Mężczyzna zdecydował się na kradzież obróbek z blachy miedzianej z dachu jednego z domów przeznaczonych do remontu.
- Niektóre kamery są tak usytuowane, iż obserwacja aktu kradzieży nawet na dachu jest możliwa, więc patrol Straży Miejskiej nie miał żadnych problemów, by schwytać złodzieja, który na widok funkcjonariuszy wprawdzie umknął z dachu, ale trasa jego ucieczki była kontrolowana przez operatora monitoringu. Złodziej został oddany w ręce policji - dodaje Cezary Wiklik.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.