Największe natężenie ruchu było w południe, wówczas wszystkie miejsca parkingowe przy cmentarzach były zajęte, a jeleniogórskie drogi prowadzące do nekropolii były zakorkowane. W korku na kilka minut utknął zespół pogotowia ratunkowego wezwany do kobiety, która upadła i rozbiła sobie głowę. Przejechać obok starego cmentarza przez kilkanaście minut nie mogli też strażacy.
- Poza godzinami szczytu, powinno być spokojniej. Tak było od rana, kiedy ludzie przyjeżdżali na groby, zostawiali kwiaty czy znicze i odjeżdżali , ale ważne jest by w tym dniu jeździć ostrożniej i wolniej – dodaje asp. Dariusz Czerwonka.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.