Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 3 maja
Imieniny: Marii, Marioli
Czytających: 11174
Zalogowanych: 72
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Kolejne spotkanie z cyklu Ars poetica za nami

Wtorek, 7 lutego 2017, 8:42
Aktualizacja: 8:44
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Kolejne spotkanie z cyklu Ars poetica za nami
Fot. Przemek Kaczałko
W poniedziałek (6.02) w kawiarni Osiedlowego Domu Kultury na jeleniogórskim Zabobrzu zebrali się miłośnicy poezji, którzy mieli okazję wysłuchać wybranych wierszy księdza Zygmunta Wachulaka. Dopełnieniem spotkania były wątki muzyczne w wykonaniu Elwiry Kozak i Waldemara Motyki.

Ks. Zygmunt Wachulak (1912-1974) całe dorosłe życie związał ze stanem duchownym i diecezją siedlecką. W czasie II wojny światowej był proboszczem w Radzikowie Wielkim, w pierwszej połowie 1944 r., kiedy jeszcze trwała okupacja hitlerowska, w czasie kazania powiedział wiernym: „Gdy wam każą wydawać Żydów, nie wolno wam tego czynić, bo mają te same nieśmiertelne dusze. Musicie im pomóc, dać żywność, odzież, przenocować". Wiersze ks. Zygmunta wzruszają niezwykłą szczerością. Kapłan, pisząc dla siebie czerpał inspirację z obserwacji życia, jakie wokół niego się spełniało.

- Ten poeta był też księdzem, więc jego wiersze zawierają duży ładunek duchowości. Jest to też poezja bardzo dobrej próby – ocenił Józef Zaprucki, wiceprezes stowarzyszenia literackiego W Cieniu Lipy Czarnoleskiej. - Jakiś czas temu rodzina Zygmunta Wachulaka odkryła rękopis jego wierszy i nam go dostarczyła, pani Maria Suchecka dokonała analizy tych wierszy – okazało się, że są świetne i dzięki naszemu stowarzyszeniu zostały wydane jako tomik – dodał organizator cyklu spotkań Ars Poetica.

Wybrane wiersze prezentowała Ewa Pelzer, a także Magdalena Szczębara i Zuzanna Dziedzic. Uczestnicy i organizatorzy cieszą się, że mają miejsce (ODK), gdzie mogą się spotkać, porozmawiać, wypić herbatkę, zjeść ciasteczka, a przede wszystkim posłuchać poezji. - Okazuje się, że poezja nie odeszła do lamusa i są ludzie, którzy lubią jej posłuchać – dodał J. Zaprucki.

Uzupełnieniem spotkania była część wokalna, w której głosu użyczył Waldemar Motyka oraz Elwira Kozak. - Śpiewam od 27 sierpnia 1969 roku, kiedy to miałem pierwszy koncert w Szczawnie-Zdroju z orkiestrą zdrojową. To już historia – wyznał Waldemar Motyka, który zaprezentował utwory operetkowe. Na co dzień jest sekretarzem Jeleniogórskiego Stowarzyszenia Pomocy Szkole. Z kolei piosenki Grażyny Łobaszewskiej wykonała dyrektorka Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Technicznych, która przyznała, że dla uczniów jej szkoły nie jest tajemnicą, że lubi i potrafi śpiewać. – Ostatnio śpiewałam na studniówce – powiedziała Elwira Kozak.

Sonda

Te imiona noworodków królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
747
Zofia
36%
Rozalia
14%
Julia
36%
Mia
14%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Ile pieniędzy potrzebujesz na emeryturę?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Rajdowy pisk opon i walka o sekundy
 
Aktualności
Miejskie uroczystości 235. rocznicy Konstytucji 3 Maja
 
Aktualności
Festiwal Kwiatów na Zamku Książ
 
112
Pożar spod kół pociągu?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group