Niedziela, 28 lutego
Imieniny: Lecha, Romana
Czytających: 5332
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Okradają auta przy cieplickiej giełdzie

Sobota, 28 września 2013, 11:58
Aktualizacja: 12:53
Autor: Angela
Radio, akcesoria samochodowe, dokumenty, karty bankomatowe, telefon komórkowy – m.in. takie przedmioty w minioną niedzielę (21.09) padły łupem złodzieja, który w samo południe włamał się do auta na płatnym parkingu przy giełdzie na ul. Lubańskiej w Cieplicach. Włamywacza poszukuje policja, a zarządca terenu zapewnia, że zwiększy liczbę parkingowych.

Okradziona została młoda jeleniogórzanka, która zostawiła swoje auto na płatnym parkingu tuż przy giełdzie, zamknęła je pilotem i poszła na zakupy. Kiedy wróciła, samochód był splądrowany.

- Złodziej nie uszkodził drzwi, wyłamał tylko zamek. Z auta zginęły wszystkie wartościowe przedmioty – skarży się jeleniogórzanka. – Specjalnie zostawiłam w nim dokumenty i karty bankomatowe, bo bałam się, że podczas zakupów ktoś z tłumu może mi je wyciągnąć z kieszeni. Nigdy nie spodziewałabym się, że w biały dzień na płatnym parkingu ktoś włamie mi się do samochodu. Zgłosiłam sprawę na policję. Szukają sprawcy, ale wiadomo, że nie ma co liczyć na odzyskanie skradzionych rzeczy. Kiedy składałam zeznania, na policję zgłosił się też inny poszkodowany, któremu w tym dniu okradziono samochód przy giełdzie. Zarządca terenu w ogóle nie poczuwa się do odpowiedzialności. Twierdzi, że parking jest niestrzeżony. To jakiś absurd – dodaje jeleniogórzanka.

Zdaniem podinsp. Edyty Bagrowskiej, rzecznika prasowego jeleniogórskiej policji, w ostatnim czasie zgłoszono tylko jedno włamanie do samochodu przy giełdzie. Często jest jednak tak, że przy małych szkodach, poszkodowani rezygnują ze składania oficjalnego zawiadomienia.

- Ludzie wiedzą ile to wszystko kosztuje nerwów i czasu, dlatego rezygnują ze zgłoszeń, ale ja tej sprawy tak nie zostawię – mówi poszkodowana jeleniogórzanka.

O podobnym przypadku pisaliśmy w listopadzie minionego roku. Przebieg zdarzenia był niemal identyczny.

- Samochód zaparkowałem około 9.30 na parkingu po przeciwnej stronie stadionu – mówił wówczas nasz Czytelnik. - Po powrocie do samochodu o godzinie 12.00 zobaczyłem wyłamane dwa zamki w samochodzie. Złodzieje próbowali dostać się do auta przy pomocy tzw. łamaka, zapewne po CB radio, które było widoczne w aucie. Nie udało się im - zamek miał zabezpieczenie, wyłamana została połowa bębenka, ale została druga część, która trzymała drzwi. Zgłosiłem sprawę pani pobierającej opłaty. Zainkasowała 3 zł bez mrugnięcia okiem i powiedziała, że już w tym samym dniu jednemu panu skradziono radio. Oczywiście pani parkingowa nie zamierzała wzywać patrolu policji i nie miała zamiaru w ogóle zajmować się sprawą – dodał. Tego dnia ponownie pojechałem na giełdę i spotkałem znajomych, którzy twierdzili, że okradzionych zostało kilkanaście aut, ale tym razem właściciele wezwali policję – twierdził nasz Czytelnik.

Waldemar Sadło, zarządca parkingu przy giełdzie na ul. Lubańskiej zapewnia, że nigdy wcześniej nie było żadnych zgłoszeń włamania do samochodów, a dzierżawi teren od Miasta już kilkanaście lat.

- Parking jest niestrzeżony i jest to wyraźnie napisane – mówi Waldemar Sadło. – Pobieramy opłaty za parkowanie, ale nie mamy obowiązku pilnowania samochodów. Nie ponosimy też odpowiedzialności za takie zdarzenia. Jedyne co możemy zrobić, to zwiększyć liczbę parkingowych i to zrobimy – dodał Waldemar Sadło.

Poszkodowana jeleniogórzanka zgłosiła również sprawę miejskiej rzeczniczce konsumentów Jadwidze Reder –Sadowskiej.

- Pani rzecznik obiecała mi pomóc w skompletowaniu dokumentów do sądu, gdzie będę dochodziła praw na drodze cywilnej – mówi jeleniogórzanka. - Pozostawienie tej sprawy bez echa jest przyzwoleniem na bezkarność złodziei – dodaje poszkodowana.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (66) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group