Środa, 12 sierpnia
Imieniny: Klary, Juliana
Czytających: 5879
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dzieciobójca zabrał sekret do grobu

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 2 lipca 2008, 8:56
Aktualizacja: 14:52
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Krzysztof C. kochanek Iwony K., matki pobitego śmiertelnie 3,5–letniego Bartka, najpewniej kilka lat wcześniej zabił córeczkę swojej konkubiny. To wstępne wnioski ze śledztwa prowadzonego w Prokuraturze Okręgowej w Jeleniej Górze.

Oprócz bestialskiego pobicia chłopca, który zmarł wskutek odniesionych obrażeń, przedmiotem śledztwa jest także zaginięcie pierwszego dziecka Iwony K., dziewczynki o imieniu Karina. Znikła ona w tajemniczych okolicznościach przed 11 laty.

Dziś jej matka nie potrafi powiedzieć, co stało się z córką. Wiadomo, że pozostała czwórka dzieci Iwony K. jest w rodzinach zastępczych – donosi Polska Gazeta Wrocławska. Dziennik opisuje prawdopodobny scenariusz zdarzeń sprzed 11 lat.

Prokuratorzy, którzy wszczęli postępowanie, dotarli do mężczyzny, świadka, któremu ówczesny kochanek Iwony K. Krzysztof C. opowiadał, jak zabił malutkie dziecko. Wyznanie zostało nagrane na taśmę, którą mają sprawdzić śledczy. Fakty są takie, że w maju 1997 roku C. zgłosił zaginięcie dziecka. Z zeznań sąsiadów wynika, że w nocy słyszeli głośny płacz niemowlaka, a rano widzieli Krzysztofa C., kiedy wychodził z domu z reklamówką.

Mężczyzna utrzymywał, że zostawił dziecko w wózku i poszedł na zakupy. Kiedy wrócił, dziewczynki już go nie było – czytamy w PGWr. Choć badający sprawę mieli wątpliwości co do takiego przebiegu zdarzeń, nie udało się im udowodnić, że C. zabił dziecko, ponieważ nie znaleziono zwłok córki Iwony K/.

Krzysztof C. tajemnicę zabrał do grobu, bo wkrótce po „zniknięciu” Kariny odebrał sobie życie: zjadł kilka garści tabletek i popił je wódką. Za to oprawca, który półtora miesiąca temu doprowadził do śmierci kolejne dziecko Iwony K., siedzi w areszcie. Póki co ma zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym, ale prokuratura dąży do jego zmiany na morderstwo ze szczególnym okrucieństwem.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~Locke 2-07-2008 9:34
Ostatni jestem do tego typu stwierdzeń, ale :to p.......ne bydle".
~Hektor 2-07-2008 9:57
Szkoda, że sam się zabił :/ z chęcią bym mu kark skręcił... Z takimi gnojami mi ma co się czaić...
~xyz 2-07-2008 10:05
hmmm cos tu nie gra karina zginela 11 lat wstecz,a bartek niedawno zostal smiertelnie pobity wiec jak facet mogl to zrobic jesli po zaginieciu kariny odebral sobie zycie
~jaro 2-07-2008 11:53
Niestety zdołał uciec...ciężkie miałby życie w pudle..nie ma sprawiedliwości na tym świecie..mam nadzieję że dosięgnęła go na tym drugim
~xyz 2-07-2008 14:41
do autora prosze przeczytac tekst jeszcze raz i zrobic poprawki!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~rys 2-07-2008 14:50
do xyz . trzeba czytać ze zrozumieniem. Klient który zabił Karine był wcześniejszym kochankiem tej suki matki.
~kika 2-07-2008 15:27
a co z mamuska? zadnej kary?gdzie byla kiedy mordowali jej dzieci?uwazam ze jest tak samo winna!
~xyz 3-07-2008 10:08
do rys pisalam komentarz prze poprawieniem tekstu prze autora

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group