40-letnia Agnieszka T. z Bolesławca została skazana na siedem lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Sąd uznał ją za winną wieloletniego znęcania się oraz gwałtów na własnej córce.
Sprawa miała swój początek jesienią 2021 roku, kiedy 16-letnia wówczas Julia zgłosiła się na policję. Dziewczyna opisała wieloletnią przemoc psychiczną i fizyczną, której – jak twierdziła – doświadczała w domu rodzinnym, Według jej relacji była regularnie poniżana, bita, duszona, a nawet próbowano ja podtapiać. Wskazywała również, że jej ojciec miał wiedzieć o tym, co się dzieje, lecz nie reagował.
Po złożeniu zawiadomienia nastolatka trafiła do rodziny zastępczej. Na początku nie mówiła o przemocy seksualnej. Do tych wątków wróciła dopiero po kilku miesiącach, co doprowadziło do zatrzymania jej matki i przedstawienia jej zarzutów o charakterze seksualnym.
Postępowanie sądowe ruszyło we wrześniu 2022 roku i od początku było prowadzone z wyłączeniem jawności. Przed sądem Julia składała obszerne zeznania, szczegółowo opisując zachowania, których – według jej słów – dopuszczała się wobec niej matka na przestrzeni lat.
Agnieszka T. przez dwa miesiące przebywała w areszcie tymczasowym. W trakcie śledztwa i procesu konsekwentnie zaprzeczała wszystkim zarzutom, utrzymując, że córka składa nieprawdziwe zeznania na tle konfliktu rodzinnego. Jeszcze przed rozpoczęciem procesu kobieta dobrowolnie poddała się badaniu wariografem. Według uzyskanej opinii nie miała konfabuluować. Obrona wnioskowała o dołączenie wyników tego badania do akt sprawy.
W toku postępowania przeprowadzono również badanie ginekologiczne pokrzywdzonej. Biegły nie stwierdził obrażeń ani śladów urazów w okolicach intymnych, potwierdzając jednocześnie jej dziewictwo. Zaznaczył jednak, że tego rodzaju ustalenia nie przesądzają o tym, czy doszło do przestępstwa.
Sąd, po przeanalizowaniu zgromadzonego materiału dowodowego, dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonej i uznał Agnieszkę T. za winną. Orzeczenie nie jest prawomocne. Obrona skazanej zapowiedziała złożenie apelacji











