Poniedziałek, 21 września
Imieniny: Jonasza, Mateusza
Czytających: 1750
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kajakarze freestyle'owi wracają do treningów!

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 9 maja 2020, 13:45
Aktualizacja: 0:26
Autor: MDvR
Fot. użyczone
Mało która dyscyplina sportu w Polsce i na świecie nie ucierpiała w wyniku pandemii koronawirusa. Zdecydowana większość rozgrywek, turniejów, pucharów i innych imprez sportowych z pierwszej połowy sezonu 2020 przeniesiono na inny termin lub odwołano. Sportowcy zmuszeni byli trenować w domu. Jak sobie z tym poradzili zdobywcy Pucharu Świata we freestyle'u kajakowym Zofia Tuła i Tomasz Czaplicki?
- Freestyle'u kajakowego zdecydowanie nie da się trenować w domu. Kajakarze klasyczni mogą ćwiczyć na ergometrach, na których są w stanie w części odtworzyć warunki treningu na wodzie. Salt, piruetów i obrotów, które ćwiczymy na co dzień nie da się wykonać w warunkach domowych, ale to nie znaczy, że w czasie największych obostrzeń osiedliśmy na laurach. Realizowaliśmy treningi siłowe i wytrzymałości ogólnej w domu. Także mimo tego, że nasze możliwości treningowe znacznie się zmniejszyły w czasie największych ograniczeń, to nie traciliśmy czasu - mówi jeleniogórzanin, Tomek Czaplicki.

Jak wyglądają treningi domowe kajakarza freestyle?
- Jest to trening nastawiony na wzmocnienie grup mięśni, które są ważne z punktu widzenia robienia ewolucji kajakowych. Przede wszystkim trenuję z ciężarami i skupiałem się nad mięśniami pleców, klatki piersiowej i brzucha. Mój sprzęt treningowy to sztanga, hantle, mata na podłodze i skakanka, która zastąpiła na jakiś czas bieganie przełajowe po lesie. Można powiedzieć, że zamiast siedzieć przed telewizorem i próżnować, to oglądam serial w tym samym czasie robiąc brzuszki, czy skacząc na skakance. Przy części ćwiczeń wykorzystuje też meble, jak na przykład krzesła. Wcześniej już realizowałem takie treningi, ale teraz powiększyłem zasób ćwiczeń i wcale nie musiałem przerabiać domu na siłownię. Wystarczy samemu zastanowić się nad tym w jaki sposób chcę ćwiczyć i poszukać inspiracji w internecie - dodaje Tomek.

Co sprawiło wam największe trudności w czasie, gdy trzeba było zostać w domu?
- Na pewno izolacja i zamknięcie granic. Zakazy weszły w życie w momencie, gdy jeszcze trenowaliśmy na basenie w Termach Cieplickich i przeciągają się na okres, gdy już zwykle trenujemy we Francji, czy w Niemczech. W domu można było zapomnieć o treningu techniki wykonywania figur. Skupiliśmy się, więc na ćwiczeniach jakie byliśmy w stanie wykonać w obecnej sytuacji. Bardzo ciekawe jest jak wiele przedmiotów w domu można wykorzystać podczas ćwiczeń. Moim faworytem są puszki z czerwoną fasolą, które używałam, gdy potrzebowałam małych ciężarów do ćwiczeń stabilizujących bark. A tak to brak towarzystwa rekompensowałam sobie wspólnymi ćwiczeniami z przyjaciółmi na skype podczas fitnessów online na żywo. Jako tymczasowe rozwiązanie było to ciekawe doświadczenie, ale cieszę się, że chociaż tylko lokalnie, to możemy już wrócić na wodę - wyznaje Zosia Tuła.

Jak wygląda trening na rzece w czasie pandemii?
- Sam trening na wodzie nie różni się zbytnio od tego sprzed pandemii. Oczywiście stosujemy się do wszystkich zaleceń. Utrzymujemy bezpieczny dystans od siebie oraz jesteśmy oddaleni od brzegu na tyle, że zachowujemy bezpieczne odległości od spacerowiczów. Podczas treningu nie mamy obowiązku zakrywania twarzy, ale w drodze na miejsce i podczas przebywania w miejscach publicznych takich jak np. sklep, czy stacja benzynowa używamy maseczek i rękawiczek. Największą niedogodnością jest brak możliwości treningu za granicą. W naszym sporcie ważna jest elastyczność techniki i dopasowywanie się do miejsc, w których rozgrywane są zawody. Jednak cieszymy się, że mamy świetne miejsce do treningu na rzece Bóbr w Jeleniej Górze i mamy możliwość treningu pomimo ciężkiej sytuacji - kontynuuje Zosia.

Jaki wpływ wywarła pandemia na wasze plany i założenia na sezon 2020?
- Nasze treningi zagraniczne zaplanowane na okres od kwietnia do końca maja musieliśmy odwołać i czekamy na dalszy rozwój wydarzeń. Imprezy sportowe międzynarodowe zaplanowane do końca czerwca zostały odwołane lub przeniesione na inny termin. Z drugiej strony wiele wskazuje na to, że wystartujemy w dużych imprezach zagranicznych i ten sezon nie będzie stracony. Już jest mowa o stopniowym odmrażaniu sportu w Polsce i w Europie oraz o powrocie na duże obiekty sportowe. Oczywiście zalecenia i obostrzenia będą miały wpływ na sposób rozegrania zawodów, ale dyscypliny indywidualne mają w tej sytuacji trochę mniej pod górkę niż sporty zespołowe. Podczas startu mierzymy się z żywiołem wody, a nie bezpośrednio z drugim zawodnikiem, czy przeciwnym zespołem. Jesteśmy dobrej myśli i realizujemy nasze założenia treningowe w oparciu o rzekę Bóbr. Planujemy być gotowi do walki o medale Mistrzostw Europy i innych dużych imprez, które prawdopodobnie odbędą się w drugiej części sezonu. Teraz pomimo zamknięcia granic możemy korzystać z fali treningowej w Jeleniej Górze. Takie sytuacje, jak epidemia uświadamiają jak ważne jest własne zaplecze treningowe - kończy Tomek Czaplicki.

Imprezami docelowymi, do których przygotowują się nasi kajakarze freestyle'owi są między innymi Natural Games, które przeniesiono na drugi weekend września oraz Mistrzostwa Europy pierwotnie planowane na pierwszą połowę października. Zofia Tuła dwukrotnie triumfowała w Natural Games, a podczas ostatnich Mistrzostw Europy wywalczyła brąz. Tomek będzie bronił tytułu mistrza Europy i walczył o zwycięstwo w Natural Games, w którym dwukrotnie zajmował trzecie miejsce.

Trzymamy mocno kciuki za poprawę sytuacji w Europie, jak i za treningi naszych sportowców.

Twoja reakcja na artykuł?

3
100%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group