Pierwsze z nich wyszły na jaw pod koniec grudnia, gdy płetwonurek Marcel Korkuś podczas nurkowania natrafił na dwa zatopione pojazdy oraz tajemnicze skrzynie z wojskowymi oznaczeniami spoczywające na dnie jeziora.
Pod wodą czekała kolejna niespodzianka. Oprócz samochodów natrafiłem na dziwnie wyglądające skrzynie. Ich wojskowe oznaczenia wzbudziły mój niepokój, dlatego zdecydowałem się wydobyć jedną z nich – relacjonował nurek.
Po wyciągnięciu skrzyni na brzeg okazało się, że zawierała ona kilkaset sztuk amunicji różnych kalibrów. O znalezisku natychmiast powiadomiono policję z Lwówka Śląskiego, która potwierdziła jego autentyczność i zabezpieczyła teren.

Szokujące odkrycie w Jeziorze Pilchowickim
W następstwie tego odkrycia w ostatnich dniach nad jeziorem pojawiły się służby ratunkowe i mundurowe. Teren zabezpieczali strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej KSRG w Pilchowicach, funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim oraz saperzy. W trakcie wielogodzinnych działań specjaliści wydobyli z wody kolejne dwie skrzynie z amunicją, które – podobnie jak pierwsza – trafiły w ręce ekspertów. Ich zadaniem będzie ustalenie pochodzenia oraz historii tego niebezpiecznego znaleziska.
Jezioro Pilchowickie może wkrótce ujawnić jeszcze więcej sekretów. Wszystko za sprawą planowanego remontu zapory, w ramach którego przewidziano częściowe spuszczenie wody. Dzięki temu po raz pierwszy od wielu dekad odsłoni się dno jeziora, które – jak pokazują ostatnie wydarzenia – może kryć zarówno cenne, jak i niebezpieczne pamiątki przeszłości.














