• Czwartek, 5 grudnia 2019
  • Godz. 17:45
  • Imieniny: Krystyny, Sabiny, Saby, Edyty
  • Czytających: 7073
  • Zalogowanych: 16
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Duma czy wstyd?

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 17 kwietnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 19 kwietnia 2007, 13:32
Autor: Angela
Fot. Archiwum
Publikacja wybitnej pilotki III Rzeszy Niemieckiej, jednocześnie jeleniogórzanki Hannie Reitsch.

Wątpliwość mają ci, którzy do ręki biorą książkę Hanny Reitsch „Latanie – moje życie” po raz pierwszy przetłumaczoną w Polsce i to w Jeleniej Górze przez Agnieszkę Kossowską i wydaną przez Janusza Jaremena.

Poniedziałkowe spotkanie w jednej z jeleniogórskich księgarń zorganizowane z okazji wydania tej pozycji zgromadziło wielu gości. Był, miedzy innymi, Ivo Łaborewicz, szef kierownik jeleniogórskiego oddziału Archiwum Państwowego, Jacek Musiał, dyrektor Aeroklubu Jeleniogórskiego, tłumaczka Agnieszka Kossowska, wydawca Janusz Jaremen.

Na początek podziękowano wszystkim, którzy przyczynili się do ukazania się książki na rynku. Nie zabrakło także pytań, czy wydawca nie obawia się, że pozycja przyniesie negatywny oddźwięk.
– Nie, ponieważ nie skupiono się w niej na polityce, jaką realizowała w czasie wojny autorka, opisująca swoje przeżycia związane z lotnictwem – powiedział na spotkaniu Janusz Jaremen. Poza tym nie do mnie należy rozliczanie jej z tego, co w czasie wojny robiła poza szkoleniami, jakie prowadziła w Jeleniej Górze. To pozostawiam czytelnikom. Dla mnie najważniejsze w tej książki były przesłanki dotyczące samej Jeleniej Góry w czasie, kiedy opisuje ją autorka – dodał.

Taką wartość książki dla Jeleniej Góry potwierdził również autor przedmowy Ivo Łaborewicz.
– Niewiele z lat trzydziestych i czterdziestych pozostało z dokumentacji Jeleniej Góry – mówi. – Większość z dokumentów z tamtych lat zaginęła. Ta książka jest więc uzupełnieniem tej dokumentacji. Być może nie jest ona tak szczegółowa i dokładna jakbyśmy sobie tego życzyli, niemniej stanowi ważną wartość.

Wydawca kilkakrotnie podkreślał, że Reitsch była wielką pilotką i niezwykłą kobietą. Co do tej niezwykłości wielu jednak miało wątpliwości. Na fakt, że uznana została ona niegdyś za honorową obywatelkę Jeleniej Góry padło z tłumu zdanie „Podobnie jak Hitler”.

Z dystansem podszedł do książki Jacek Musiał.
– Dla lotników opisy zawarte w książce, które dotyczą latania dla naszych lotników mogą być ciekawe, co do pozostałej treści proponowałbym zostawić to czytelnikom – powiedział.
Trudno więc dyskutować nad tym, jak odebrana zostanie ta książka. Za radą wydawcy warto wziąć ją do ręki i samemu przekonać się co tak naprawdę w sobie kryje.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~nlg 17-04-2007 11:14
zrzucała osobiście bomby na polskę w 39 czy tylko szkoliła dzielnych pilotów luftwaffe? może więc za jej wielkość jakiś pomnik na majówce postawić? albo co najmniej tablicę pamiątkową - z dyskretną swastyczką rzecz jasna? faktycznie, jak ktoś przytomnie zauważył adolf h. też w końcu honorowy hirschberger, wielki wódz i niezwykły człowiek - jeszcze bardziej niż hanna r. - wydawco, zakasuj rękawy! kolej iść za ciosem - z 'mein kampf'można mieć kłopoty, ale może jakiś zapomniany tomik wierszy, rozprawkę filozoficzną, albo choć okolicznościowe przemówienie (z obowiązkową wersją na CD) wodza adolfa da się odgrzebać i wydać? wszak pecunia non olet.
~ZS 17-04-2007 13:53
Rece opadaja,jak sie czyta jakich to "slynnych " ludzi wydala Jelenia Gora.Teraz moda na teczki,wiec otworzcie teczki SS,chyba macie tam w archiwum.Poznajmy tez innych.Turysci niemieccy kupia na pniu.
~Agnieszka 17-04-2007 14:00
Hanna Reitsch byla Niemka,tak jak i przedwojenna Jelonka.Nic dziwnego,ze w czasie wojny bronila sprawy niemieckiej(trudno wyobrazic sobie sytuacje odwrotna). Do"nlg";w Polsce stawiano pomniki zbrodniarzom rangi A.Hitlera przy ogolnym aplauzie spoleczenstwa,szkoda,ze o tym tak szybko zapomniales. Podzielam opinie I.Laborewicza - H.Reitsch byla kobieta nietuzinkowa i w pelni zasluzyla na tytul honorowej obywatelki Hirschberg'u.Pozdrawiam.
~Do"ZS" 17-04-2007 14:30
Hirschberg,moj drogi,Jelenia dopiero po 1945...
~ZS 17-04-2007 14:45
Nie rozumie,dlaczego Agnieszka (Polka?)gloryfikuje niemieckich bochaterow?To tez sytuacja odwrotna! Za Hitlera mogla sobie zasluzyc,ale co ma do tego Polska?Jesli sie kogos stawia za wzor,to po to,aby inni brali przyklad,czy nie?A kogo ona w JG interesuje?Bez pozdrowien
~Do Agnieszki 17-04-2007 14:55
W zasadzie masz rację.Jednak nie wszyscy Niemcy w czasie wojny bronili sprawy niemieckiej. Nie wiem na czym polegała nietuzinkowość H.Reitsch,ale wierzę,że zasługiwała na tytuł honorowej obywatelki Hirszbergu (nie Jeleniej Góry przecież),wierzę,że pan Iwo Łaborewicz-historyk zaangażował się w słuszną sprawę.I mam pytanie-czy z książki jasno wynika,że ta doskonała pilotka ....No właśnie,w jaki właściwie sposób szkodziła Polsce? Jeśli książka jasno i rzetelnie przedstawia ( niekoniecznie ocenia) również i tę sprawę to chyba można uznać argumenty jej przeciwników za mało ważne.Ale jeśli prezentuje tylko część prawdy?
~nlg 17-04-2007 15:46
Nikt nie kwestionuje wyczynów h. reitsch - pilotki. Ale fakty są takie, że w czasie wojny należała do zadeklarowanego hitlerowskiego establishmentu. historia jeleniej to oczywiście w dużym stopniu historia niemiecka i nikt tego nie kwestionuje (inna sprawa, że historia niemiecka tych ziem wcale nie jest najdłuższa - jest istotna tylko o tyle, że większość charakterystycznych budowli naszego miasta pochodzi z tego okresu) Ale nie widzę powodu, by eksponować nazistkę, nawet 'nietuzinkową' jako honorową obywatelkę jeleniej. wielu przedwojennych niemców bardziej przysłużyło się rozwojowi jeleniej, a przy tym nie byli umoczeni w hitleryzm tak jak nasza 'bohaterka'
~Do"ZS" 17-04-2007 15:59
Nikogo nie gloryfikuje.Komentuje fakty.Nie napisalam takze,ze nalezy brac z niej przyklad.Byla pierwsza kobieta-pilotem w randze kapitana,odznaczona Krzyzem Zelaznym - pierwsza,a wiec nietuzinkowa Wszyscy Niemcy bronili sprawy niemieckiej - nie wszyscy byli faszystami(ad.kom."do Agnieszki").P.
~I jeszcze cos do"ZS" 17-04-2007 16:13
Moje pochodzenie nie ma nic wspolnego z opinia na temat ksiazki niemieckiej pilotki,natomiast co do znajomosci ortografii....,BOHATERSKI obronco polskosci - 1:0 dla mnie.Pozdrawiam. Ad.kom."do Agnieszki".Wydaje mi sie,ze wszyscy Niemcy bronili niemieckiej sprawy,nie wszyscy ,natomiast byli faszystami.Pozdrawiam rowniez.
~do 15:59 i 16:13 (Agnieszki?) 17-04-2007 21:44
Odruchowo chciałam ponownie napisać,że nie wszyscy Niemcy bronili niemieckiej sprawy.Jednak po namyśle przyznam Ci rację.Zawsze myślałam,że Ci,którzy nie godzili się z faszyzmem,którzy w tym okropnym czasie emigrowali z Niemiec, opowiadali się przeciwko niemieckiej sprawie właśnie.Teraz pomyślałam,że (pod wpływem Twojego wpisu)faktycznie,oni byli antyfaszystami a nie antyniemcami.I rzeczywiście bronili niemieckiej sprawy.Człowiek jednak całe życie czegoś się uczy.Dzięki za inne spojrzenie.
~Polak 18-04-2007 14:50
Okładka książki na której znajduje się wizerunek największego zbrodniarza i mordercy w historii ludzkości (obok stalina), który ściska dłoń głównej bohaterce - jest skandalem !!!!!! Dosięgamy powoli dna. Po jakiego ..... ktoś w ogóle promuje takie G...O. i to w Polsce, gdzie dwóch panów z okładki wybitnie przyczyniło się do bestialskich mordów na naszych rodakach i ruiny całego kraju. Noż mi się w kieszeni otwiera jak coś takiego widzę. Jeszcze jek pomnik może wytstawimy w centrum? Dno i trzy metry mułuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A tak w ogóle to co za księgarnia była - gdybym wiedział wcześniej to osobiście bym się udał na "promocję" tego g.... i posłał kilka wiązanek pod adresem odpowiedzialnych za ten incydent... Moja ciocia siedziała kilka lat w Ravensbruck (jeszcze żyje) - może trzeba było ją zaprosić, co???

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group