Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 17 stycznia
Imieniny: Antoniego, Jana
Czytających: 10258
Zalogowanych: 45
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Grdeń dał czadu i nie tylko on

Niedziela, 9 maja 2010, 18:04
Aktualizacja: Poniedziałek, 10 maja 2010, 7:57
Autor: Gabi
JELENIA GÓRA: Grdeń dał czadu i nie tylko on
Fot. Gabi
Wczoraj odbył się kolejny koncert w ramach trwającej Wiosny Cieplickiej. W Sali Błękitnej Pałacu Schaffogotschów (siedziba ZOD Politechniki Wrocławskiej). Swoje umiejętności pokazali młodzi zdolni instrumentaliści z Jeleniej Góry, Piotr Wyrostek i Jakub Walicki, poprzedzając występ Tomasza Grdenia, gwiazdy wieczoru.

Najpierw publiczność oklaskiwała akordeonistę Piotra Wyrostka oraz gitarzystę Jakuba Walickiego. Piotr gra na akordeonie. Jest dyplomantem PSM II stopnia w Jeleniej Górze. Zamierza kontynuować naukę na Akademii Muzycznej w Katowicach lub Warszawie. Od trzynastego roku życia był organistą w kościele w Ciechanowicach. Zagrał solo utwór J. Colombo „Indiference”.

Jakub Walicki od pięciu lat gra na gitarze. Ukończył także klasę fortepianu w PSM I stopnia w Cieplicach. Bardzo lubi grać i słuchać utworów argentyńskich, hiszpańskich oraz Jana Sebastiana Bacha. Wykonał solo utwór A. Piazzolli „ Otońo Porteno”. Młodzi artyści wspólnie wykonali porywające Libertango wspomnianego Piazzolli. Instrumentalistów będzie można posłuchać w najbliższym czasie w naszej filharmonii. Publiczność nagrodziła młodych muzyków brawami.

Następnie na scenie pojawiła się gwiazda wieczoru: Tomasz Grdeń. Na scenie występuje z nieodłącznym przyjacielem: kontrabasem. Jest to niezwykle utalentowany, uroczy i wiecznie młody artysta. Skradł serca siedzącym na sali kobietom. Zaprosił wszystkich do wspólnej zabawy i śpiewania. Z utworu na utwór słuchacze coraz śmielej śpiewali i wdawali się w rozmowę z artystą. Całkowicie zanikła granica między artystą stojącym na scenie a publicznością. Było swingująco i kabaretowo. Tomasz Grdeń przypomniał troszkę już może zapomniane piosenki z lat 20.i 30 oraz standardy amerykańskie.

Po zakończonym koncercie publiczność domagała się bisów. Otrzymała dwa i jeszcze sporą dawkę pozytywnej energii i żartów. Widzowie opuścili salę usatysfakcjonowani. Kto miał ochotę, mógł zamienić z artystą kilka zdań lub zrobić sobie zdjęcie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
493
Staram się pomagać wszystkim
32%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group