Czwartek, 26 listopada
Imieniny: Konrada, Sylwestra
Czytających: 5958
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Naciągana rekonstrukcja zdarzeń w „997”

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 5 czerwca 2009, 10:28
Aktualizacja: 10:29
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Michał Fajbusiewicz w swoim programie „997” zainteresował się napadem, do którego doszło 26 listopada ubiegłego roku w Jeleniej Górze. Nieznany sprawca obrabował jeden z punktów finansowych przy ulicy Długiej. Policja do dziś nie ustaliła, kim był przestępca.

W programie wyemitowanym wczoraj w Programie Drugim TVP wystąpiła nadkom. Edyta Bagrowska, która przybliżyła okoliczności zajścia. Ucharakteryzowany napastnik, najpewniej w peruce, wszedł do środka punktu, sterroryzował kasjerkę, zabrał około 60 tysięcy złotych i uciekł w nieznanym kierunku. Ślad po nim zaginął.

Jednak wielu telewidzów przecierało oczy widząc rekonstrukcję zdarzeń, do których doszło w Jeleniej Górze. W kadrach nie rozpoznali stolicy Karkonoszy, którą w programie 997 „zagrało” inne miasto. Zdaniem naszego Czytelnika, który wyłapał to potknięcie, nie świadczy to dobrze o rzetelności programu. – Jeśli nawet ekipa nie miała czasu przyjechać do Jeleniej Góry, to dlaczego w podpisie miejsca zdarzenia tego nie zaznaczono? – pyta.

Pogram powstaje w Łodzi. Tam pojechała kilka tygodni temu nadkom. Edyta Bagrowska. Widać dla telewizji około dystans około 400 km do stolicy Karkonoszy stanowił przeszkodę nie do pokonania. Bo trudno raczej przypuszczać, że sceny kręcono w innym mieście w przekonaniu, że jest to Jelenia Góra.

Mimo tego potknięcia życzymy, aby program 997 pomógł namierzyć bandytę. Już raz emisja przyczyniła się do schwytania sprawców pobicia ze skutkiem śmiertelnym, do którego doszło na początku tego roku w Karpaczu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (27) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group