Kobieta próbowała dowiedzieć się, co ma zrobić w takiej sytuacji. Niestety pracownice banku nie raczyły nawet otworzyć jej drzwi do swojego pokoiku.
Trzeba było mocno załomotać i wykłócić się, aby dowiedzieć się wreszcie, że w bankomacie wymieniane są kasetony. Stąd przerwa w jego działaniu.
Szkoda tylko, że jeleniogórzanka niepotrzebnie najadła się strachu.
– Pracownice powinny uprzedzić klientów banku o czasowej niesprawności urządzenia, tym bardziej, że nie była to awaria, ale planowana wymiana jakiś części – powiedziała nam Jadwiga Reder-Sadowska, miejska rzeczniczka konsumentów.
Powinni też powiedzieć klientce, że jej operacja pobrania pieniędzy została anulowana i złotówki nie trafią do następnego człowieka korzystającego z bankomatu.
Jednak bankowcy zawsze mogą się wytłumaczyć mówiąc, że urządzenie właśnie się zepsuło. Klienci nie mają możliwości sprawdzenia, czy rzeczywiście taka jest prawda.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.