Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem. Być może kierowcy udałoby się odjechać uszkodzonym autem, ale refleksem wykazał się jeden ze świadków zdarzenia i szybko powiadomił policję.
Stróże prawa od razu zorientowali się, że kierowca może mieć "procenty" w organizmie. Zionął alkoholem, ale odmówił dmuchnięcia w alkomat. Dlatego pobrano od niego krew do badań.
Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że wskutek zdarzenia nie ucierpieli inni uczestnicy ruchu drogowego.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.