Poniedziałek, 18 stycznia
Imieniny: Małgorzaty, Piotra
Czytających: 8600
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

REGION KRAJ: Myślała, że gad ją ukąsi... Odpowie przed sądem

Poniedziałek, 1 sierpnia 2011, 7:51
Aktualizacja: Piątek, 5 sierpnia 2011, 11:06
Autor: Angela
REGION KRAJ: Myślała, że gad ją ukąsi... Odpowie przed sądem
Fot. Archiwum
60–latka stanie przed sądem, za to, że zabiła żmiję, która wypełzła, kiedy kobieta szła na przystanek. Żmija zaczęła syczeć, więc sprawczyni kilka razy uderzyła ją laską. Zobaczył to członek towarzystwa ochrony praw zwierząt, który wezwał policję i wszczął pościg za autobusem, do którego wsiadła „sprawczyni”.

Do zdarzenia doszło dwa tygodnie temu w Zachodniopomorskiem we wsi Konotop koło Drawska Pomorskiego, gdzie mieszka babcia jeleniogórzanki, pani Magdaleny. To ona opowiedziała nam tę historię i pyta, czy nawet kiedy człowiekowi grozi realne zagrożenie, nie ma on prawa bronić się przez żmiją, która jest pod ochroną?

– Moja babcia szła ze swoją koleżanką na przystanek autobusowy. Kiedy na drodze zobaczyły żmije, która zaczęła na nie syczeć, 60 – letnia kobieta zaczęła „obkładać” ją laską. Kobiety myślały, że zagrożenie zostało już zażegnane, ale były w błędzie. Zatrzymał się przy nich samochód, z którego wysiadł mężczyzna i zaczął na nie krzyczeć, że żmije są pod ochroną i nie można ich zabijać. Zadzwonił na policję i kazał czekać na radiowóz. Kiedy starsze panie nie posłuchały, bo jak wyjaśniły mężczyźnie, musiały iść na autobus, który z wioski odjeżdża dwa razy dziennie, mężczyzna sam zaczekał na policję i wraz z nią wszczął pościg za autobusem – opowiada pani Magdalena.

Obydwie kobiety zostały przesłuchane, a w sprawie zabitej żmii wszczęto postępowanie, które po jakimś czasie umorzono. Mężczyzna, który zgłosił sprawcę na policję, zastrzegł jednak, że sprawy nie puści w niepamięć i złoży sprawę do sądu.

- Moja babcia ma około 70 – lat. Była przesłuchiwana w charakterze świadka, ale przeżywa ogromny stres. Nigdy nie była w sądzie, a teraz będzie musiała zeznawać w sprawie żmii, którą zabiła jej koleżanka, bo bała się ukąszenia. Moim zdaniem to jakiś absurd, który na początku nas śmieszył, ale kiedy widzę, co przeżywa moja babcia, nie jest mi do śmiechu - mówi pani Magdalena.

Zgodnie z prawem żmije, jak wszystkie gady w Polsce, są pod ochroną i za ich zabicie grozi kara grzywny lub więzienia do dwóch lat.
- Ja też jestem wrażliwa na krzywdę zwierząt, sama reaguję w przypadku znęcania się nad kotami czy psami, ale moim zdaniem takie zachowanie członka towarzystwa ochrony praw zwierząt jest lekką przesadą. Co miała zrobić ta starsza pani? Dać się ukąsić, a później modlić się by karetka dojechała na czas z surowicą? – pyta pani Magdalena.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (166) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group