Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 9 kwietnia
Imieniny: Dobrosławy, Mai
Czytających: 12836
Zalogowanych: 100
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Zmasowany atak na sklepy

Czwartek, 21 grudnia 2006, 0:00
Autor: Angelika Grzywacz
Jelenia Góra: Zmasowany atak na sklepy
Fot. Angelika Grzywacz
Dla jednych przyjemność, dla innych konieczność, dla wielu – tortury. Świąteczne zakupy. Lawiny klientów handlowcy spodziewają się w sobotę.

Większość sklepów już teraz przyjęła dodatkowych sprzedawców. Mimo to, w kolejkach mieszkańcy nawet w godzinach rannych muszą spędzić sporo czasu.
– Rano bywa już tłoczno, a przecież większość ludzi pracuje – mówi jedna z kasjerek w hipermarkecie na Zabobrzu.
Znacznie gorzej jest popołudniami, kiedy klienci atakują sklepowe półki. Jak przewiduje personel – sobota będzie najgorsza.
– Dlatego lepiej wcześniej uporać się ze świątecznymi sprawunkami – radzą sprzedawcy.

Spore korki na drogach dojazdowych do marketów tworzą się już od rana. Wprawdzie przed Tesco po ósmej na parkingach jest jeszcze sporo miejsc, przed Kauflandem już wtedy robi się tłoczno. Zabobrze bywa celem handlowych pielgrzymek mieszkańców nie tylko centrum Jeleniej Góry, lecz także Cieplic i Sobieszowa.
– Tu możemy wszystko kupić w jednym miejscu. Poświęcamy więc całe przedpołudnie na zakupy – mówią państwo Nowaccy z uzdrowiskowej części miasta (nie ma tam hipermarketów).

Wszyscy kupują, ale nie wszyscy pozytywnie się do tych zakupów odnoszą
– Jak jadę z żoną na zakupy, to mnie zaczyna boleć głowa – przyznaje szczerze Andrzej Chałek z Jeleniej Góry. – Zgodnie z tradycją kupujemy, ile się da, nie jest to jednak rozsądne. Wydajemy na świąteczne zakupy nawet więcej pieniędzy niż mamy – dodaje.

Jak to możliwe? Wszystko dzięki bankom i firmom kredytowym, które na święta zawsze przygotowują wyjątkowe oferty.
– Wzięłam korzystny kredyt – mówi pani Ania z Zabobrza. – Święta są raz w roku. Za te pieniądze zrobię zakupy i kupię prezenty dla najbliższych.

Ci, których na wzięcie kredytu nie stać lub nie lubią zakupów w hipermarketach, wybierają miejskie targowiska. I tu też powodzeniem cieszy się bazar na Zabobrzu. – Mam swoje ulubione stoisko z mięsem: prosto z uboju. Umówiłam się z gospodynią, że przywiezie mi kaczkę. Kupiłam karpie ze stawów w Parowej. Znacznie smaczniejsze od tych z hipermarketu. Tu mam gwarancję świeżości – mówi Agnieszka Tomala.

Za to niezbyt wielkim zainteresowaniem cieszą się sklepy w centrum Jeleniej Góry. – Tu jest bardzo drogo, ceny pod Niemca – zauważa Mariusz Pawlicki. Jedynie w delikatesach przy ul. Szkolnej ustawiają się spore kolejki. – To dobry sklep z markową żywnością. Jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Zawsze tu kupuję, a do hipermarketów nie chce mi się jeździć – podkreśla Magda Chojnicka.

Wszyscy powinni pamiętać, że święta szybko miną. Pieniądze z kredytów trzeba będzie oddać. Warto się zastanowić, czy taki szał świątecznych zakupów jest nam koniecznie potrzebny. Nie zapomnijmy, że najważniejsze nie są sprawunki, ale narodziny Jezusa w szopce Betlejemskiej i przede wszystkim w naszych sercach.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
590
Brawura kierowców
60%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
32%
Kiepski stan naszych dróg
8%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Inne wydarzenia
Mordercza walka, Śnieżka na trasie prestiżowego ultramaratonu
 
Kilometry
Utrudnienia na Bankowej
 
112
Zderzenie w Jeżowie Sudeckim
 
Aktualności
Policjanci pomagają mieszkańcom Jeleniej Góry
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group