Środa, 12 sierpnia
Imieniny: Klary, Juliana
Czytających: 6065
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Zwierzęta leśne muszą cierpieć?

Wiadomości: Sobieszów
Wtorek, 28 lutego 2012, 9:21
Aktualizacja: Czwartek, 1 marca 2012, 14:32
Autor: Agrafka
Nie można być obojętnym na los zwierzyny leśnej, szczególnie gdy wymaga pomocy. Co najmniej trzy instytucje, czy też organizacje powinny w takich sytuacjach służyć pomocą i zaopiekować się np. ranną sarną lub oszczędzić jej cierpienia dobijając. Jednak nie zawsze jest to takie łatwe.

Jeden z mieszkańców Sobieszowa znalazł niedawno sarnę w lesie, która była ranna, nie postrzelona, leżała w śniegu i widać było, że bardzo cierpiała. Postanowił jej pomóc. Zadzwonił do koła łowieckiego, gdzie ku zaskoczeniu usłyszał, że jest czas ochrony saren i nie mogą nic zrobić. Weterynarz także nie miał w tej kwestii zbyt wiele do powiedzenia, gdyż nie zajmuje się zwierzyną leśną. Nikt też nie poinformował mężczyzny, szukającego ratunku dla sarny, że sprawą powinna zająć się straż miejska lub nadleśnictwo. Niestety sarna zdechła na mrozie.

- Zwierzyna dzika w stanie wolnym jest własnością skarbu państwa. Koła łowieckie regulują populację zwierzyny, aby nie było jej zbyt dużo, ani zbyt mało. Rocznie jest podana konkretna liczba np. saren, czy dzików do odstrzału, czyli ustala się tzw. plan hodowlany. Jeśli sarna sama padnie, odlicza się ją od tej liczby (schodzi z planu). Oczywiście koła łowieckie płacą rolnikom za szkody wyrządzone przez zwierzynę leśną. Jeśli sarna jest ranna i kona w lesie koło łowieckie może ją dobić, ale tylko w czasie trwania sezonu polowań na ten gatunek oraz jeśli plan pozyskania koła nie wyczerpał się. Jeśli akurat mamy okres ochronny na dany gatunek, koła łowieckie nie mogą interweniować. W takich sytuacjach należy powiadomić straż miejską, która powinna zająć się cierpiącym zwierzęciem lub poinformować o tym nadleśnictwo – mówi Wiktor Marconi, członek Komisji Strzeleckiej Naczelnej Rady Łowieckiej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (22) Dodaj komentarz

~pero 28-02-2012 9:51
okres ochronny. Idżcie w nocy do lasu top zobaczycie ten okres ochronny. Brak mi już słów. Dostają odstrzał i strzelają co noc ale jakinś trafem nie mogą z celownika optycznego zastrzelić zwierzyny i strzelają cały rok.
~sqandal 28-02-2012 9:57
ależ przepisy to Wy macie , straszność
~Szogun 28-02-2012 10:11
Ostatnio ratowałem sarnę którą zaatakowały dwa sznaucery. Jeden gryzł w tylne łapy a drugi gryzł jej gardło. Sarna wyła o pomoc. Śniegu było po kolana ale i tak biegłem by ją ratować. Na szczęście mi się udało a sarna po lekkim szoku powoli odeszła w stronę lasu. Dodam że były to psy prywatnej osoby i do tego myśliwego niedaleko zamieszkującego , który wypuszcza pieski by pobiegały.
~$$$ 28-02-2012 10:16
czy dzikie psy też są własnością państwa powinni też mieć okres ochronny
~ 28-02-2012 10:37
nie miał noza żeby podciąć jej gardło ?
~zły 28-02-2012 11:25
Zmieńcie prawo mordercy,kłusownicy i ludzkie hieny.Tego mysliwego co puszcza psy należy ukarać wykluczając z myślistwa.
jocker1 28-02-2012 11:33
Podczas zimy podchodzą pod ogrodzenie mojego domu sarny w poszukiwaniu pożywienia. Przeskakują ogrodzenie, a potem nie mogą się wydostac. Zadzwoniłam z tym problemem do miejscowego leśniczego to usłyszałam w odpowiedzi, że oni się tym nie zajmą, najlepiej dokarmic samemu i czekac aż sama pójdzie do lasu bo oni na każde takie zgłoszenie nie mogą przyjechac. Tylko jak można spokojnie patrzec na to jak takie dzikie zwierze, wystraszone próbuje przeskoczyc przez płot kalecząc przy tym nogi. Najlepiej jest powiedziec, że to nie ich sprawa, ich nie dotyczy, tylko w takim razie to czyja to jest sprawa, po co jest leśniczy i nadleśnictwo. Tylko, kiedy w ogrodzenie zaplątał się wielkim porożem jeleń leśniczy przyjechał natychmiast, zwierzę zostało odstrzelone a rogi zabrane...czyli było można.
~sarna 28-02-2012 11:52
W Piastowie jadac od Szklarskiej do Jeleniej Góra na łąkach po prawej stronie w styczniu polowały dwa duże mieszańce na sarny,jednego dnia niosły części porozrywanej sarny do Piastowa.Miejscowe kmiotki wypuszczają psy aby się najadły.Jest to skandal nikogo to kłusownictwo nie obchodzi.Ciekawe jak by człowiek kłusował tez mu wolno.
~cieplicznin 28-02-2012 12:00
Jedno wielkie kłusownictwo pod płaszczykiem ochrony zwierzyny.
~ 28-02-2012 12:05
Polska to kraj ludzi ktorzy uwazaja ze sa katolikami,a wg mnie to tylko fasada ,pieniadze,zarcie,woda reszta ich nie obchodzi,a z tej pazernosci zapomnieli co to jest czlowieczenstwo.Psy trzeba karmic,wychowywac.Byc uczulonym na krzywdy twierzat,ludzi a nie klepac zdrowaski i uwazac ze jest wszystko o.k.
~ 28-02-2012 13:15
"Zwierzyna dzika w stanie wolnym jest własnością skarbu państwa." P A R A N O J A
~/, 28-02-2012 14:24
Lepiej glodującymi dziećmi sie zajmijcie, a nie sarenkami!
~pomysł 28-02-2012 15:16
rżnąć rznąć rżnąć i jeszcze raz rżnąć dzikie darmozjady DO GARA !!!!!!!!!!!!
~Czlowiek Kon 28-02-2012 15:17
To dlatego jak nastawie wnyki to musze czekac tygodniami az cos wpadnie... Bede musial zastawic cos na te psy...
Piipi Jelonkowa 28-02-2012 15:34
..do [~Sqandal] .. masz rację ! Myśliwy to zdrajca,bo zapomina o zwierzątku .. kiedy ono potrzebuje go w swoim cierpieniu ! ~Wiesz ? .. zostań ekologiem to taki Fajny Człowiek .. taki również obronca zwierząt ! Napiszę Ci .. jeszce coś: - " Ani puszcze,ani wieloryby, ani wilki nie mają możliwości wnieśc spraw do sądu.DLATEGO .. w DEMOKRATYCZNYCH państwach organizacjomekologicznym przyznano uprawnienia w obronie intersu środowiska .. JAKO interesu ogólnego"
~ak 28-02-2012 16:56
\" 28-02-2012 14:24 | ~/, | IP: *.adsl.tpnet.pl Lepiej glodującymi dziećmi sie zajmijcie, a nie sarenkami!\" SAM COŚ ZRÓB CEPIE DLA DZIECI, A NIE INNYCH POUCZASZ, O KOGO MAJĄ WALCZYĆ. Gdyby każdy jeden coś zrobił to i dzieci najedzone by chodziły i zwierzęta by nie cierpiały.
~Pit 28-02-2012 19:58
Moim zdaniem jakim prawem ludzie mogą kontrolowac populacje gatunków ? To MY! jesteśmy na ich terytorium i nie mamy prawa tego zmieniac.
~ 28-02-2012 20:29
Skarb państwa nie stworzył zwierzyny dzikiej i nie ma do niej prawa , zwierze dzikie ma prawo do wolności, rozumiecie durnie!
~klomp 28-02-2012 20:48
węgla ,czy gazu też skarb państwa nie stworzył....a twierdzi ze ma do nich prawo .ciekawe....
~ 28-02-2012 21:06
Teraz jest takie prawo od ubiegłego roku, że nie wolno odstrzeliwać wałęsających się psów na terenach niezamieszkałych. Psie lobby sobie to załatwiło w sejmie. Leśniczy , myśliwy czy każdy inny może sobie teraz pus...ć psy wolno bo pies musi się wybiegać a zwierzyna jest przecież dzika niech sobie sama daje radę. Rozumiem chyba też myśliwego który nie chciał dobić ranną sarnę w okresie ochronnym bo zostałby kłusownikiem. W prawie łowieckim nie ma chyba t. zw. wyższej konieczności. Co za czasy co za obyczaje. Stach
~ 29-02-2012 1:00
hmmmmmmmmm straż miejska??? a jak miasto nie posiada straży miejskiej, policja nie zajmuje się tymi sprawami, urząd miasta bezradny i weterynarz również to co należy zrobić???? przejść i pozostawić obraz konającej sarny w pamięci??? a może w związku z bezrobociem i ubóstwem dobić i zamrozić by mieć co jeść w przyszłości???? brak słów
~do pero 29-02-2012 11:40
okres ochronny na sarny, na kazde zwierze jest w roku podany okres ochronny a nie na wszystkie naraz wiec co sie dziwisz ze strzelaja

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group