Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 6 kwietnia
Imieniny: Izoldy, Wilhema
Czytających: 17089
Zalogowanych: 80
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Jerzy Sielecki: 30 lat na Kamieńczyku

Niedziela, 27 lipca 2014, 8:03
Aktualizacja: Poniedziałek, 28 lipca 2014, 7:59
Autor: Visitkarkonosze
Region: Jerzy Sielecki: 30 lat na Kamieńczyku
Fot. Leszek Kosiorowski
Od budki na kółkach własnej konstrukcji do schroniska i szałasu turystycznego nad jednym z największych i najpiękniejszych wodospadów w Karkonoszach – Kamieńczyku. Tę drogę przeszedł w 30 lat Jerzy Sielecki ze Szklarskiej Poręby.

W 1981 roku, tuż przed stanem wojennym, wziął z żoną w ajencję schronisko Kochanówka przy wodospadzie Szklarki pomiędzy Piechowicami a Szklarską Porębą. Choć jest znakomicie położone, łatwo nie było, nie tylko ze względu na szczególny, trudny dla Polaków czas. Władające schroniskiem PTTK podpisywało wówczas umowy z ajentami tylko na rok, bez gwarancji przedłużenia.

- Wytrzymaliśmy trzy lata – wspomina Jerzy Sielecki. - W 1984 roku spalił się dom wczasowy Prokuratury Generalnej na Kamieńczyku. Postawiliśmy tu, na gruncie gminy, budkę na kółkach własnej konstrukcji z hot-dogami i oranżadą. Potem dostaliśmy jeszcze od gminy w 25-letnią dzierżawę 100 metrów kwadratowych pod budowę bufetu. To była druga taka umowa w Szklarskiej Porębie. Pierwsza podpisana została z firmą Sudety Lift – właścicielem wyciągu na Szrenicę.

To, że Sieleccy podpisali umowę na 25 łat, a nie na znacznie krócej, było niesłychane ważne dla ich losów. Poczuli się u siebie. Postawili wszystko na jedną kartę - zainwestowali. - Marzyło mi się, by mieć pomieszczenie, w którym zmieści się cała wycieczka - opowiada Jerzy Sielecki. - Ale gdy rozbudowywaliśmy bufet, także o miejsca noclegowe, skończyły się nam pieniądze. To był 1996 rok. Mogliśmy wziąć kredyt i skończyć prace w 2-3 miesiące lub ciułać i przedłużać roboty o kilka lat. Wzięliśmy kredyt. W 1997 roku otwarliśmy schronisko.

Według przewodników pierwsze prywatne zbudowane od podstaw po wojnie w Polsce.
Jerzy Sielecki snuje plany budowy wieży widokowej obok schroniska. Należy do tych, którzy nie narzekają. Zima była słaba, ale na Kamieńczyku ruch był spory – ludzie zamiast na narty szli na spacer nad wodospad. Lato – sądząc po ruchu w lipcu – zaczyna się dobrze. Powodzenia!

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
398
Brawura kierowców
59%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
33%
Kiepski stan naszych dróg
8%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kotlina Jeleniogórska w czołówce majówkowych propozycji
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Kolorowe Jeziorka bezpieczniejsze dla turystów
 
Aktualności
Życzenia od posła Roberta Kropiwnickiego
 
112
Zderzenie koło sądu
 
Aktualności
Miejska Droga Krzyżowa w sercu Jeleniej Góry
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group