Sobota, 25 września
Imieniny: Aurelii, Władysława
Czytających: 5128
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Autobusami do sukcesu, czy do klęski

Piątek, 4 września 2009, 7:23
Aktualizacja: Poniedziałek, 7 września 2009, 21:04
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Autobusami do sukcesu, czy do klęski
Fot. TEJO
Może się okazać, że od 1 stycznia przyszłego roku autobusy Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego dojadą tylko do granic Jeleniej Góry, bo ościenne gminy wybiorą tańszego przewoźnika. Samorządowcy roboczo dyskutowali wczoraj o nowych stawkach po przekształceniu MZK w spółkę. Gminy będą musiały pokrywać realne koszty usług, co niesie za sobą ich większe wydatki, nawet o 30 procent.

Do ratusza przybyli przedstawiciele Janowic Wielkich, Piechowic, Starej Kamienicy, Jeżowa Sudeckiego, Mysłakowic, Podgórzyna. Debatowali z zastępcą prezydenta Jeleniej Góry Jerzym Lenardem o nowych taryfach. Na spotkaniu miały paść wspólne propozycje, które następnie mieliby ocenić i przyjąć bądź odrzucić radni. Niestety, nie osiągnięto porozumienia w tej sprawie.

– Może tak się stać, że 1 stycznia zostawią nas państwo z potężnym problemem – podkreślił Jerzy Lenard. Widmo klęski może bowiem zawisnąć nad Miejskim Zakładem Komunikacyjnym. Jeśli ościenne samorządy nie dołożą do jego utrzymania, pieniędzy na funkcjonowanie MZK nie starczy. Chyba że wejdą w życie spore podwyżki dla pasażerów. Samorządowcy nie chcą takiego rozwiązania ze względu na rok wyborczy. Ale do osiągnięcia konsensusu brakuje wiele.

– Przedstawiciele wszystkich gmin mieli przedstawić swoje propozycje nowego rozwiązania, tymczasem zostaliśmy przez radę miasta Jeleniej Góry postawieni przed faktem dokonanym – mówił nam po spotkaniu Paweł Zackiewicz, radny Piechowic i przewodniczący komisji ds. rozwoju lokalnego i finansów.

– Nikt z radnych Jeleniej Góry się nie pojawił, a na spotkaniu przedstawiono nam jedną propozycję odgórną i sama przedstawicielka MZK zapowiedziała, że nie widzi możliwości, byśmy jej nie przyjęli. Tymczasem około 30-procentowe podwyżki dla tak małych budżetów, jakimi dysponują nasze gminy, mogą być nie do udźwignięcia – dodał Zackiewicz. W przypadku gminy Piechowice wiąże się to z dużą dopłatą ponoszoną przez budżet gminy. Szacunkowy koszt wzrósłby o 250 tysięcy złotych.

– Stoimy na stanowisku takiej zmiany taryfy, która by wypośrodkowała dopłaty gminy i poniesienie kosztów przez korzystających z MZK. Uważamy, że Dopasowanie taryfy do potrzeb i możliwości budżetów gmin powinno być też elastyczne, na chwilę obecną przedstawiono nam jedną taryfę i jedno rozwiązanie dla wszystkich – usłyszeliśmy.

Krzysztof Raczek, zastępca burmistrza Piechowic, otwarcie mówił, że jeśli nie uda się dojść do porozumienia, wszystkie gminy zadeklarowały, że będą się zastanawiały nad zmianą przewoźnika oferującego niższe ceny usług. Na obecnie podaną propozycję taryf gmin po prostu nie stać. Jedyny wniosek jaki pojawił się na spotkaniu to, jak mówi wiceburmistrz Piechowic, „jak najszybciej przystąpić do rozmów, które spowodowałyby przebudowę taryf”.

Jerzy Lenard po spotkaniu powiedział, że wszyscy uczestnicy zgodzili się co do jednego: obecny system finansowania jest niedoskonały a taryfa powoduje, że bardzo duży ciężar przerzucany jest na budżety gmin.

– Przedstawiciele gmin byli zdania, że pasażerowie powinni trochę więcej partycypować w kosztach usług, które są świadczone na ich rzecz – mówi Jerzy Lenard. – My zaproponowaliśmy opracowanie wspólnej taryfy, którą później przedstawimy radnym Jeleniej Góry. Moim zdaniem potrzebne jest minimum jeszcze jedno takie spotkanie. W najbliższych kilku dniach wszystkie gminy otrzymają zarys tworzenia nowej taryfy, co będzie dużej mierze odzwierciedleniem tych propozycji, które były składane do rady.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (49) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group