• Czwartek, 22 sierpnia 2019
  • Godz. 19:30
  • Imieniny: Marii, Cezarego, Tymoteusza
  • Czytających: 6687
  • Zalogowanych: 12
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Jak konspirowano w powojennej Jeleniej Górze

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 16 grudnia 2010, 8:27
Aktualizacja: Piątek, 17 grudnia 2010, 8:01
Autor: TEJO
Fot. TEJO
W tak zwanej popularnie „czerwonej kotlinie” w pierwszym dziesięcioleciu Polski Ludowej działało kilka organizacji, których członkowie sprzeciwiali się ustrojowi i działaniom aparatu bezpieczeństwa. Za swoją postawę byli prześladowani, płacili więzieniem i śmiercią.

„Odkurzeniu” okresu 1945 – 1955, który wciąż rodzi wiele niedopowiedzeń i pokryty jest białymi plamami braku informacji, poświecony był wczorajszy cykl wykładów i prezentacji pracowników naukowych wrocławskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, którzy przyjechali do Książnicy Karkonoskiej, aby spotkać się z młodzieżą i pasjonatami historii z Jeleniej Góry.

Dr hab. Krzysztof Szwagrzyk w swoim ilustrowanym fotografiami i kopiami archiwalnych dokumentów przedstawił zarys działalności podziemnych organizacji na terenie Jeleniej Góry i okolic. Wykładowca zaznaczył, że nasze miasto i region – ze względu na swoje przygraniczne położenie i możliwość przerzutów – często były wybierane jako teren funkcjonowania rozmaitych struktur organizacji wrogich systemowi komunistycznemu.

Do Jeleniej Góry „przeniosły się” pewne struktury Armii Krajowej oraz WiN-u (Wolność i Niepodległość) wcześniej działające we Lwowie i okolicach. To tu osiedli konspiratorzy z bogatym doświadczeniem okupacyjnym i wywiadowczym. – Często traktowano Jelenią Górę jako miasto przerzutów – powiedział Krzysztof Szwagrzyk.

Na swoją działalność konspiratorzy potrzebowali środków, dlatego w latach 40 XX działacze związani z płk. Hieronimem Dekutowskim (pseudonim Zapora) napadli na Komunalną Kasę Oszczędności w Jeleniej Górze (mieściła się na placu Ratuszowym tam, gdzie dziś funkcjonuje księgarnia). Niestety, nie zachowali zasad konspiracji: na akcję pojechali motocyklem BMW, co zapamiętali świadkowie, których przesłuchiwał Urząd Bezpieczeństwa. – Ponieważ w Jeleniej Górze zarejestrowano tylko dwa takie motocykle, nie było kłopotu z namierzeniem sprawców – wyjaśnił Krzysztof Szwagrzyk.

Mówca zaznaczył, że pojmanym konspiratorom często przedstawiano wyssane z palca zarzuty oraz stosowano wobec nich nagonkę medialną. W jej centrum znajdowały się bardzo często osoby duchowne, bowiem w ten sposób reżim chciał skompromitować Kościół. Księdzu Janowi Dybcowi zarzucono hulaszczy tryb życia. Dostało się także księdzu Dominikowi Kostialowi, późniejszemu długoletniemu dziekanowi i proboszczowi parafii św. św. Erazma i Pankracego. Ksiądz Dybiec za działalność wywrotową został skazany na śmierć, ale karę później zamieniono na dożywocie.

Krzysztof Szwagrzyk omówił także działalność organizacji młodzieżowych, których członkowie nie mieli żadnych doświadczeń bojowych, między innymi, „Błyskawicy”, „Czarnej Perełki”, „Ligi Walki z Bolszewizmem”, czy też „Orlęcych Oddziałów Bojowych”, które z kolei dokładniej przedstawił dr Robert Klementowski. Przedstawiono też metody, jakimi UB walczył z konspirującą opozycją: bicie, zastraszanie, aresztowania nie tylko młodych ludzi, lecz także ich rodziców. Do tego procesy publiczne i odstraszające wyroki, które miały pokazać społeczeństwu bezwzględność władzy ludowej.

Dr Robert Klementowski przedstawił schemat życia społecznego w latach 40. PRL. Zaczęto wówczas budować układ zależności niemal każdej dziedziny codzienności od partii i państwa. Utopia społeczna i gospodarcza, zrównanie potrzeb wszystkich, jedna dominująca ideologia, dogmat wyższości centralnego planowania i własności państwowej nad prawami rynku i własności prywatnej – to wszystko rodziło opór społeczny tłamszony represjami przez aparat władzy.

– Bijcie komunistów za Katyń, za Warszawę, za cztery lata władzy Batiuszki Stalina. Zakładajcie samodzielne grupy dywersyjne. Armia podziemna wzywa was do czynu! Śmierć komunistom! – treść tej ulotki świadczy o skrajnych nastrojach w szeregach ówczesnej, zduszonej przez aparat bezpieczeństwa, opozycji.

Dodajmy, że prezentacja miała miejsce dnia 15 grudnia, coraz rzadziej już kojarzonego z czczoną w PRL datą zjednoczenia (1949) Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Partii Socjalistycznej w Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą, która rządziła krajem do 1989 roku. Do roku 1993 temu wydarzeniu „poświęcona” była nazwa dzisiejszej ulicy Bankowej. Po wykładach promowano ciekawe wydawnictwa IPN poświęcone lokalnej historii powojennej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (18) Dodaj komentarz

~... 16-12-2010 8:50
Pokazano (co widać na zdjęciach) przyrzeczenie członka NSZ Zbigniewa Boznańskiego - przez wiele lat pracownika Urzędu Miasta w Jeleniej Górze.
~PRL bis 16-12-2010 8:59
prześladowania trwają nadal
~ 16-12-2010 10:06
Partii Robotniczej i Polskiej Partii Socjalistycznej w Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą, która rządziła krajem do 1989 roku......... Nic się nie zmieniło tylko dogadali się przy stole bez kantów? PO = PZPO
~Bolko. 16-12-2010 11:42
A ja naiwny (rocznik 1948), syn powstańców Warszawy, myślałem, że "za Warszawę" należało bić hitlerowców!!!
~XXY 16-12-2010 12:13
Napad na "Kasę" to normalny bandytyzm, rozbój i złodziejstwo. O czym opowiada ten naukowiec a może zachęca do czegoś? WSTYD.
~Seti 16-12-2010 13:33
Ot komunistyczna wladza. Posadzila niewinnego skiedza o hulaszczy tryb zycia... Bo ksieza tak samo jak dzisiak i kiedys prowadzili krysztalowy tryb zycia. Tylko sie na nich wladza namierza. KJM
~Chłopak 16-12-2010 13:49
Napadli na kasę dlatego, że zostali zapędzeni do lasu przez UB i NKWD i nie mieli za co żyć. Potrzebowali pieniędzy na przeżycie i prowadzenie dalszej walki z okupantem.
rymcycymcy 16-12-2010 14:40
Ten napad nie mógł się udać ...wiadomo BMW ! ;)
~świadek 16-12-2010 16:06
Aż strach się bać! "Dr hab. Krzysztof Szwagrzyk" - Tak trochę się zastanawiam, czy może ja czegoś nie kumam, czy może ten chłopina tytuł dostał od Wałęsy ? Ziemie odzyskane - czy ktoś zdaje sobie sprawę ze znaczenia tego słowa ? Kto te ziemie odzyskał ? może Armia Krajowa może WiN. Ruscy, Ruscy z tych ziem wygonili Niemców a na konferencji podziału terytoriów trzymali opcję aby dać te ziemie Polakom, no nie za darmo tylko w zamian za część Litwy, Białorusi i Ukrainy, które postanowili przywłaszczyć sobie. Co prawda Polska miała być też republiką ZSRR, tylko coś nie wyszło. Polacy dostali ziemie wschodnie i mieli być rubieżą zaporową ...... Czy ktoś zastanawiał się jak wyglądałaby Polska gdyby wyzwolicielami była koalicja Angielsko Amerykańska. No cóż byli byśmy krajem nie większym od Czech czy Słowacji, raczej bez dostępu do morza. Ale też bez Litwy, Ukrainy i Białorusi. -- A może ten doktor to rehabilitowany ? a może i chyba bardziej reanimowany.
~świadek 16-12-2010 16:12
Zapomniałbym dodać, że te nawoływania do walki (za Warszawę też ?) były tak samo mądre jak ten napad, który chyba bardziej był kojarzony z dywersją ze strony Niemiec niż z walką z reżimem.
~Taki sen mia 16-12-2010 16:20
- Dupy tłuszczem wam obrosły, wypieprzajcie stad do Moskwy – skandował tłum, wbijając wzrok w bladych ze strachu peowców. Dyrektor gabinetu ciągle nie pojawiał się... W tym samym czasie pod tłum demonstrantów podjechał wojskowy gazik. - Panowie, ubaw jest na Czerskiej! Michnik się kaja, Pacewicz po rękach ludzi całuje i prosi o wybaczenie... jaja jak berety - jednym tchem wyrecytował młody oficer z opaską w barwach narodowych na ramieniu, który wychylił się z auta. - W gacie narobili, gdy zobaczyli wóz bojowy pod Agorą.... jak karaluchy wypełzali z budynku i na kolanach przepraszali... - Jąkała zanim powiedział za co przeprasza i wyznał winy, to z pół godziny trwało... On się nawet przyznał, że był TW Albinem , ale ludzie go olali, i to dosłownie...olali. Teraz to już po wszystkim... towarzystwo całe pouciekało. Część z nich przebija się do ambasady Izraela, część do ruskiej, a kilku nawet do peruwiańskiej... to ci co bardziej Tuska kochają....
~ 16-12-2010 18:51
A kogo to obchodzi ? co było a nie jest nie pisze się w rejestr , lepiej weżcie się za normalną prace.
~*.* 16-12-2010 22:26
IPN w Jeleniej? To przecież chyba jest upamiętnienie rodzinnych tradycji M. Zawiły, który jak słyszałem ma rodzinne powiązania z WIN. Może ktoś coś więcej napisze jak to było z tym WIN i ojcem (chyba) Zawiły?
~ 16-12-2010 23:21
Konspirowanie i walka to tradycja narodowa. Tylko patrzeć jak wśród 4 mln polskich wyrobników bez stałego zatrudnienia coś się pojawi. W przyszłości historycy będą mieli czym się zajmować, bo przecież historia nie ma końca.
kazimierzp 17-12-2010 7:48
Do Redaktora Jelonki! Proponuję "przepytać" Marcina Zawiłę na temat Jego rodziców którzy byli w dowódctwie Kedywu AK w Przemyślu, Jego ojciec siedział po wojnie za działalność konspiracyjną. Marcin Zawiła badał działalnośc konspiracyjną na terenie jeleniogórskiego i "zdążył" przepytać wielu ówczesnych konspiratorów!
~ 17-12-2010 11:57
Panie Kazimierzu temat wdzięczny. Nie należy zamiatać go pod przysłowiowy dywan. Dobrze byłoby jednak aby przy jego omawianiu rozważyć zachowania Polaków w kontekście konkretnej sytuacji geopolitycznej, społecznej, gospodarczej i historycznej. Wiedza, którą ma Zawiła, jest cenna. Ale sam fakt, że jego rodzice byli politycznie aktywni, rodzi domniemanie, że opowiadał się będzie emocjonalnie, zgodnie z opcją prezentowaną przez jego najbliższych. Między innymi z takiego powodu występują różnice poglądów oraz społecznościowe podziały, które dla konkretnych ugrupowań partyjnych stanowią cenną pożywkę lub życiodajny tlen. DOLNOŚLĄZAK.
~JJJ 18-12-2010 19:04
LUDZIE !Podłapaliście głupawy temat > zajmijcie się swoimi problemami i coraz bardziej problematyczną egzystencją w tym naszym tylko pozornie przyjaznym mieście :) Idą podwyżki i coraz trudniej się żyje a WY zajmujecie się pierdołami !!!
~paradise 18-12-2010 21:55
Pełen szacunek dla pana Szwagrzyka! Podejmuje trudne tematy, ale jakże cenne i chwała mu za to!!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group