Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 17 lutego
Imieniny: Łukasza, Zbigniewa
Czytających: 6924
Zalogowanych: 26
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Łukasz Janik wraca na ring!

Piątek, 24 sierpnia 2012, 15:13
Aktualizacja: 15:19
Autor: Przemo
Jelenia Góra: Łukasz Janik wraca na ring!
Fot. Tomasz Raczyński
Z nowymi siłami, ogromną motywacją i z bagażem doświadczeń – zawodowy bokser z Jeleniej Góry, Łukasz Janik wraca na ring już 22 września, gdzie skrzyżuje rękawice w 8–rundowej walce podczas gali we Wrocławiu. Niebawem Łukasz pozna rywala, o czym również poinformujemy.

Przemek Kaczałko: - Od 1,5 roku nie stoczyłeś żadnej oficjalnej walki, ale wracasz w końcu na ring. Jaki był powód tak dugiej przerwy?

Łukasz Janik: - We wtorek dogadałem się z jednym z promotorów, gala odbędzie się 22 września we Wrocławiu. Walką wieczoru będzie walka Krzyśka "Diablo" Włodarczyka z Palaciosem w obronie tytułu mistrza świata federacji WBC. Na tej gali mam stoczyć 8 rund, to moja pierwsza walka od półtora roku. Nie boksowałem przede wszystkim dlatego, że nie dogadywałem się z promotorem, ale puszczam to w niepamięć. Będziemy teraz działać na innych zasadach. Będę miał swoich indywidualnych sponosrów, wcześniej musiałem mieć logotypy sponsorów mojego promotora i nie mogłem w to ingerować. Miałem za to pensję miesięczną i gażę za walki. Jestem dużą indywidualnością i mam pomysł na siebie. Przygotowuję też program reality show o sztukach walki, który będę prowadził.

Przemek Kaczałko: -Ostatnia informacja jaka była na Twój temat to walka na gali Adamka, gdzie miałeś walczyć z Afolabim, do której nie doszło...

Łukasz Janik: - Miałem walczyć z Afolabim i od tego zaczęły się problemy z naszą współpracą. Nie będę zagłębiał się co i dlaczego. Najważniejsze, że dogadałem się z promotorem na warunkach jakie chciałem.

Przemek Kaczałko: - Co robiłeś przez te 1,5 roku?

Łukasz Janik: - Przez 14 lat kochałem to co robiłem i wszystko to na co pracowałem przez te lata zostało mi odebrane, bo nie dogadałem się z promotorem, nie mogłem boksować na takich zasadach na jakich chciałbym walczyć. Trenowałem przez ten czas, ale nie tak intensywanie jak w momencie kiedy przygotowuję się do walki. Był to okres w życiu, z którego wyciągnę wnioski. Chciałem wrócić na ring, miałem nawet walczyć z Pawłem Kołodziejem o drugie miejsce w rankingu IBF. Około dwóch miesięcy temu spotkaliśmy się po raz pierwszy od ponad roku i dogadaliśmy się na dalszą współpracę na innych zasadach. Nie będę miał pensji, ale będę miał swobodę robienia tego co kocham w indywidualny sposób. Będę mógł się teraz skupić, by znaleźć sobie jednego czy dwóch strategicznych sponsorów. Dzisiaj wyjeżdżam do Warszawy, 4 tygodnie do walki, pewnie będę sparować z Krzyśkiem "Diablo" Włodarczykiem.

Przemek Kaczałko: - W ostatnim czasie trenowałeś z Irkiem Zakrzewskim w Karkonoszach...

Łukasz Janik: - Od miesiąca jestem w Jeleniej Górze, ponad 3 tygodnie biegaliśmy po górach, byliśmy 5 razy na Śnieżce - z tego 3 razy wbiegaliśmy z Przesieki przez Przełęcz Karkonoską, a raz na Śnieżnych Kotłach. Treningi wysokogórskie na wysokich obrotach wzmacniają nie tylko wydolnościowo organizm, ale równiez psychicznie. Kawał dobrej roboty za nami. Przygotowuję się z Irkiem, który szykuje się na Puchar Polski, a więc w ciągu miesiąca szykują nam się dwa powroty na ring.

Przemek Kaczałko: - W zeszłym roku nie doszło do drugiej gali charytatywnej, dzięki której pomogłeś dzieciom chorym na cukrzycę. Czy w tym roku jest szansa, że się odbędzie?

Łukasz Janik: - Chiałem zrobić drugą galę charytatywną, ale prezydent miasta nie był zainteresowany tak bardzo jak bym chciał, żeby był. Nie wiem jak to będzie w tym roku. Słyszałem, że miasto w ogóle nie chce dofinansowywać żadnych imprez. Zrobiłem wielką imprezę na ok. tysiąc osób, dzięki temu udało się nazbierać dużo pieniędzy dla dzieciaków z Jeleniej Góry, a konkretnie trafiło do nich 8 pomp o wartości 100 tysięcy złotych. Wszystko udało się zrobić barterowo na zasadzie non profi i tak właśnie chciałem to zrobić w tym roku i w zeszłym. Potrzebowałem troszkę więcej pieniędzy od prezydenta Jeleniej Góry bo chciałem zaprosić dwa zespoły: T.LOVE i czterech raperów. Założyłem sobie, że fajnie jest zrobić coś od początku do końca bez pieniędzy, żeby nikt na tym nie zarabiał. Wszyscy, którzy brali udział mogli liczyć na dobre słowa z moich ust podczas wywiadów, wspominanie o sponsorach przed galą i po gali. Można zrobić galę bez pomocy miasta, ale wtedy trzeba będzie zapłacić za nią z pieniędzy od sponsorów. Ale chciałem zebrać jak najwięcej pieniędzy, żeby było jak najwięcej pomp. W tym roku chcemy w okolicy grudnia zrobić coś takiego. Najważniejsze teraz, żeby wrócić na ring i wygrac walkę w dobrym stylu, a później przyjdzie czas na inne rzeczy.

Przemek Kaczałko: - Dziękuję za rozmowę i życze powodzenia.

Łukasz Janik: - Dziękuję również.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy płaciłbyś podatek kościelny?

Oddanych
głosów
78
Tak
14%
Nie
86%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Brak tej witaminy może nieodwracalnie uszkodzić wzrok
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Aktualności
Violetta Kapcewicz zwyciężczynią „The Voice Senior”
 
Policja Jelenia Góra
Policjanci na Biegu Piastów
 
Teatr im. Norwida
"Powiedzmy miłość" w Jeleniej Górze
 
Aktualności
Bieg Icemana w Przesiece
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group