Obecnie trwa rozruch nowego bloku biologicznego oczyszczalni. Po jego zakończeniu będzie możliwe czasowe wyłączenie i zmodernizowanie starego bloku. Jednocześnie prowadzone są prace w otoczeniu części technologicznej. Między innymi porządkowane są drogi wewnętrzne i ciągi transportowe.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w okresie zimowym uda nam się uruchomić oba bloki (stary oraz nowy) i tym samym znacząco wzrośnie przepustowość obiektu – mówi prezes zarządu Karkonoskiego Systemu Wodociągów i Kanalizacji Dariusz Daraż. - Wszystko więc wskazuje, że już wiosną w przyszłym roku skończą się kłopoty związane z niekontrolowanymi zrzutami osadów do potoku Łomnica. Mieszkańcy Mysłakowic i innych miejscowości nie będą już narażeni na przykre zapachy i inne negatywne skutki związane z niedostateczną wydajnością mysłakowickiej oczyszczalni.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.