Choć policja nagłaśnia akcję „Bądź widoczny na drodze” apelując do tych, którzy są narażeni bezpośrednio na przykre konsekwencje kolizji lub wypadków, na niektórych policyjne apele nie robią najmniejszego wrażenia.
– Codziennie około godz. 22 biega wzdłuż obwodnicy dziewczyna ubrana całkowicie na ciemno, bez jakiegokolwiek odblasku, praktycznie niewidoczna i tylko patrzeć jak dojdzie do tragedii – pisze do nas pani Joanna z Jeleniej Góry.
Wielu kierowców nie spodziewa się, że w tym miejscu może „spotkać” biegającą poboczem bez żadnych odblasków. Zauważa ją w ostatniej chwili, choć biegnie zgodnie z zasadami, lewą stroną. Brak jaskrawych elementów sprawia, że prawidłowo jadące auto może ją łatwo zahaczyć... – I Bogu ducha winny kierowca będzie miał ja na sumieniu – dodaje Czytelniczka.
Podobne sygnały otrzymujemy w sprawie rowerzystów, którzy lekceważą sobie ciemności i jeżdżą bez świateł. – Lampka, którą można zamocować na kierownicy, nie kosztuje majątku, a może uratować życie – czytamy w liście od pana Grzegorza z Zabobrza, który – wracając około 18 do domu z pracy, mija kilku młodych cyklistów śmigających bez koniecznego oświetlenia.
Policjanci straszą mandatami, ale nie robi to większego wrażenia na niechronionych uczestnikach ruchu. Ten sam problem pojawia się co roku.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.