Był niezwykle miłym i uprzejmym człowiekiem. Jego uliczne muzykowanie było nie tylko sposobem na życie, lecz stanowiło jedyne źródło utrzymania. Śpiewał piosenki z charakterystyczną chrypką, przygrywając sobie na gitarze.
Mieszkał w Trzcińsku. Zanim życiowe drogi rzuciły tego nietuzinkowego człowieka na ulicę, był adeptem w Państwowym Teatrze Animacji w Jeleniej Górze.
Więcej o S. Nagajku pisaliśmy w artykule Janowice, Janowice... Link do artykułu: https://www.jelonka.com/2454












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.