Wtorek, 4 sierpnia
Imieniny: Dominika, Jana
Czytających: 7118
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Cezarego Wiklika alfabet „niesprawiedliwy”

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 7 maja 2009, 7:43
Aktualizacja: Piątek, 8 maja 2009, 7:36
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Na księgarskich półkach po ponad roku od pierwszych zapowiedzi pojawiła się wydana nakładem Ad Rem pionierska pozycja w dziale regionalnym: książka Cezarego Wiklika „Jeleniogórzanie – kolorowe chwile”.

Czy wiesz, że w latach powojennego kryzysu zaopatrzeniowego w Jeleniej Górze wprowadzono dni „bezciastkowe”, podczas których Cukiernia Poznańska przy ul. Konopnickiej 17 zapraszała na „znakomite bułeczki drożdżowe i wafle czekoladowe”? Jeśli nie, warto do tej książki zajrzeć. Można się z niej dowiedzieć, jak to poseł Marcin Zawiła, będąc jeszcze muzealnikiem, napisał w opisie pocztówki, że właściciele pensjonatów lubili uwieczniać się na tle własnego interesu…

Pozycja miała być gotowa na obchody 900-lecia miasta, ostatecznie ukazuje się teraz. I bardzo dobrze, bo nam ten jubileusz przedłuża. Choć jak sam autor pisze we wstępie: jest „niesprawiedliwa”, bo brak w niej klucza ważności i wielu nazwisk, które powinny się tam znaleźć – to niezwykle cenna pozycja na coraz cięższej półce z wydawnictwami regionalnymi, na które ostatnio zapanowała nie tylko moda, ale i popyt.

Cezary Wiklik – alfabetycznie rzecz ujmując – przytacza postaci dla Jeleniej Góry ważne, z naszym miastem w jakiś sposób związane, żyjące lub te, które dawno (bądź zupełnie niedawno temu) odeszły do wieczności. Są tu bohaterowie pojedynczy, jak i zbiorowi – choćby rodzina Schaffgotschów.

Konstrukcja książki obejmuje zarówno biogramy encyklopedyczne, jak i znacznie ciekawsze części anegdotyczne. Przytaczane bądź to przez samych bohaterów, bądź przez autora, jeśli uzyskanie wypowiedzi nie było już możliwe. Rzecz czyta się lekko „podróżując” w czasie w przyjemnym chaosie, bo postaci prezentowane są w porządku alfabetycznym, a nie historycznym.

Ciekawostki z życia poszczególnych osób potęgują wrażenie autentyzmu (autor jest dziennikarzem, co w książce wyraźnie czuć). Są tu postaci znane wszystkim, jak i takie, które pokrywa patyna zapomnienia lub ignorancji. Dlatego „Kolorowe chwile” są też świetnym materiałem edukacyjnym nawet dla starszych. Widać też predylekcję autora do pewnych dziedzin, na przykład sportu. Ludzie z jeleniogórskich boisk, parkietów i pływalni są w książce wszechobecni.

Żeby nie było zbyt kolorowo, pozycji należy jednak wytknąć kilka zasadniczych braków. Oczywiście trzeba zrozumieć autora, który sam to usprawiedliwia, ale trudno pojąć, dlaczego w „Kolorowych chwilach” słowa nie ma o Alinie Obidniak, Janinie Hobgarskiej, Ewie Andrzejewskiej, Wojciechu Zawadzkim. Romanie Niegoszu, Andrzeju Piesiaku, Marianie Kuskowskim… I wielu innych. Skoro jest tyle o sportowcach – nawet tych w nastoletnim wieku, dlaczego tak mało miejsca zajmują artyści? Szkoda. Pozostaje wierzyć zapewnieniu Czarka Wiklika, że kolejna taka książka już powstaje, bo układa ją życie, a autor „tylko zapisuje jego najbarwniejsze chwile”.
K

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

Smart 7-05-2009 9:03
Chciałbym dostać taką książkę. Może być ciekawa
~;-) 7-05-2009 9:26
żaden problem, robiąc tyle lat w gazecie robotniczej można powycinać wiele różnych "ciekawostek"...
~tutejszy 7-05-2009 11:18
Pisząc w tej publikacji jedynie o osobach ważkich, ponadczasowych - autor a zarazem wydawca miałby bardzo mały krag nabywców. Kiedy wstawił tych "nastoletnich sportowców" ma szanse na duzo większy zbyt tej ksiązki! Pozytywnym jest w tym wszystkim to, że ci co sa zafascynowani "tylko sportem" może przy okazji dowiedzą się o innych osobowosciach Jeleniej Góry!
~LR 7-05-2009 11:27
Bardzo jestem ciekaw tej publikacji i mnie osobiscie cieszy wiadomosc, ze pan Wiklik poswiecil sporo miejsca takze sportowcom, (nawet tym nastoletnim). Skoro sam autor jak i recenzenci sa zgodni, iz brakuje w niej wielu nazwisk nie pozostaje nic innego jak miec nadzieje, ze niebawem ukaze sie czesc druga...
~bleee 7-05-2009 17:19
A co miałoby być o Piesiaku? Kto to jest Piesiak?
~ago 7-05-2009 17:49
Szkoda, że pan Cezary Wiklik nie zebrał w jednym tomie samych sportowców (którymi nie jestem osobiście zbyt zainteresowana), a w drugim tomie nie pomieścił wszystkich innych ludzi. Fajnie, że jest rzetelna recenzja tej pozycji, przynajmniej wiadomi, czego należy się spodziewać. (gapa ze mnie)
~;-) 7-05-2009 20:22
a o Prystromie jest?
~erg 7-05-2009 23:21
A kto to jest bleee,bo nie wiem... ?
~ago 9-05-2009 23:03
Do Erg - Wygląda na to, że Bleee jest dziś legniczaniniem...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group