Niedziela, 24 stycznia
Imieniny: Franciszka, Rafała
Czytających: 6550
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: II LO im. Norwida – fałszywy alarm i ewakuacja

Środa, 4 lutego 2009, 20:28
Aktualizacja: 20:51
Autor: TEJO
Anonimowy telefon z informacją o podłożonej bombie zakłócił dziś rytm dnia w II Liceum Ogólnokształcącym im. Norwida w Cieplicach. Ewakuowano wszystkich uczniów, a kontrola oddziału sapersko–minerskiego wykazała, że bomby nie było. Kłopotem okazała się jednak zbyt wąska furtka i zamknięta brama. Gdyby ładunek rzeczywiście znajdował się w budynku, tragedia byłaby bardzo prawdopodobna.

– Całą akcję rozpoczął alarm, który słychać było tylko w głównym budynku. W budynku, gdzie znajdują się klasy, w których w większości odbywają się zajęcia z języków obcych, nie było słychać niczego, co choćby mogło alarm przypominać – napisał do nas Dominik z II LO.

– Poinformowani przez jedną z uczennic, która została wysłana, aby nas zawiadomić o ewakuacji, opuściliśmy klasy. Młodzież została ustawiona przez policjantów na boisku szkolnym, gdzie spędziliśmy około 25 minut - do przyjazdu saperów. Oni to po szybkim zorientowaniu się w sytuacji uznali, że przebywanie w tak niedużej odległości od głównego budynku nie jest bezpieczne.

Nauczyciele zostali poproszeni o wyprowadzenie nas na parking lezący w pewnej odległości od frontowej części terenu szkoły. Przed głównym wejściem do budynku znajduje się furtka w płocie o szerokości około 1,2 metra. Co prawda tuż obok jest szeroka brama wjazdowa, ale z nieustalonych przyczyn nie została ona otwarta – kontynuuje licealista.

Ewakuacja około 700 osób przez tak wąską furtkę trwała prawie 15 minut, podczas gdy wszyscy, którzy jeszcze przez nią nie przeszli, stali w bezpośrednim sąsiedztwie ściany budynku, w którym rzekomo znajdowała się bomba – pisze Dominik. – Co prawda to stary budynek i raczej nawet dość silny ładunek tej ściany nie mógłby wyburzyć, ale bardziej niepokojącym faktem była ilość okien w tejże ścianie znajdujących się ponad naszymi głowami.

Po przejściu na parking uczniowie czekali około półtorej godziny, aż saperzy dokładnie sprawdzą wszystkie pomieszczenia budynku. – Gdy policja była już pewna, że nie ma żadnego zagrożenia powróciliśmy spokojnie do klas aby kontynuować naukę – kończy licealista, któremu dziękujemy za nadesłanie informacji.

Czytaj również

Komentarze (43) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group