Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 20 stycznia
Imieniny: Fabiana, Sebastiana
Czytających: 14482
Zalogowanych: 49
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Zmasowany atak na sklepy

Czwartek, 21 grudnia 2006, 0:00
Autor: Angelika Grzywacz
Jelenia Góra: Zmasowany atak na sklepy
Fot. Angelika Grzywacz
Dla jednych przyjemność, dla innych konieczność, dla wielu – tortury. Świąteczne zakupy. Lawiny klientów handlowcy spodziewają się w sobotę.

Większość sklepów już teraz przyjęła dodatkowych sprzedawców. Mimo to, w kolejkach mieszkańcy nawet w godzinach rannych muszą spędzić sporo czasu.
– Rano bywa już tłoczno, a przecież większość ludzi pracuje – mówi jedna z kasjerek w hipermarkecie na Zabobrzu.
Znacznie gorzej jest popołudniami, kiedy klienci atakują sklepowe półki. Jak przewiduje personel – sobota będzie najgorsza.
– Dlatego lepiej wcześniej uporać się ze świątecznymi sprawunkami – radzą sprzedawcy.

Spore korki na drogach dojazdowych do marketów tworzą się już od rana. Wprawdzie przed Tesco po ósmej na parkingach jest jeszcze sporo miejsc, przed Kauflandem już wtedy robi się tłoczno. Zabobrze bywa celem handlowych pielgrzymek mieszkańców nie tylko centrum Jeleniej Góry, lecz także Cieplic i Sobieszowa.
– Tu możemy wszystko kupić w jednym miejscu. Poświęcamy więc całe przedpołudnie na zakupy – mówią państwo Nowaccy z uzdrowiskowej części miasta (nie ma tam hipermarketów).

Wszyscy kupują, ale nie wszyscy pozytywnie się do tych zakupów odnoszą
– Jak jadę z żoną na zakupy, to mnie zaczyna boleć głowa – przyznaje szczerze Andrzej Chałek z Jeleniej Góry. – Zgodnie z tradycją kupujemy, ile się da, nie jest to jednak rozsądne. Wydajemy na świąteczne zakupy nawet więcej pieniędzy niż mamy – dodaje.

Jak to możliwe? Wszystko dzięki bankom i firmom kredytowym, które na święta zawsze przygotowują wyjątkowe oferty.
– Wzięłam korzystny kredyt – mówi pani Ania z Zabobrza. – Święta są raz w roku. Za te pieniądze zrobię zakupy i kupię prezenty dla najbliższych.

Ci, których na wzięcie kredytu nie stać lub nie lubią zakupów w hipermarketach, wybierają miejskie targowiska. I tu też powodzeniem cieszy się bazar na Zabobrzu. – Mam swoje ulubione stoisko z mięsem: prosto z uboju. Umówiłam się z gospodynią, że przywiezie mi kaczkę. Kupiłam karpie ze stawów w Parowej. Znacznie smaczniejsze od tych z hipermarketu. Tu mam gwarancję świeżości – mówi Agnieszka Tomala.

Za to niezbyt wielkim zainteresowaniem cieszą się sklepy w centrum Jeleniej Góry. – Tu jest bardzo drogo, ceny pod Niemca – zauważa Mariusz Pawlicki. Jedynie w delikatesach przy ul. Szkolnej ustawiają się spore kolejki. – To dobry sklep z markową żywnością. Jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Zawsze tu kupuję, a do hipermarketów nie chce mi się jeździć – podkreśla Magda Chojnicka.

Wszyscy powinni pamiętać, że święta szybko miną. Pieniądze z kredytów trzeba będzie oddać. Warto się zastanowić, czy taki szał świątecznych zakupów jest nam koniecznie potrzebny. Nie zapomnijmy, że najważniejsze nie są sprawunki, ale narodziny Jezusa w szopce Betlejemskiej i przede wszystkim w naszych sercach.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
130
Pozytywnie
37%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
35%
Negatywnie
28%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Gmina Jeżów Sudecki
Świąteczna atmosfera kolędowania w Dziwiszowie
 
Aktualności
Rosja – przeciwnik szalenie nieprzewidywalny
 
Jeleniogórskie ulice
Ulica Lubańska w Jeleniej Górze – niby prosta droga, ale łatwo nie jest
 
Karkonosze
Czy ferie w Karkonoszach będą śnieżne?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group