Krzysztof W., który 18 kwietnia strzelał a następnie zabarykadował się wieży strażniczej, w dalszym ciągu jest w złym stanie psychicznym i lekarze nie zgadzają się na czynności procesowe.
Prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska mówi, że to uniemożliwia postawienie zarzutów przekroczenia uprawnień służbowych i ewentualnego narażania życia i zdrowia wielu osób.
Tymczasem kontrolę zakończyła już jedna z dwóch komisji Zarządu Zakładów Karnych. Z utaleń wynika, że dyrekcja aresztu przez wiele miesięcy nie potrafiła się uporać z konfliktem personalnym między Krzysztofem W. a jego przełożonym.
Konflikt ten jest wymieniany jako źródło problemów psychicznych strażnika.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.