Poniedziałek, 26 października
Imieniny: Damiana, Lucjana
Czytających: 7081
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Groźna awaria – operator nietrzeźwy?

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 14 listopada 2018, 14:10
Aktualizacja: Sobota, 24 listopada 2018, 6:05
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
W miniony poniedziałek w Sobieszowie, niemal 90 osób ewakuowano wskutek awarii gazociągu, do której doszło podczas prac Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji "Wodnik". Dzisiaj (14.11) prezes miejskiej spółki poinformował, że winę ponosi operator koparki i wobec niego zostaną wyciągnięte konsekwencje.

Jak zaznaczył prezes miejskiej spółki, nie ulega wątpliwości, że do rozszczelnienia gazociągu doszło w wyniku prowadzonych prac przez pracowników Wodnika.

Mamy bardzo dużo szczęścia, że tak to się skończyło. Mam pełną świadomość, co przeżyli mieszkańcy - mówił prezes Wojciech Jastrzębski, który podkreślił, że zachowanie osoby nadzorującej prace było prawidłowe, a sprzęt sprawny. - Mistrz zarządzający grupą oraz operator koparki byli badani na trzeźwość - kontynuował prezes Wodnika. Jak zaznaczył, mistrz był trzeźwy, natomiast operator koparki najprawdopodobniej był pod wpływem alkoholu (oczekuje się jeszcze na wyniki badań krwi).
W ciągu kilku dni dostaniemy z policji dokument, który nam tę sprawę potwierdzi i wyciągniemy jak najsurowsze konsekwencje, przewidziane przepisami prawa - zapowiada Wojciech Jastrzębski, który deklaruje również wyciągnięcie wniosków z zaistniałej sytuacji. - Należy zrobić wszystko, żeby uniknąć, albo zminimalizować ewentualność wystąpienia takiej awarii - mówił.

Jeśli badania krwi potwierdzą, że operator koparki był nietrzeźwy, zostanie on zwolniony dyscyplinarnie. Prezes PWiK zapewnia również, że pracownicy wyrywkowo są badani alkomatem, ale zostanie też wprowadzona możliwość korzystania z takiego urządzenia przez pracowników.

Umożliwimy każdemu pracownikowi sprawdzenie się. Jak człowiek przyjdzie do pracy i nie czuje się pewnie, to lepiej przyjść do mistrza - mówił W. Jastrzębski, który ma też świadomość, że sprawą zajęła się prokuratura.

Twoja reakcja na artykuł?

21
16%
Cieszy
0
0%
Hahaha
5
4%
Nudzi
7
5%
Smuci
16
12%
Złości
81
62%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (28) Dodaj komentarz

~obserwator ogólny 14-11-2018 14:48
No bo 12 miało być wolne od pracy i trzeba było świętować 100-lecie Niepodległości, a wy do roboty gonicie, łamiecie zasady, gdybyście mieli szacunek do POLSKI i Polaków to facet świętowałby i dziś w ogóle nie byłoby tematu. Za zdeptanie naszego święta, płaci się wysoką cenę.
~strażok 14-11-2018 17:59
do: ~obserwator ogólny (14:48)
Przecież operator świętował :D
~Ha ha ha ha hi hi 14-11-2018 20:47
do: ~strażok (17:59)
Nie mogła kopać kiedy indziej bo to była awaria pękła rura i woda ciekla ulica
~???? 14-11-2018 15:08
Prawidłowe ???? Operator koparki nietrzeźwy a mistrz udaje ze nie sieci kryje kolegę dopuszczając go do pracy ??? No tak ... prawidłowe . W Jeleniej Gorze jak w filmie Alternatywy 4 ... wszystko jest prawidłowe ... 😂😂😂
~xxx 14-11-2018 17:45
do: ~???? (15:08)
Mistrz dopuszcza pracownika do pracy i bierze na siebie pełną odpowiedzialność.
~Ale kino 14-11-2018 15:09
cyt." Wojciech Jastrzębski, który podkreślił, że zachowanie osoby nadzorującej prace było prawidłowe" jak by było to by do rozszczelnienia gazociągu nie doszło!!!
~Bambo 14-11-2018 16:33
Co ten facet mówi?.... A kto dopuścił tego "koparkowego" do pracy!!!
~ 14-11-2018 17:34
Gdy na budowie coś walnie, to odpowiada kierownik budowy. Gdy przy wykopach coś się stanie, to kierownik robót ma odpowiadać, a nie jakiś koparkowy. Poza tym to kierownik robót wpuścił na teren prac nietrzeźwego człowieka. Jeden i drugi powinien wylecieć z roboty, a trzeci Jastrzębski, że w dzień ustawowo wolny od pracy goni ludzi do roboty. Łużniak zrobił to samo i kazał pracować kierowcom z MZK, jak w dzień roboczy. Tak nienawidzą PiSu, że nawet nie uznali dnia wolnego ustanowionego przez sejm.
użytkownik facebook 14-11-2018 17:41
Piłeś to zjedz.
~Bob 14-11-2018 20:34
do: użytkownik facebook (17:41)
Piłeś nie jedz. Jadłeś popij.
~ 14-11-2018 18:31
A czy mzk nie pracuje w święta? Ludzie ochłońcie trochę.
~tak 14-11-2018 19:03
do: ~ (18:31)
ale mzk to służba jak policja czy szpital, a koparka mogła kopać kiedy indziej
~ 14-11-2018 21:39
Mzk to są pracownicy samorządowi nie służba, pracują w niedziele i święta a wolne mają w inne dni- nic nowego. Przeciętnie 40 h tygodniowo
~Ali 14-11-2018 21:43
Alternatywy 4 w wydaniu 2018. A najbardziej cierpi zwykły obywatel.
~ 14-11-2018 22:09
bo w branży budowlanej i pokrewnych to tak zawsze jest: po szklanie i na rusztowanie
~Aaa 14-11-2018 22:25
Koparkowy do paki, kilof i kamieniolom może tam wytrzejzwieje.....
~Widzę 15-11-2018 2:16
Tak kopali że na Zabobrzu wybiło ścieki w bloku.
~rumcajs54 15-11-2018 6:16
Widziałem to. Woda lekko się sączyła gdzieś od południa, prace rozpoczęto dobrze po południu, "walnęło" ok. 19. Pewnie można było z tym poczekać do 13.11 ale może w "Wodniku" boją się przesądów ? A dziś w Głogowie niewybuch i potężna ewakuacja. Takie życie...
~Lelel 15-11-2018 9:32
Piłeś nie jedź, nie piłeś wypij...
rymcycymcy 15-11-2018 10:19
Koparkowy był ...na gazie ! :)
~Służbowo 15-11-2018 10:28
Jeśli zostanie wprowadzony obowiązek dmuchania w balonik w firmie, to aby nie narazić się na procesy sądowe, dmuchać powinien każdy - od sprzątaczki po prezesa.
~Mieszkaniec z os. Pisarzy 15-11-2018 10:55
Pan Prezes Jastrzębski powinien zostać zdymisjonowany za brak nadzoru. To nie pierwszy raz coś popsuli. Druga sprawa to taka, że Wodnik zawsze bierze się za usuwanie awarii albo po godzinie 15.00 albo w wolne dni. Widać Prezes dopuszcza, że ludzie pracują w nadgodzinach a tymi nadgodzinami obciąża nas mieszkańców w cenie wody. Awaria została połatana jeszcze w nocy. Dziura jednak pozostała aż do 15.00. Po 15-ej czyli w nadgodzinach pojawiła się ekipa wodnika i rozpoczęła prace. Wykopała jeszcze jedną dziurę. Rano następnego dnia dziury były pozasypywane. Zapłacimy MY.
~No, tak 15-11-2018 12:58
do: ~Mieszkaniec z os. Pisarzy (10:55)
Nowy odcinek ul. Paderewskiego tuż za przychodnią Ginekomed mamy totalnie zabłocony. Trwają prace budowlane na ul. Lutosławskiego (drodze prowadzącej z ul. Paderewskiego i Kiepury do ogródków działkowych). Z udzielonych nam informacji wynika, że to sprawka Wodnika. Wydzierżawili pas działki przy Paderewskiego i z okolicznej budowy na ul. Lutosławskiego zwożą nam glinę i piasek. Materiał nabierany na łyżkę koparki często spada na ulicę. Bród ten wwozimy do naszych garaży i wnosimy do domów. Nie nadążamy z myciem samochodów. Z pod kół i wewnętrznej części błotników samochodów sypie się podczas jazdy zeschnięta glina. Gdyby to był prywaciarz miasto by na nich mogło wymusić działania, a tak, to oni robią, co im się podoba, a my potem słono płacimy za wodę, niestety.
~Bezdomny 15-11-2018 11:19
W Polsce wszyscy piją.
~ja 15-11-2018 14:01
To prezes Wodnika za brak nadzoru powinien być ukarany i wobec winnych braku nadzoru należy wyciągnąć konsekwencje może ironicznie należy się im premia,
~Bezdomny 17-11-2018 13:35
Prezes wodnika dawno winien być zmieniony
~paradise 18-11-2018 21:13
Odpierdulta sie od operatora!
~kupicz,major 19-11-2018 17:35
do: ~paradise (21:13)
I w tej kwestii się zgadzam.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group