Piątek, 4 grudnia
Imieniny: Barbary, Piotra, Jana
Czytających: 2307
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kora dała czadu! Po koncercie w Orient Expressie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 15 kwietnia 2011, 8:02
Aktualizacja: Sobota, 16 kwietnia 2011, 8:06
Autor: Petr
Fot. zyava
Wczoraj w jeleniogórskim Orient Expressie odbył się koncert Kory Jackowskiej. Jak było? Tłumnie, w klimacie starego dobrego Maanamu, nowych, nieznanych dotąd aranżacji, a co najważniejsze, Jelenia Góra znalazła się na pierwszym miejscu w trasie koncertowej z okazji 35–lecia pracy artystycznej Kory.

Wczorajszy koncert Kory Jackowskiej, wokalistki, poetki, postaci nietuzinkowej, która już na początku swojej twórczości zyskała miano „odkrycia wokalno-estradowego” końca lat 70. i 80., wypadł bardzo dobrze, to pewne. Okrzyki radości ze strony publiki, tańce „starych” wespół z „młodymi”, choć miejsca były siedzące (przynajmniej przez chwilę), czad w największym tego słowa znaczeniu – oto, czego można było doświadczyć na wczorajszej imprezie w Orient Expressie. Koncercie, który na pewno wpisze się w grono tych jeleniogórskich przedsięwzięć muzycznych, które można określić niezapomnianymi.

– Więcej takich imprez! Świetna organizacja, świetny koncert! Osobiście, nie lubię Kory. Nie mógłbym jednak zaprzeczyć, że na scenie artystka ta prezentuje sie znakomicie – mówił nam Jarek „Okoń” Oczoś, perkusista „Leniwca”, uczestnik koncertu.

– Uwielbiam Korę! Dlaczego? Bo ona od lat jest taka sama, niepowtarzalna, bez względu na wiek czy trendy muzyczne, sprawdzająca się doskonale. Ona, po prostu, jest ponadczasowa! I koncert też był ponadczasowy – ocenia Beata Bieniek, która na „Korę w Jeleniej” przyjechała z Kamiennej Góry. Słowem, stara gwardia nie rdzewieje.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (44) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group