- Był to pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera. W tym sparingu chcieliśmy zrealizować założone cele. Początek meczu należał do drużyny przeciwnej, która strzeliła bramkę po naszym błędzie. Później to my przejęliśmy inicjatywę i kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Drużyna jest w trakcie budowy, dołączyło kilku nowych zawodników, a przed nami jest jeszcze dużo pracy do wykonania - podsumowuje pierwszy sparing Łukasz Popera, autor jednego z trafień dla Karkonoszy.
- Uważam, że mecz pod naszą kontrolą. Skupiliśmy się na założeniach otrzymanych od trenera i nam to wychodziło. Widać było, że to nasz pierwszy sparing tego lata, nie brakowało nowych i testowanych zawodników. Szkoda tylko głupio straconej bramki, ale wiedzieliśmy, że to tylko kwestia czasu, kiedy przejmiemy inicjatywę i obejmiemy prowadzenie - dodał Marcel Ratajski.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.