Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 7 kwietnia
Imieniny: Donata, Jana
Czytających: 14861
Zalogowanych: 72
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: (Nie)szkodliwe zabawy w niemieckich rycerzy

Piątek, 29 października 2010, 12:37
Aktualizacja: 13:06
Autor: Agrafka
JELENIA GÓRA: (Nie)szkodliwe zabawy w niemieckich rycerzy
Fot. Agrafka
Czy moda na powrót do dawnych czasach w bardzo realnym wymiarze odtwarzania zdarzeń głównie tyczących wojen i wcielania się w postaci naszych wrogów sprzed lat to zjawisko niewinne? O tym w Biurze Wystaw Artystycznych rozmawiali wczoraj uczestnicy kolejnego spotkania w ramach Obserwatorium Karkonoskiego.

Temat „Bractwa rycerskie. Zabawy (mimowolne) w Niemców” może budzić wiele kontrowersji szczególnie w bractwach rycerskich. Nie jest rzeczą łatwą wcielenie się w role Niemców podczas odtwarzania bitew. Dlatego też podział ról często odbywa się poprzez losowanie, nikt nie lubi przecież przegrywać. Dla współczesnych rycerzy to taka chłopięca zabawa w wojnę połączona z wielką pasją. Czy tylko? Tę myśl rozwinął we wstępie prowadzący Obserwatorium Karkonoskie Andrzej Więckowski.

Na spotkanie nie dojechał niestety Adam Łaciuk, który miał reprezentować bractwo rycerskie Zamku Bolków, natomiast o rycerstwie „dzielnie” opowiadał Andrzej Ciosański z bractwa Zamku Chojnik.
- To najstarsze bractwo w Polsce, zarejestrowane w 1992 roku. Przed nami było tylko, nieistniejące już bractwo „Miecza i Kuszy”. Jest wiele powodów powstania takiego rodzaju bractwa. Zainteresowanie rycerstwem wynika trochę z dziecięcych marzeń oraz oglądania w młodości filmów typu „Wilhelm Tell”, „Robin Hood”, również „Krzyżacy” Aleksandra Forda – wyznał Andrzej Ciosański, członek bractwa rycerskiego z Zamku Chojnik.

– Jestem instruktorem jeździectwa, a konie i historia to są dwie nierozerwalne rzeczy. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że skoro już jeżdżę, to przydało by się ubrać również w ciekawy strój z którejś epoki. Na początku założyłem mundur ułański, później zacząłem się szybko cofać i zatrzymałem się gdzieś w połowie XIV wieku z doborem stroju. Chciałem również poprzez mój oryginalny strój zwrócić uwagę dziewcząt. Zacząłem zagłębiać się w znawstwie broni, później w architekturze obronnej, obyczajach, stylu życia oraz sposobie myślenia tych ludzi – dodał Andrzej Ciosański.

W tym świetle trudno doszukiwać się podtekstów ideologicznych i potępiać takie zjawisko. Bo na tej samej zasadzie należałoby skrytykować aktorów, którzy odtwarzają role niemieckich postaci, które w sposób haniebny wpisały się na karty historii.

- Obserwatorium zajmuje się wszystkimi sprawami dotyczącymi Kotliny Jeleniogórskiej. Teoretyzujemy, filozofujemy w bardzo konkretnej przestrzeni tematycznej związanej właśnie z Jelenią Górą. Tematy jakie poruszaliśmy dotyczą m.in. architektury, malarstwa, urbanistyki, wodociągów, wody, źródeł itd. Zabawa użyteczna i przyjemna. Chciałbym, żeby się rozszerzała – powiedział Andrzej Więckowski, moderator i pomysłodawca spotkań w ramach Obserwatorium Karkonoskiego.

Projekt zrealizowano z udziałem środków budżetu Województwa Dolnośląskiego, pod patronatem Przewodniczącego Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Jerzego Pokoja oraz miesięcznika Odra.

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
427
Brawura kierowców
60%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
33%
Kiepski stan naszych dróg
7%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kotlina Jeleniogórska w czołówce majówkowych propozycji
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Kolorowe Jeziorka bezpieczniejsze dla turystów
 
Aktualności
Życzenia od posła Roberta Kropiwnickiego
 
112
Zderzenie koło sądu
 
Aktualności
Miejska Droga Krzyżowa w sercu Jeleniej Góry
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group