- 5 stycznia rano padał śnieg, kierowcy to nie przeszkadzało. Wietrzył autobus przez górne wywietrzniki, aż w środku pojawił się śnieg. Dzisiaj (10.01) rano było -10 stopni, a pan kierowca z dziką satysfakcją na każdym przystanku otwierał wszystkie drzwi, choć na większości przystanków nikt nie wsiada, ani nie wysiada – opowiada Czytelnik.
Skontaktowaliśmy się z rzecznikiem MZK w Jeleniej Górze Zbigniewem Rzońcą, który po sprawdzeniu przyznał, że informacje pasażera potwierdziły się. - W stosunku do kierowcy, za niewłaściwe wykonywanie obowiązków obsługi codziennej zostały zastosowane sankcje dyscyplinarne – poinformował i przeprosił pasażerów za dyskomfort podróżowania.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.