Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 21 stycznia
Imieniny: Agnieszki, Jarosława
Czytających: 15260
Zalogowanych: 93
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Hetmańska promocja szachem i matem

Środa, 21 września 2011, 8:31
Aktualizacja: 8:32
Autor: Petr
JELENIA GÓRA: Hetmańska promocja szachem i matem
Fot. Petr
Rozmowa z dr. Ireneuszem Ładą, utytułowanym szachistą, który grą na 64 polach promuje Jelenią Górę nie zawsze napotykając na przychylność.

Jest Pan mistrzem wśród szachistów. Kiedy zaczęła się Pana przygoda z szachami?

Moja przygoda z szachami rozpoczęła się jeszcze w dzieciństwie. Pamiętam, że zacząłem grać jakoś tak w wieku 16 lat i od tej pory poświęcam szachom każdą wolną chwilę, ale staram się nie być ich niewolnikiem (śmiech). W ciągu tych wszystkich, minionych dziesięcioleci brałem udział w najrozmaitszych turniejach, z których każdego – po prostu, nie sposób pamiętać. A zresztą, o każdym nie ma sensu też mówić; warto natomiast wspomnieć, że byłem mistrzem Polski weteranów w szachach, trzykrotnie wygrałem Międzynarodowy Turniej Szachowy Biel Bienne w Szwajcarii – w tegorocznej edycji zająłem dzielone miejsce pierwsze z drugim, kilka razy byłem drugi i trzeci, zwyciężałem również w turniejach w Austrii, Holandii, Rosji i wielu innych. Rzecz jasna, oprócz zwycięstw doświadczyłem też licznych porażek, o których w tym przypadku staram się nie pamiętać (śmiech).

Dlaczego wybrał Pan akurat szachy i co one dla Pana znaczą?

Szachy kształtują charakter, osobowość. Zmuszają gracza do myślenia podejmowania decyzji; kierowania się właściwymi krokami po szachownicy, tj. tak samo, jak to powinno być w życiu codziennym. Gram kiedy tylko mogę, ale nie na siłę. Bo do szachów nie można podchodzić na siłę, trzeba zrozumieć, czym one są i jak bardzo mogą być nam pomocne. Osobiście uważam, że gra w szachy powinna być jednym z przedmiotów szkolnych; zastąpić matematykę, którą de facto szachy są w ujęciu praktycznym. Tym najważniejszym, pozbawionym cosinusów czy innych całek i logarytmów, opartym na logice i trafności obliczeń. Chciałbym też dodać, że to właśnie dzięki szachom poznałem mnóstwo wspaniałych ludzi, nawiązałem kontakty i liczne przyjaźnie.

Kilkadziesiąt lat reprezentuje Pan podczas turniejów szachowych Polskę, a w szczególności Jelenią Górę. Czy miasto jakoś Pana docenia? Wspiera, albo ułatwia dalszą karierę?

Nie wspiera. Zresztą nie jest to przecież wyłącznie mój problem, albowiem z brakiem pomocy ze strony miasta borykają się ludzie właściwie je promujący w najróżniejszych dziedzinach, i sztuki, i muzyki, i sportu. Pan wie o tym doskonale, ja wiem, wiedzą mieszkańcy Jeleniej Góry i czytelnicy, którzy rzucą okiem na pański tekst.

Jak Pańskim zdaniem powinno to wyglądać?

Odpowiem na to pytanie podpierając się swoim własnym doświadczeniem. Marzę o tym bym mógł spokojnie przygotowywać się do kolejnych turniejów a nie nerwowo szukać sponsorów, dzięki którym uczestnictwo w tychże w ogóle będzie możliwe. Moim zdaniem, tu, w Jeleniej Górze władze nie robią nic dla tych, którzy właściwie promują lub chcą promować miasto w innych częściach Polski lub na arenie międzynarodowej. Zamiast otrzymać jakąkolwiek pomoc, do tej pory byłem „wykopywany” z urzędu i ignorowany; kompletnie nie zwracano na mnie uwagi. Czy mam o to żal? Trochę tak. Co powinno się zmienić? Władze powinny czym prędzej zorganizować jakiś „fundusz pomocy”, pulę środków, z której my – promotorzy miasta, starsi i młodsi, artyści i sportowcy, moglibyśmy czerpać choć odrobinę środków, które pomogłyby nam i sie rozwijać, i reklamować stolicę Karkonoszy. Mam wielką nadzieję, że w końcu coś się ruszy.

Wie Pan, nadzieja, jak to mówią...

Nadzieja musi być. Cenię sobie prezydenta Marcina Zawiłę, który swojego czasu powiedział, że: „będzie prezydentem wszystkich jeleniogórzan i na nich otwartym”. Spodobało mi sie to stwierdzenie, „kupiłem je” i czekam z niecierpliwością na moment, kiedy faktycznie wcieli się je w życie. Pan prezydent może zrobić naprawdę wiele, jest doświadczonym politykiem więc pora, aby pokazał na co go stać. I pomógł tym, którzy dbają o dobry wizerunek Jeleniej Góry.

Zabiera Pan jakieś materiały promocyjne związane z miastem na turnieje, w których Pan uczestniczy?

Oczywiście! Te, które mogę otrzymać z wydziału promocji miasta i przygotowane przez siebie samego. Podczas każdego turnieju mówię innym uczestnikom skąd jestem, rozdaję im ulotki oraz foldery związane z Jelenią Górą i regionem. Słowem, reklamuję miasto, reprezentuję je kiedy i gdzie tylko mogę na zasadzie: „dostałem talerz, nóż, widelec, ale na talerzu zabrakło dla mnie jedzenia” (śmiech). Cóż, trzymając się kolokwializmów – za „jedzenie” chciałbym tu podziękować tym wszystkim, którzy do tej pory mnie wspierali. Przedstawicielom tutejszych firm, prywatnym przedsiębiorcom i innym dobroczyńcom. Nie mam zamiaru wymieniać tutaj nikogo z nazwiska, oni wiedzą, o kim mówię.

Dziękuję za rozmowę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
299
Pozytywnie
35%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
38%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Pociągi coraz bliżej powrotu do Kowar
 
Kilometry
100 zł mandatu za złe użycie świateł przeciwmgielnych
 
Aktualności
Marcin Kaźmieruk osobowością roku
 
Aktualności
Noworocznie w Mercure
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group