Poinformowało o tym Muzyczne Radio. Bolesławiec słynął jako przykład, że koalicja między PiS a PO na poziomie samorządowym jest trwała. Trwała do czwartku, kiedy to wiceprezydent z Platformy stracił stanowisko zwolniony przez swojego szefa, należącego do PiS.
Roman powiedział rozgłośni, że w przypadku kandydowania na urząd prezydenta przez jego zastępcę, współpraca między obydwoma panami może być trudna i nie ułatwi zarządzania miastem.
Sam Piotr Roman również zamierza startować w jesiennych wyborach. Przypomnijmy, że cztery lata temu pokonał swojego adwersarza z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Józefa Burniaka.
12 listopada do wyborów ma stanąć również Burniak.
Prezydent Roman szuka kandydata na stanowisko odwołanego zastępcy.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.