Niedziela, 28 lutego
Imieniny: Lecha, Romana
Czytających: 1683
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Biurokracja opóźnia stypendia

Środa, 30 sierpnia 2006, 0:00
Aktualizacja: Środa, 30 sierpnia 2006, 19:50
Autor: Angelika Grzywacz
Jelenia Góra: Biurokracja opóźnia stypendia
Fot. Angelika Grzywacz
Pomoc finansowa dla uczniów miała być już w czerwcu. Do dziś uczniowie nie dostali pieniędzy. Wszystkiemu winna jest skomplikowana procedura.

Uczniowie ze szkół ponagimnazjalnych kończących się maturą od trzech miesięcy czekają na stypendia unijne. Opóźnienia powtarzają sie od kilku lat. Druga transza do dzisiaj nie wpłynęła jeszcze na konto Urzędu Miasta w Jeleniej Górze, skąd miała trafić do szkół i uczniów.

- Termin wypłacania pieniędzy został przesunięty, ponieważ wniosek musi zostać zatwierdzony przez Urząd Marszałkowski - tłumaczy Barbara Latosińska, główny specjalista w Wydziale Oświaty i Wychowania UM. - W tym roku do Urzędu Marszałkowskiego wpłynęło natomiast bardzo dużo wniosków. Są one bardzo dokładnie sprawdzane pod kątem merytorycznym i finansowym.

Sprawdzanie trwa, a uczniowie i rodzice sa coraz bardziej niecierpliwi.
W ubiegłym roku szkolnym w "Mechaniku" stypendium unijne zostało przyznane ponad setce uczniów. Pieniądze miały wpłynąć na ich konta po dostarczeniu faktur. Mimo że wielu uczniów wywiązało się i dostarczyło w terminie dokumenty, pieniędzy nie widać do dzisiaj.

- Syn prosił, żebym kupiła mu kilka rzeczy na poczet przyznanego stypendium - mówi jeden z rodziców. - Pieniądze miały wpłynąć miesiąc później. Dostarczyliśmy wszystkie faktury i zaświadczenia. Do dziś nie wiadomo, kiedy pojawią się środki.
- Pieniądze są w planie, nie ma ich natomiast na koncie bankowym - mówi dyrektor szkoły Wanda Kozyra. - To nie my przydzielamy pieniądze. W momencie, kiedy dostajemy środki z urzędu, od razu wypłacamy je naszym uczniom.

Sprawę wypłacenia stypendiów dodatkowo opóźniło niedostarczenie na czas przez niektórych uczniów faktur do szkoły.
- Wiele spraw utrudniają dzieci i rodzice - mówi jedna ze szkolnych księgowych. - Ostatnio przyszedł uczeń i przyniósł bilet za czerwiec. Miał pretensje, że nie ma jeszcze pieniędzy na koncie. A przecież nie mozemy zrobić rozliczenia jak nie mamy dokumentów - dodaje.

Rodzice, którzy w terminie dostarczyli dokumenty do szkoły, są oburzeni, że muszą czekać na pieniądze tyle czasu.
- Miałam opłacić wyjazd syna na wakacje - mówi Mariola Buździuch, matka jednego z uczniów. - Czekaliśmy od czerwca. W sekretariacie nikt nie potrafił odpowiedzieć nam na pytanie kiedy pojawią się na koncie obiecane złotówki.

- Czekamy na oficjalne pismo z Urzędu Marszałkowskiego i w ślad za tym pójdą środki, które wpłyną na urzędowe konto - wyjaśnia Barbara Latosińska. - Wówczas zostaną one rozdysponowane na poszczególne szkoły. Z naszej strony dołożymy wszelkich starań, żeby pieniądze jak najszybciej trafiły do uczniów. Zdajemy sobie sprawę, że ci, którzy złożyli wnioski, są w trudnej sytuacji, ale wszystkiemu winna jest cała procedura.

Od września pieniądze mają być wypłacane zaliczkowo, a nie jak do tej pory – po okazaniu faktur.
- Będzie to znaczne ułatwienie zarówno dla składajacych wnioski, jak i dla szkoły - mówi Barbara Latosińska. - Uczeń po złożeniu wniosku nie będzie przynosić żadnych dokumentów. Jedynym wymogiem będzie obecność pobierających stypendia na zajęciach szkolnych. Nie mogą oni przekroczyć czterech dni nieusprawiedliwionych nieobecności.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group