Rozsądek wrócił dopiero wtedy, kiedy nieustalona dotąd osoba, najprawdopodobniej brat oszustki, wprost powiedziała jej przez telefon, że Szymon jest postacią wymyśloną, pod która kryje się Małgorzata W. Wówczas kobieta sprawę zgłosiła na policję. Niedługo później sprawa trafiła do sądu.

Okazało się, że przekazy pocztowe wysyłanych pieniędzy zachowały się tylko z ostatnich 14 miesięcy, ponieważ pozostałe zostały przez pocztę zniszczone. Poza przekazami zachowały się również podpisy oskarżonej, która kwitowała odbiory. Podczas procesu składającego się z kilku rozpraw, oskarżona w sądzie stawiła się tylko jeden raz.

Wówczas złożyła krótkie wyjaśnienie mówiąc, że nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych jej czynów w całości. Potwierdziła natomiast, że rozmawiała z poszkodowaną przez telefon i wyjaśniła, że to pokrzywdzona chciała, by ona przedstawiała się przed jej rodzina jako mężczyzna. Małgorzata W. nie przybyła też na ogłoszenie wyroku. W sądzie pojawił się tylko jej obrońca z urzędu.

– Dowodami na to, że oskarżona popełniła zarzucany jej czyn i jest winna, są przede wszystkim spójne zeznania pokrzywdzonej, którym sąd dał wiarę oraz przekazy pocztowe adresowane na Małgorzatę W. Kolejnym bardzo ważnym dowodem jest opinia z badania podpisów na tych przekazach, które jednoznacznie potwierdziły, że osobą pobierającą pieniądze była właśnie Małgorzata W. Innym dowodem jest też rozmowa telefoniczna poszkodowanej z pewną osobą, która powiedziała jej wprost, że jest oszukiwana przez Małgorzatę W. Ważnym dowodem w sprawie są też wyjaśniania oskarżonej, z których wynika, że rozmawiała ona przez telefon z poszkodowaną - mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Marek Buczek.

Sędzia podkreślał też, że było to zaplanowane i wyrafinowane oszustwo. Zdaniem poszkodowanej, nie pożyczałby ona pieniędzy, gdyby wiedziała, że wszystkie przedstawiane jej przez telefon okoliczności są nieprawdziwe.
– Pokrzywdzona została wprowadzona w błąd, który został przez oskarżoną wykorzystany w celu przywłaszczenia znacznej sumy pieniędzy w kwocie 400 tys. zł – mówił sędzia Marek Buczek.

Obrońca Małgorzaty W. , adwokat Aleksandra Kowalska nie do końca zgodziła się z wyrokiem sądu. - Można było się spodziewać takiego wyroku, ale nie wszystkie argumenty, które przytoczył sąd pierwszej instancji można uznać za trafione. W szczególności chodzi o osobę, która poinformowała pokrzywdzoną, że za tego mężczyznę podszywa się kobieta, ponieważ do tej pory nie ustalono tej osoby. Nie wiadomo też czy ta osoba, z którą rozmawiała pokrzywdzona powiedziała prawdę. Nie znamy również treści rozmów telefonicznych pokrzywdzonej z oskarżoną, do których Małgorzata W. się przyznała. Mogły one dotyczyć sfery uczuć i emocji, a nie pożyczek. To czy złożymy apelację będzie zależało od mojej klientki, do której wyślę list. Uważam jednak, że jest to sprawa na tyle interesująca, że powinien się nią zająć sąd apelacyjny – mówiła mecenas Kowalska.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (61) Dodaj komentarz

~,., 9-12-2010 8:25
moze spędzic teraz dwa lata dwa i dwa miesiące brawo za stylistyke
~yonasz 9-12-2010 8:44
Głupota ludzka nie zna granic. Podłość też.
rymcycymcy 9-12-2010 8:48
Dla wielu kobiet w miłości zasadniczą rolę odgrywają pieniądze :))
~ 9-12-2010 9:07
Niesamowita historia......baby sa durnowate.
~ 9-12-2010 9:20
do "cz.1" nie może się coś "przekładać w krytykę", najwyżej na krytykę, hehe, sam popełniasz błędy i to bardzo proste!!!!!!hehehehe
~ 9-12-2010 9:24
Chyba randkowego portalu, a nie programu ;/ "Poszkodowana z wyższym wykształceniem, była w tym czasie w dołku..." - o zgrozo, co za stylistyka...
~etkuk 9-12-2010 10:03
jak dawała to trzeba było brać :)
~ 9-12-2010 10:24
Dziwi mnie ta masowa krytyka stylistyki. Poszukajcie, poczytajcie inne komentarze. Ogolnie zawsze blad na bledzie...bledem pogania. Nie krytykujcie, bo sami lepiej nie piszecie.....
Piipi Jelonkowa 9-12-2010 10:37
~Małgorzata W. to kobieta, ..która pokazała prawdziwy charakter *mężczyzny ! ~SMUTNE
~macho 9-12-2010 11:14
Zarówno Małgorzata W., jak i sama poszkodowana mieszkanka Bolesławca pokazały, że prawdziwy charakter każdej kobiety, bez względu na poziom wykształcenia opiera się na totalnej naiwności. W tym przypadku naiwność jednej to wiara w bezkarność, a drugiej, że w Internecie jest jak w rzeczywistości. Aż mnie rozpiera duma, że jestem mężczyzną, tj. istotą myślącą ;)
~ 9-12-2010 11:38
Kobiety to Pipy,beznadziejnie głupie.Prawda Pipi?
~kiwka 9-12-2010 11:47
stopień głupoty poszkodowanej był (jest?) tak WIELKI , że w sumie wcale nie jest mi jej żal - jak można dać 400 tys. osobie której się nawet na oczy nie widziało!!! ja bym nawet złotówki nie dał - w dodatku śmiechy , że ta oszustka myliła fakty , czasami podawała nawet inne "swoje" imiona a ten "bystrzach" z Bolesławca nic nie wydedukował tylko dalej słała pieniądze. Jej się należy "nagroda darwina" gdyby głupota umiała latać ta baba umarła by w powietrzu z wody
~Mała7362 9-12-2010 11:53
jak widać "miłość bywa ślepa" i drogo czasami kosztuje ...
~ 9-12-2010 11:57
Juz na NK widac, ze niektorzy nie odrozniaja swiata wirtualnego od realnego.Kloca sie, dyskutuja, groza sobie, denerwuja sie....czasami ida nawet dalej-co widac na zalaczonym obrazku....
~Obywatel 9-12-2010 12:25
Wyższe wykształcenie a dała się oszukać innej kobiecie po OHP i oddawała jej wszystkie pieniądze, przecież na studiach uczą podstaw psychologii i socjotechniki. Dlaczego ja nie mogę poznać zdołowanej prezeski banku która by mi szczodrze pomagała finansowo, bym nie musiał chodzić do 3 zmianowego obozu pracy za 1000zł.
~kizior 9-12-2010 12:27
Głupota nie boli.Tak się teraz zastanawiam, kto jest winny w tej sprawie czy na pewno ta "oszustka" i czy można nazwać taką osobę oszustem? Jeżeli tak to firmy typu Provident czy lombardy to też oszuści bo żerują na ludzkiej głupocie i naiwności.
~~~ 9-12-2010 12:49
Barany są po to żeby je strzyc.
~temat 9-12-2010 12:56
Jak dla mnie to nie powinni jej nic zrobić, a co ona takiego zrobiła? znalazła głupia babę ktora po paru smsach i rozmowach biegała po bankach i znajomych pożyczając kase dla virtualnego ukochanego :D nie znajac go i nie widzac przez lata na oczy i robiła to dobrowolnie! ...trzeba byc skończonym idiotą żeby przez 4 lata bez kontaktu osobistego wysyłać nieznajomemu pieniądze na każde żądanie i to łącznie na taką kwotę!!! czytałem o tej sprawie kiedyś w gazecie,to aż ręce ze szczęką mi opadły jak dorosła kobieta może być tak łatwowierna i naiwna..wręcz głupia...owszem była zdesperowana i potrzebowała wsparcia ale jej zachowanie to paranoja...głupota ludzka nie zna granic...choc jak widac na przykładzie tej pani,to jej zamiast wsparcia od poczatku potrzebna była pomoc specjalisty!!!
~ale jaja 9-12-2010 13:23
nawet słupy telefoniczne są bardziej inteligentne od tej poszkodowanej i żeby było śmieszniej z wyższym wykształceniem...nie do wiary
~R.Ranviinkle 9-12-2010 13:27
hehe na "Szymona"nowa metoda ...dobre
~ 9-12-2010 13:30
Macie wszyscy racje. A ja jeszcze doloze: dobrze jej tak.
~vega 9-12-2010 13:42
Wyższe wykształcenie nie ma nic z mądrością lub głupotą życiową. Przykład to nasi politycy niestety. Tu jest rajwach, że dziewczyna głupia itp. itd. A przecież każdym z nas rządzą tacy sami głupi życiowo ale mądrzy szkoleniowo. I co? Społeczeństwo nic sobie nie robi z tego, że takie samo głupie podejście jest co do każdego z nas. A ponoć siła jest w nas. I kto tu jest głupi? My czyli społeczeństwo także zaciągamy kredyty zapierd... za marne pieniądze żeby popłacić rachunki, wyżywić rodzinę...i żeby spłacać długi państwa, które nas mami i kołuje jak tylko może. Zanim ocenimy kogokolwiek to popatrzmy na siebie "mądrych". Pozdrawiam
~vega 9-12-2010 13:46
Nasze Państwo przez ogromne" P" to jeden wielki "SZYMON"
Piipi Jelonkowa 9-12-2010 13:54
..do - [~Macho] .. ..Małgorzata W. *nasladowała tylko ..*mężczyznę !
~ 9-12-2010 14:06
Wystarczy poczytac Nasza Klase: fora, podpisy pod zdjeciami itp. Tak idiotycznych zachowan w necie nie ma nigdzie. Na calym swiecie .A jestem rowniez na Facebook i na WKW. Wszedzie jest ok, ale polska NK pobija rekordy...to ona uczy Polakow, ze net TO JEST TO. A potem idiotka jedna z druga zbieraja zniwo, zamiast zyc swiatem realnym zyja komputerowym.
~ale jaja 9-12-2010 14:27
nawet słupy telefoniczne są bardziej inteligentne od tej poszkodowanej i żeby było śmieszniej z wyższym wykształceniem...nie do wiary
~hymek 9-12-2010 14:39
Wstyd mi za niektórych tutaj ludzi, że się "ludzmi" chcecie nazywać :/ ~vega słusznie wskazał że każdy z nas jest tak jak ta biedna kobieta wykorzystywani przez wielkiego "Szymona" ale wy teraz sobie myślicie "Jednak nie jestem aż tak głupi, bo jest ktoś głupszy odemnie" i się powyżywać możecie w komentarzach. Ale wiedzcie że "kto bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem" Jesteśmy ludźmi, okażmy ludzkie a nie zwierzęce odruchy i uczucia. Pozdrawiam
~ 9-12-2010 14:53
Przyklad na idiotyzm wirtualnego swiatahttp://technologie.gazeta.pl/internet/1,104665,7667821,Cmentarz_zwany_Nasza_Klasa.html A co do hymka i porownan z osoba, ktora dala sie oszukac: wypraszam sobie takie porownanie.Nigdy nie dalabym sie nabrac, nie dalabym ani centa komus, kogo nie znam. Zyje w swiecie realnym. Nawet zrezygnowalam z NK, bo tak dzieja sie wlasnie takie i podobne rzeczy. Patrz link. Jestem "bez winy i rzucam kamien". Nie wmawiaj w Zyda chorobe.....
___x 9-12-2010 15:06
Nie Pipi to po prostu najlepszy dowód na to co ja od dawna myślą czyli nie ma mężczyzn i kobiet lecz są ludzie i każdy(a) z nich może mieć charakter lub charakterek
~ 9-12-2010 15:20
wiecej takich kobiet hehe
Ryba 9-12-2010 15:27
Malgorzata W ma teraz kase na bardzo dobrego adwokata ;)
~ 9-12-2010 15:56
Wielka glupota jest nie tylko dac sie tak nabrac, ale rowniez bronic tej naiwnej osoby (patrz 14:39). Wirtualny swiat wciaga i uzaleznia. Ale uzaleznia tych slabszych. Jesli ktos ma troche oleju w glowie to po pierwszym kontakcie wirtualnym, w ktorym ktos zaczyna mi pisac o sytuacji finansowej, a ja go nie widzialam na oczy-zamykam kontakt. Przez NK zdarzaly mi sie oczywiscie takie sytuacje-pisalo sie z kims, kto wydawal sie fajny (tez dziewczyny). Jak zaczynala mi narzekac, ze nie ma pieniedzy i prosi o pomoc- blokada. NK to nie portal na pozyczki! Efekt byl taki, ze ucieklam z NK w podskokach.Wiec mi tu nie wmawiaj, ze KAZDEMU moze sie to zdarzyc. Kazdemu glupiemu-owszem. Baba sama sobie winna i jej nie zaluje. Wrecz przrciwnie. Podziwiam jej naiwnosc i glupote.
~vega 9-12-2010 15:57
do 09-12-2010-14:53 Żyjesz w świecie realnym? To czemu się udzielasz na forum w świecie wirtualnym? Bez obrazy ale~ hymek nikogo nie obraził, zrozumiał tylko to co ja napisałam i tyle. Skoro to do siebie odebrałaś. No cóż. Sami siebie najlepiej oceniamy wtedy kiedy chcemy się obronić. Życzę powodzenia.
~ 9-12-2010 16:04
Udzielam sie tu, bo lubie czytac, co wydarzylo sie w moim rodzinnym miescie, z ktorego wyjechalam bedac dzieckiem. Pokaz mi inna mozliwosc (mieszkam za granica) oraz jakies ....forum realne Jeleniej Gory, to bede sie tam udzielac. Na razie udzielam sie wirtualnie, ale nie jestem zagrozona uzaleznieniem ani tym, ze mnie ktos oszuka i wycygani. Bede uperac sie przy tym, ze kobieta, ktory posylala forse w takich ilosciach (!!!) nieznanemu jest niezmiernie naiwna i nieobliczalnie glupia.I na tym KUNIEC.
~ 9-12-2010 16:13
warto przeczytac: Cyberprzemoc (ang. cyberbullying - wirtualne tyranizowanie, nękanie), bo tak nazywamy przemoc psychiczną z wykorzystaniem nowych technologii komunikacyjnych i informacyjnych takich jak: sms, e-mail, blogi, czaty, komunikatory, witryny internetowe, fora dyskusyjne i inne, pojawiła się niedługo po tym, jak korzystanie z internetu stało się ogólnodostępne. Cyberbullying wiąże się bezpośrednio z ujawnianiem takich zachowań jak: wyzywanie, ośmieszanie, szantażowanie, rozprzestrzenianie kompromitujących materiałów oraz podszywanie się pod innych. Cyberprzemoc jest świadomym, powtarzającym się zachowaniem skierowanym na wyrządzanie krzywdy za pomocą dróg elektronicznych (patrz: Nasza Klasa).
~ 9-12-2010 16:21
Swiat wirtualny: czy niebezpieczny? Odpowiedź na to pytanie wydaje się być oczywista, jednak wszystko zależy od wielu czynników. Najważniejsza jest odporność, dojrzałość psychiczna i profil osobowościowy ofiary. Nie bez znaczenia pozostaje również nasilenie, rozmiar i czas trwania cyberbullying’u. Im dłużej trwa internetowa bądź „komórkowa” przemoc, tym skutki takiego stresogennego działania mogą być poważniejsze dla osoby nękanej. 33% badanej młodzieży podaje, że naruszenie ich godności w cyberprzestrzeni, nie robi na nich wrażenia, 59% reaguje zdenerwowaniem, zmniejszając w ten sposób stres powstały na skutek doświadczenia nieprzyjemności, 42% przeżywa ogólną przykrość, 18% doświadcza lęku, a 13% uczucia wstydu, co oznacza, że w co ósmym przypadku poniżanie, przynosi zamierzony przez dręczyciela efekt.Czyli jakie wnioski? wiesz, ze jestes slaby psychicznie= lapy precz od kontaktow wirtualnych!
~ 9-12-2010 16:26
http://www.komputerswiat.pl/powrot-do-szkoly/bezpieczenstwo/8-zasad-bezpiecznego-korzystania-z-internetu.aspx
~vega 9-12-2010 16:48
Ależ ja nie mam nic przeciwko temu byś się udzielała na tym forum. Miałam na myśli tylko to, że tutaj też jest świat wirtualny. Każdy jest wygodny, ja też--- internet = szybkie informacje. I nie pisałam wcale o tym czy jesteś zagrożona uzależnieniem i tym czy ktoś Cię wycygani czy też nie. Nie było w moim poście ani jednego takiego zdania. I nie mam nic przeciwko temu byś się upierała przy różnych tematach. Ja jednak nie napiszę o tej kobiecie , że była głupia czy naiwna ponieważ nie byłam w jej sytuacji ani w jej" skórze" kiedy to się działo. Wiesz--- żeby kogoś oceniać trzeba się najpierw przejść w jego butach przynajmniej 20 m. Pozdrawiam i życzę mniej złości- święta idą :-)))
~ 9-12-2010 16:48
nie wiem co jest mocniejszym dowodem na to, ze niektóre baby są po prostu głupie, czy ta co dala się oszukać czy tekstry piipi-trolla jelenia.
~ 9-12-2010 17:13
No to ja odpowiem na odpowiedz:-)))) ja nie pisalam, ze ty pisalas, ze costam. Chce powiedziec, ze moim zdaniem osoby slabe psychicznie nie maja w swiecie wirtualnym nic do szukania, bo oni w nim zyja. Miesza im sie wirtualne z niewirtualnym. Mam znajoma (tu, w Niemczech), ktora zyje Nasza Klasa. KAZDA wolna minute spedza w NK. Jej malzenstwo wisi na wlosku.To jest chore.Ona sobie nic nie da powiedziec. I trzymam sie jednak wersji, ze naiwna kobita z artykulu i jest i slaba i glupia jak ges Balbinka. Nie musze z nia przejsc ani pol metra. Nikt, kto ma troche oleju w glowie tak nie postepuje! Madry pomysli, zastanowi sie i wie, ze wirtualny swiat nie jest miejscem na pozyczanie kasy! mozna pogadac, poflirtowac, ponarzekac...ale nie przelewac pieniadze. Naiwniaczka, myslala, ze zlapala fajnego faceta. Dostawala pewnie piekne listy (babska reka pisane...wiadomo...)i poplynela naiwnie z wirualna fala glupoty........tez pozdrawiam zimowo.
~vega 9-12-2010 17:40
Osoby słabe psychicznie nie mają w żadnym ze światów nic do szukania. Ty wiesz ile jest takich osób i to nie tylko kobiet ale i mężczyzn, którzy w realnym świecie tak postępują? Z resztą sama dobrze wiesz jak to się ma. Ja to się cieszę tak na prawdę Twoim szczęściem, że nie mieszkasz w tym państwie. Jak już wcześniej pisałam nasze państwo to taki "Szymon". Z resztą tak też tu zaczęłam swoje "wywody" :-))) Jednakże nie mnie oceniać innych. No i wirtualne pogaduchy się nam porobiły :-))) Pozdrawiam gorąco w zimowe dni.
~whatafu.. 9-12-2010 18:22
Teraz rozumiem dlaczego w kraju gdzie żyją takie zjawiska jak ta baba wybiera się do władzy postacie typu Andrju Latynos,Romek Koń,Renia Kurwik czy yaro dopalacz.Chyba w żadnym innym kraju nie ma tylu czubów co Polandii.
~aaaRaaa 9-12-2010 20:45
haha ja czytalam gazet, gdzie byl podobny przyklad jak jakas babka sie zauroczyla "na odległosc" i tez słała pieniadze jakiemus przystojniakowi, a w prawdzie to byla babka ok 50tki xD gratuluje rozumu i rozwagi osobom (co poniektorym) posiadajace wyzsze wykształcenie- ha ha ha
~jak 9-12-2010 20:55
Rekord do Księgi Ginesa. Niech żyje naiwność .
~hymek 9-12-2010 22:57
osoby które uważają że są mocne psychicznie i że nic im nie grozi, to takim właśnie najprędzej coś grozić może ;> bo to tak jak ktoś jest skupiony na ochronie głowy zapomina że ma słabe pięty itp. Duża rzesza ludzi tylko potępia poszkodowaną, a nikt nie pochwalił tą osobe co zawiadomiła właśnie poszkodowaną o tym że "Szymon" to oszust. Ja uważam że właśnie tej osobie należą się wielkie brawa za zwykły ludzki odruch i brak obojętności. Teraz zadajmy sobie wszyscy sami przed sobą pytanie "Co ja bym zrobił/a gdybym to ktoś z moich znajomych by tak oszukiwał obcą osobę?" czy wtedy nasze sumienie pozwoli żyć we współwinie?
~z oddali 10-12-2010 1:10
dobre
~ 10-12-2010 9:37
hymek...nie boj ryby....nie wiem, skad masz te pseudopsychologiczne rozwazania, ze jak ktos jest mocny psychicznie, to on predzej podda sie w necie. Piszesz dyrdymaly, czyli bzdety. Na szczescie mam nadzieje, ze w Polsce takich kobiet jest niewiele, ktore placa mnostwo kasy Pieknemu Nieznajomemu z netu. Niech ten artykul bedzie przestroga. badzcie rowniez ostrozni z Nasza Klasa. Ja sie wypisalam, bo pojawialy mi sie rozne wiadomosci typu: "potrzebuje pieniedzy". I to idiotyczne zapraszanie do "Znajomych", czesto ludzi, ktorych nie widzaialam na oczy. Ja nie dysponuje nadwyzkami finansowymi a juz na pewno nie na rozdanie w necie!
~klubvektra 10-12-2010 10:36
pipi ty jestes tak brzydka ze nawet za 400tys zl mc zaden mezczyzna by cie nie chcial
~hymek 10-12-2010 11:12
do 10-12-2010 09:37 | ~ | gdzie ja napisałem że tylko przez internet cos ludziom grozi? np teraz ktoś może do twoich drzwi dzwonić i udawac przedstawiciela jakiejś organizacji że zbiera pieniążki na chorą dziewczynkę. I pokaże plakietki że jest z tej organizacji charytatywnej i ty uwierzysz i dasz te 10 euro na dobry cel i potem sobie pomyślisz "Jak to dobrze że nie dałam się nigdy oszukać przez internet". To tylko jedna z hipotez która ma pokazać że ten kto usilnie strzeże swego bezpieczeństwa z jednej strony może nie dostrzec ataku z drugiej zupełnie odmiennej strony świata :) Dlatego tym którym sie wydaję że nic im nie grozi w życiu, to ja mówie że mają racje "Że im sie wydaje" Pozdrawiam ;)
~ 10-12-2010 11:47
hymek, chyba jestes fajny gosciu, ale ja nie nadazam za twoim TOKIEM. Mamy chyba jednak to samo zdanie na temat internetu: trzeba byc ostroznym. Czy jest sie silnym, czy slabszym. Ja z reguly nie otwieram drzwi domokrazcom (chyba, ze jak mam czas otworze Swiadkom Jehowy, lubie z nimi podyskutowac, oni nie sa niebezpieczni, ale tak slodko naiwni....). W Niemczech tez sporo jest dziadostwa- czy w internecie, czy poza nim. Ja staram sie miec oczy i uszy otwarte. Jedno jest pewne: Nasza Klasa juz mi nie grozi, bylo na poczytku fajnie ale wyleczylam sie. Jedynym miejscem gdzie dyskutuje jest Jelonka. Ale tu mi nic nie grozi, co? No chyba ze hymek zadzwonisz do drzwi i bedziesz zbieral na dzieci w Burkina Faso. Pieniedzy ci nie dam (bo nie mam na rozdanie) ale poczestuje pysznym obiadkiem i nawet kawusia i placek sie znajdzie...pozdrawiam w zimie ( 30 cm. nowego sniegu).Viki.
~hymek 10-12-2010 12:59
Tak masz racje że internet jest zagrożeniem i to dosyć sporym, ale ja chciałem zwrócić uwage na to że na każdego z nas (ja, ty czy ktokolwiek inny) non stop czyha jakieś niebezpieczeństwo. I tak jak wspomniałaś, trzeba mieć po prostu oczy i uszy szeroko otwarte aby dostrzec w porę ewentualne zagrożenie, oraz mieć nadzieje że wobec nas też znajdzie się taka dobra duszyczka która w odpowiednim momencie zawiadomi o tym że ktoś nas robi w przysłowiową "trąbę". A co do "Placka" to ja dobrym placuszkiem nie pogardzę. Pozdrawiam :D
~emi 10-12-2010 13:09
Jak można być tak naiwnym ,przyjaciołom się nie wierzy a co dobiero wirtualnemu mężczyznie i teraz cierp ciało coś chciało.
~hymek 10-12-2010 14:17
Tak masz racje że internet jest zagrożeniem i to dosyć sporym, ale ja chciałem zwrócić uwage na to że na każdego z nas (ja, ty czy ktokolwiek inny) non stop czyha jakieś niebezpieczeństwo. I tak jak wspomniałaś, trzeba mieć po prostu oczy i uszy szeroko otwarte aby dostrzec w porę ewentualne zagrożenie, oraz mieć nadzieje że wobec nas też znajdzie się taka dobra duszyczka która w odpowiednim momencie zawiadomi o tym że ktoś nas robi w przysłowiową "trąbę". A co do "Placka" to ja dobrym placuszkiem nie pogardzę. Pozdrawiam :D
Piipi Jelonkowa 10-12-2010 14:36
..a modlitwa to jest ..*taka wirtualna rozmowa z Bogiem ! Ludzie wierzą,bo tego potrzebują ! Korzysci finanazowe pobiera tutaj ksiądz!
~ahaa 10-12-2010 22:14
~hymek, ja Cię zaproszę na pyszne ciasteczka z Rotterdamu:) A jak zapalimy fajeczkę, to nawet odejdą wszystkie niebezpieczeństwa;) I nawet Rymcycymcy coś znajdzie dla siebie... :)) Pozdrawiam z zimowej (jak nigdy) Holandii
~ahaa 10-12-2010 22:19
do 10-12-2010 14:36 | Piipi Jelonkowa | ale przecież wcale nie musisz dawać "na tacę", ani w żaden inny sposób wspierać księży, jeśli chcesz porozmawiać z Bogiem, to rozmawiaj gdzie chcesz, przecież Bóg jest wszędzie. Ja np. jak przypalę babola, to w trakcie medytacji często rozmawiam z Panem Bogiem i dziękuję Mu za to, że tyle dobrego dla mnie robi:) Pozdrawiam i zachęcam do rozmowy z Bogiem, niekoniecznie w kościele
Piipi Jelonkowa 10-12-2010 23:40
..do - [~Autora postu z godz.22:19] .. wiem o czym myslisz ! ... gdy umrę ..czy będzie ksiądz miał radosc .."co łaska" ? Nie,..opłaty te są już ustalone przez Kurię ! ~Wiesz ? .. jestem biedna i nie opłaca się jeszcze umierac ! .. bo będzie skromny pogrzeb !
~ahaa 11-12-2010 20:49
Piipi, nie chodziło mi o twoją śmierć, "Jelonka" byłaby bardzo stratna bez Ciebie i Twoich komentarzy, mi też byłoby BARDZO smutno:(( bardziej mi chodziło o to, że jeśli nie chcesz, nie dawaj księdzu żadnych pieniędzy, czy to na mszy, czy jak chodzi "po kolędzie", czy w żaden inny sposób:) Za to módl się do Boga, On Cię wysłucha i pomoże, bez "pomocy księży i kościoła. Pozdrawiam i życzę życia w dostatku:))
Piipi Jelonkowa 11-12-2010 23:58
..do -[ ~Ahaa] .. wiem ! .. bo "modlitwa jest cwiczeniem się w miłości za sprawą milczenia Boga" .. i wierzę,że nie tylko wiara katolicka prowadzi do Boga ! ~Nie wierzę .. tylko w Świętych,Błogosławionych,bo ..1980 roku został wniesiony na ołtarze jezuita José de Anchieta ... przez Naszego Papieza Jana Pawła II Dla przapomnienia:.. ten srogi jezuta wprowadzał wiarę katolicką "miecz i zelazny pręt to najlepszy kaznodzieja" na Indian z Brazylii
Piipi Jelonkowa 12-12-2010 0:04
~C.d .. Ahaa ..i równiez dla Ciebie przesyłam życzena ! ..SZCZĘŚĆIA,bo tutaj jest kluczyk do ..WSZYSTKICH radośći ! ~PA.*piipi
~ 13-12-2010 11:38
...jak dobrze, ze pogrzeb w Niemczech jest rowniez mozliwy bez udzialu jakiegos tam ksiedza....na miom pogrzebie (miejmy nadzieje, ze jeszcze nie wkrotce!) bedzie grala muzyka Beatlesow oraz ACDC a przemowe odwali ktorys z kumpli. Po co mi ksiadz??? do czego??? wiec droga Piipi, nie przejmuj sie.Jakos to zalatwimy. Moze dostaniesz taryfe ulgowa????

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group