Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 16 stycznia
Imieniny: Waldemara, Włodzimierza
Czytających: 15112
Zalogowanych: 84
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: KPN szuka jeleni? Nie. Wolontariuszy

Poniedziałek, 4 lipca 2016, 7:36
Aktualizacja: Wtorek, 5 lipca 2016, 8:57
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Jelenia Góra: KPN szuka jeleni? Nie. Wolontariuszy
Fot. Użyczone/KPN
Kilka dni temu Karkonoski Park Narodowy ogłosił na swojej stronie internetowej, że poszukuje trzech wolontariuszy do prac leśnych – monitoringowych. – Przecież to jawny wyzysk i liczenie na to, że znajdzie się jakiś jeleń, który zamiast odpoczywać będzie pracować w wakacje w lesie – skrytykowali nasi Czytelnicy, którzy zadzwonili do redakcji. KPN przekonuje jednak, że korzyści z tego wolontariatu jest wiele. I nie chodzi tylko o darmowy nocleg.

„Szukamy trzech wolontariuszy do prac leśnych – monitoringowych. Jest to propozycja wolontariatu w Obwodzie Ochronnym KPN „Przełęcz” – Jagniątków. Wolontariusze mają nam pomóc przy monitoringu drzewostanów w obszarze ochrony ścisłej przy górnej granicy lasu w Karkonoskim Parku Narodowym, inwentaryzacji drzew (klupa, dalmierz laserowy, wysokościomierz, GPS GIS), kartowaniu roślinności runa, ocenie stanu zdrowotnego drzewostanów. Szukamy osób pełnoletnich, mających dobrą kondycję. Oferujemy noclegi w Karkonoskim Banku Genów w Jagniątkowie/ Chatce Noworocznej. Kontakt: Marcin Wierzbiński - marcin.wierzbinski(at)kpnmab.pl, telefon 607 588 691” – czytamy na komunikacie KPN.

KPN rekrutuje wolontariuszy już od kilku lat. - Co roku zgłasza się do nas po kilka osób – mówi Marcin Wierzbiński z KPN. – Są też tacy wolontariusze, którzy wracają do nas wielokrotnie i chwalą sobie tak spędzone wakacje. W tym roku mamy już dwoje chętnych – dodał.

Pracownik KPN-u wyjaśnia też, że nie chodzi o wyzyskiwanie kogokolwiek, ale o obustronną korzyść.
- To nie jest żaden wyzysk. Nie szukamy wolontariuszy do pracy w kopalni, tylko do pomocy przy prowadzonych badaniach naukowych w lasach – wyjaśnia Marcin Wierzbiński. – To dobrowolne zajęcie, które daje możliwość nauczenia się rzeczy, do których dostęp jest poważnie ograniczony. Jest to propozycja przede wszystkim dla studentów, którzy mogą spróbować swoich sił w terenie, ale także przy prowadzonych akcjach edukacyjnych i innych zadaniach. My pracujemy przez osiem godzin dziennie, ale wolontariusze tyle pracować nie będą. Jedyną niedogodnością jest przejście w wyższe partie lasu, ale dla jednych jest to niedogodność, a dla innych wycieczka i fajna przygoda. To powszechnie znana praktyka stosowana nie tylko przez parki narodowe – dodał pracownik KPN-u.

Dotychczas do wakacyjnej pracy dla wolontariuszy w KPN zgłosiło się około 70 – 80 procent przyjezdnych spoza regionu i około 20-30 procent miejscowych. - To, co dla mieszkańców stolicy Karkonoszy może nie być atrakcją, dla osób które przyjeżdżają tu, by spędzić wakacje w górach, może nią być. Podobnie jest z młodymi ludźmi z terenów górskich, którzy pracują na takich samych zasadach nad morzem. W każdym razie od tych, którzy do tej pory pracowali jako wolontariusze KPN, odbieraliśmy same pozytywne opinie – dodaje Marcin Wierzbiński.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
492
Staram się pomagać wszystkim
32%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group