Wtorek, 19 stycznia
Imieniny: Henryka, Mariusza, Marty
Czytających: 7385
Zalogowanych: 12
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Brudno w mieście. Na gruntowne porządki jeszcze nie czas

Czwartek, 10 lutego 2011, 7:55
Aktualizacja: Piątek, 11 lutego 2011, 8:19
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Brudno w mieście. Na gruntowne porządki jeszcze nie czas
Fot. TEJO
Po zejściu śniegu i lodu miasto odkrywa przed mieszkańcami nie tylko dziurawe drogi. Poza nimi, na trawnikach, chodnikach i placach pojawiły się sterty papierów, butelek, papierosowych niedopałków oraz psie kupy. Czy jest szansa, że ktoś posprząta ten ogólny bałagan? Władze miasta liczą, że jeszcze spadnie śnieg…

W tej sprawie napisał do nas pan Janusz Molęda z Zabobrza. Jego zdaniem obraz dzielnicy, jaki wyłonił się po zimie, szokuje i budzi odrazę.
– To co się teraz dzieje na chodnikach i trawnikach oraz zielonych placach, to jest jakiś horror. Mieszkam na siódmym piętrze budynku przy ul. Wiłkomirskiego. Z okien mam „piękny widok”, z każdej strony leży sterta śmieci. Na zielone place przeznaczone do zabaw dzieci codziennie wyprowadzane są psy, które się tam załatwiają. Nie ma nawet metra kwadratowego, na którym nie leżałyby psie odchody. Podobnie jest na chodnikach, po których po prostu nie można chodzić. W końcu dojdzie do jakieś epidemii. Zarówno dorośli, jak i dzieci brodzą w błocie i psim kale. Po wyjściu na spacer dzieci wracają do domu całe wybrudzone, dosłownie ugnojone – oburza się Janusz Molęda z Zabobrza.

Jak się okazuje, nie lepiej wygląda też sytuacja w centrum miasta. – Płacimy wysokie podatki, a przez miasto nie można przejść . Wystarczy popatrzeć na ulicę Drzymały, Sobieskiego, Poznańską, Kilińskiego i inne. Wszędzie jest taki bałagan, że wstyd. Wstyd jest nam, mieszkańcom, którzy przechodzą obok niemieckich i polskich turystów czyszczących buty z psich odchodów. A gdzie są służby sprzątające? - pyta pani Ewelina Bieluń z Jeleniej Góry.

Skargi od mieszkańców codziennie odbierają również strażnicy miejscy, który rozpoczęli akcję upominania właścicieli zanieczyszczonych terenów. Obecnie strażnicy pouczają i przypominają o obowiązku sprzątania, ale jeśli to nie przyniesie pozytywnego efektu, posypią się kary nawet do 500 zł oraz wnioski do sądu o ukaranie opornych właścicieli.

Prezydent Marcin Zawiła natomiast zapowiedział, że dopilnuje sprzątania terenów należących do miasta, których jest znacznie więcej niż prywatnych brudnych posesji. – W miniony wtorek rozmawialiśmy z miejskimi służbami odpowiedzialnymi za sprzątanie. Wiem, że już pierwsze ekipy wyszły w miasto i starają się uporządkować to, co pojawiło się po zejściu śniegu. Nie można się jednak spodziewać, że cały ten bałagan uda się uporządkować w ciągu kilku dni. Pieniądze na ten cel są zabezpieczone, ale w tym czasie nie przewidujemy gruntownych, wiosennych porządków. Poza tym mam nadzieję, że w najbliższym czasie spadnie jeszcze trochę śniegu, nie po to, by zakryć bałagan, ale by młodzi ludzie mogli skorzystać z prawdziwych ferii – dodał Marcin Zawiła.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (55) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group