Poniedziałek, 30 listopada
Imieniny: Andrzeja, Justyny
Czytających: 4236
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Leśne bogactwo w dawnym Klasztorze Cystersów

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 22 września 2014, 7:40
Aktualizacja: Wtorek, 23 września 2014, 7:59
Autor: Mea
Fot. Mea
Dlaczego pieniążek palący nie ma nic wspólnego z tytoniem, popielatek lubi węgiel, a niecniczka lepka rośnie na drugim grzybie i czym pachnie lejkówka wonna? Na te pytania odpowiadał mykolog Czesław Narkiewicz, podczas XLVI Wystawy Świeżych Grzybów, otwartej wczoraj (21.09.) w jeleniogórskim Muzeum Przyrodniczym. Kto nie zdążył obejrzeć fascynujących okazów leśnego dobra, ma okazję zrobić to jeszcze dzisiaj (22.09.) w godz. 10.00–17.00.

Jednym z rzadkich gatunków grzybów, jaki można zobaczyć na wystawie jest gwiazdosz frędzelkowaty. – Nazwa pochodzi od jego wyglądu, ma bowiem kształt gwiazdy. Jest pod ochroną. Nowym gatunkiem jest również popielatek węglolubny, który rośnie jedynie w miejscach, gdzie było ognisko. Po roku pojawiają się na takim palenisku grzyby węglolubne. Rzadkością są gąski szare, wierzbowe, czerwonawe, czy też niecniczka lepka, która jest pasożytem i rośnie na owocnikach gołąbków, powodując ich obumarcie – opowiadał mykolog.

Osoby zwiedzające wystawę zwracały uwagę zarówno na oryginalny wygląd okazów, jak i niepowtarzalne nazwy.

- Zaciekawiła mnie nazwa grzyba pieniążek palący, bo jest dosyć nietypowa. Nicówka ogórkowa też brzmi interesująco – mówiła Sylwia Maćkowiak ze Wschowy.

Czesław Narkiewicz wyjaśnił, że nazwa palący pochodzi od gorzkiego smaku, który aż pali w język. Natomiast kapelusz grzyba przypomina swym kształtem mały pieniążek. Z kolei są nazwy nadane grzybom ze względu na ich zapach np. nicówka ogórkowa pachnie zielonym ogórkiem jednak jest niejadalna, a lejkówka wonna i twardówka anyżkowa pachną anyżem.

Wielość gatunków dziwiła nawet znawców grzybów. – Zdziwiliśmy się, że odmiana muchomora jest jadalna. I nie sądziliśmy, że może być tak wiele gatunków grzybów. Nie rozróżniamy rodzajów mleczajów, a tu jest bardzie wiele ich odmian np. kamforowy, czy też omszowy – mówił Marek Jabłoński z Gliwic.
- Spodobał mi się grzyb szmaciak, który jest dosyć duży i ma ciekawą, pofałdowaną bryłę. Ja zbieram jedynie podgrzybki, borowiki, ewentualnie maślaki, natomiast obawiam się np. kurek, gdyż są podobne do innych, niejadalnych grzybów – powiedziała Danuta Szulc ze Strzelec Opolskich.
- Pomysł wystawy jest super, oby więcej takich inicjatyw – dodała.

Najczęściej pytano o to, jak odróżnić grzyby jadalne od niejadalnych. - Borowik ponury o różowawej barwie jest lekko trujący. Goryczak jest gorzki, ale nie jest trujący i popularnie nazywany jest szatanem. Jednak w Wojcieszowie rośnie też borowik szatański, który okoliczni mieszkańcy jedzą, ale w atlasach funkcjonuje jako trujący. Borowik ceglastopory jest jadalny i ma ciemny kapelusz, z kolei szatan ma jasny. Goryczak nie barwi się po przekrojeniu, a jedynie jego rurki pod kapeluszem ciemnieją. Natomiast borowik szatański barwi się lekko na niebiesko, a ceglastopory intensywnie sinieje. Są też jasne grzyby z rurkami np. borowik usiatkowany, czy piaskowiec modrzak, które są jadalne – tłumaczył mykolog.

- Warto więc zapamiętać, że szkodliwe borowiki mają na trzonie siateczkę, taką czerwoną pajęczynkę, a jadalne posiadają tam drobne, czerwone kropki, tak jak ceglastopore. Rozróżnianie grzybów nie jest łatwe, dlatego zapraszamy niepewnych grzybiarzy, do przynoszenia i pokazywania swoich zbiorów. Wiele osób korzysta z naszych rad – dodał mykolog.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (4) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group